Gość (5.172.*.*)
To jest fascynujące ćwiczenie myślowe z pogranicza teorii prawa i praktyki. Proponowane zmiany dotykają dwóch filarów prawa cywilnego: klauzuli generalnej, która wprowadza element moralności i słuszności do stosunków prawnych, oraz fundamentalnej kwestii zdolności do czynności prawnych, czyli autonomii prawnej jednostki.
Oto, jakie byłyby konsekwencje, gdyby w Kodeksie cywilnym wprowadzono te modyfikacje.
Artykuł 5 Kodeksu cywilnego to jeden z najważniejszych i najbardziej elastycznych przepisów w polskim prawie prywatnym. Mówi on o tzw. nadużyciu prawa podmiotowego.
Obecnie, zgodnie z art. 5 KC, nie można korzystać ze swojego prawa w sposób sprzeczny:
Działanie sprzeczne z tymi kryteriami nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony prawnej. W praktyce oznacza to, że sąd może odmówić ochrony osobie, która formalnie ma rację (np. ma prawo żądać zwrotu długu), ale jej żądanie jest rażąco niesprawiedliwe, niemoralne lub sprzeczne z ogólnie przyjętymi normami etycznymi w społeczeństwie.
Zasady współżycia społecznego to tzw. klauzula generalna. Nie mają one sztywnej definicji, a ich treść jest zawsze oceniana przez sąd w kontekście konkretnej sprawy i całokształtu okoliczności. Działają one jako "ostatnia deska ratunku" dla sądów, pozwalając na złagodzenie rygoryzmu prawa w wyjątkowych, skrajnie niesprawiedliwych przypadkach.
Usunięcie frazy „lub z zasadami współżycia społecznego” miałoby ogromne, rewolucyjne konsekwencje dla polskiego prawa cywilnego:
Sądy straciłyby możliwość odwoływania się do ogólnospołecznych norm moralnych i etycznych przy ocenie nadużycia prawa. Ochrony prawnej można by odmówić jedynie w przypadku sprzeczności ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem prawa.
Prawo cywilne stałoby się znacznie bardziej formalne i sztywne (rygorystyczne). Sędzia, nawet w obliczu oczywistej niesprawiedliwości, musiałby trzymać się dosłownego brzmienia przepisów i celu ekonomicznego prawa, bez możliwości odwołania się do zasad słuszności. Oznaczałoby to większą przewidywalność prawa (co jest zaletą), ale kosztem sprawiedliwości indywidualnej (co jest wadą).
Pozostałe kryterium stałoby się jedyną klauzulą generalną. Prawdopodobnie doszłoby do rozszerzenia jego interpretacji w orzecznictwie, aby wypełnić lukę po usuniętych zasadach współżycia społecznego. Jednakże "przeznaczenie prawa" ma z natury bardziej obiektywny i ekonomiczny charakter niż subiektywne i moralne "zasady współżycia społecznego".
Ta propozycja dotyczy kluczowego podziału w prawie cywilnym – zdolności do czynności prawnych, która określa, w jakim stopniu osoba fizyczna może samodzielnie nabywać prawa i zaciągać zobowiązania.
Obecnie Kodeks cywilny dzieli zdolność do czynności prawnych na trzy kategorie:
Zastąpienie słowa „trzynaście” słowem „dziesięć” w art. 12 i art. 13 KC miałoby następujące skutki:
Grupa osób z ograniczoną zdolnością do czynności prawnych zostałaby rozszerzona o dzieci w wieku 10, 11 i 12 lat.
Obecnie ubezwłasnowolnić całkowicie można tylko osobę, która ukończyła 13 lat. Po zmianie, możliwość ta objęłaby również dzieci w wieku 10, 11 i 12 lat, jeśli z powodu choroby psychicznej, niedorozwoju umysłowego lub innych zaburzeń psychicznych nie są w stanie kierować swoim postępowaniem.
Proponowane zmiany prowadzą do dwóch różnych kierunków:
| Przepis | Zmiana | Konsekwencja | Charakter zmiany |
|---|---|---|---|
| Art. 5 KC | Usunięcie „zasad współżycia społecznego” | Utrata elastyczności i kryterium słuszności/moralności w ocenie nadużycia prawa. Prawo staje się sztywniejsze. | Regresywna (w kierunku większego formalizmu) |
| Art. 12 i 13 KC | Zmiana wieku z 13 na 10 lat | Wzrost autonomii prawnej 10-12 latków (ograniczona zdolność do czynności prawnych) oraz możliwość wcześniejszego ubezwłasnowolnienia całkowitego (ochrona). | Postępowa (w kierunku większej autonomii) i ochronna (wobec najmłodszych chorych) |
W rezultacie, mielibyśmy do czynienia z bardziej formalistycznym i mniej elastycznym prawem w zakresie klauzul generalnych, jednocześnie zwiększającym podmiotowość prawną dzieci w wieku 10-12 lat.