Gość (5.172.*.*)
Pytanie o 476 N.E. dotyczy jednej z najważniejszych i najbardziej symbolicznych dat w historii Europy. Skrót N.E. oznacza naszej ery (odpowiednik łacińskiego A.D. – Anno Domini lub angielskiego C.E. – Common Era), a liczba 476 wskazuje na konkretny rok.
Zatem, 476 N.E. to rok, który w tradycyjnej historiografii europejskiej jest uznawany za datę upadku Cesarstwa Zachodniorzymskiego i symboliczny koniec starożytności, a jednocześnie początek średniowiecza.
Wydarzenie, które na stałe wpisało ten rok do podręczników historii, miało miejsce 4 września 476 roku.
W tym dniu germański wódz, Odoaker, stojący na czele armii najemników złożonej z Herulów, Skirów i innych plemion, dokonał przewrotu we Włoszech. Odoaker obalił młodego cesarza zachodniorzymskiego, zaledwie kilkunastoletniego Romulusa Augustulusa, w Rawennie, która była wówczas stolicą cesarstwa.
Romulus Augustulus był często postrzegany jako marionetkowy władca, osadzony na tronie przez swojego ojca, Orestesa. Co kluczowe, Odoaker nie powołał na tron nowego cesarza. Zamiast tego, odesłał insygnia cesarskie do Konstantynopola, do cesarza wschodniego, Zenona Izauryjczyka.
Ten gest miał ogromne znaczenie symboliczne. Odoaker formalnie uznał zwierzchnictwo cesarza wschodniego, a sam ogłosił się królem Italii (lub, jak niektórzy historycy sugerują, otrzymał tytuł patrycjusza i namiestnika Italii). W praktyce przejął pełną kontrolę nad Półwyspem Apenińskim.
Choć istniał jeszcze Juliusz Nepos, prawowity cesarz zachodni, który uciekł do Dalmacji, to po 476 roku nie powołano już żadnego cesarza na Zachodzie, a linia zachodnich władców rzymskich dobiegła końca.
Ciekawostka: Imię ostatniego cesarza Zachodu, Romulus Augustulus, jest ironiczne. Romulus to imię legendarnego założyciela Rzymu, a Augustulus to zdrobnienie od Augusta, pierwszego cesarza, co można przetłumaczyć jako "mały August" — symboliczny koniec wielkiego imperium.
476 rok jest datą umowną, ale niezwykle istotną dla europejskiej historiografii.
Historycy od dawna poszukują wyraźnej cezury oddzielającej starożytność od średniowiecza. Upadek Rzymu, symbolizowany przez detronizację ostatniego cesarza, stał się najczęściej przyjmowanym momentem granicznym.
Warto pamiętać, że upadek dotyczył tylko Cesarstwa Zachodniorzymskiego. Cesarstwo Wschodniorzymskie, ze stolicą w Konstantynopolu (później zwane Bizancjum), przetrwało ten wstrząs i kontynuowało swoją historię przez kolejne tysiąc lat, aż do zdobycia Konstantynopola przez Turków w 1453 roku.
Dla Rzymian żyjących w 476 roku, dzień ten mógł nie wydawać się końcem świata. Włochy były już od dawna pod kontrolą germańskich wodzów, a życie codzienne w wielu miastach toczyło się dalej. Jednak z perspektywy czasu, symboliczne przekazanie insygniów cesarskich na Wschód oznaczało, że na Zachodzie, w kolebce imperium, nie było już władzy cesarskiej. Rozpoczął się nowy rozdział, w którym na gruzach dawnego imperium zaczęły powstawać państwa barbarzyńskie, co ostatecznie ukształtowało mapę średniowiecznej Europy.