Gość (37.30.*.*)
To pytanie, które od lat rozpala historyków i miłośników dziejów Rzeczypospolitej. Czy Insurekcja Kościuszkowska była z góry skazana na porażkę i czy rzeczywiście przyspieszyła ostateczny upadek państwa? Odpowiedź nie jest prosta, ale większość badaczy skłania się ku tezie, że w ówczesnej sytuacji geopolitycznej szanse na pełne zwycięstwo były iluzoryczne, a powstanie stało się bezpośrednim pretekstem do Trzeciego Rozbioru.
Aby zrozumieć kontekst Insurekcji, musimy cofnąć się do 1793 roku i Drugiego Rozbioru Polski. Rzeczpospolita, okrojona i upokorzona, stała się faktycznie rosyjskim protektoratem. Gospodarka upadała, a na jej terenie stacjonowały wojska carskie, które sprawowały realną kontrolę nad państwem.
Bezpośrednią iskrą zapalną, która doprowadziła do wybuchu powstania, był rosyjski rozkaz redukcji armii polskiej o 50%. Dla patriotów, zwłaszcza dla oficerów związanych z ideami Konstytucji 3 Maja, była to jawna próba całkowitego unicestwienia resztek suwerenności i siły zbrojnej. Odmowa wykonania tego rozkazu przez brygadiera Antoniego Madalińskiego 12 marca 1794 roku i jego marsz spod Ostrołęki na Kraków stały się faktycznym początkiem zrywu.
Argumenty za tezą "skazana na porażkę":
Mimo tych trudności, Insurekcja nie była jedynie aktem desperacji. Była to ostatnia próba ratowania Rzeczypospolitej i wyrazem niezgody na likwidację państwa. Początkowe sukcesy, takie jak bitwa pod Racławicami (4 kwietnia 1794) czy Insurekcja Warszawska (17 kwietnia 1794), pokazały, że Polacy potrafią się bić, a zapał powstańczy był ogromny.
Insurekcja Kościuszkowska zakończyła się klęską. Przełomowym momentem była bitwa pod Maciejowicami (10 października 1794), gdzie Tadeusz Kościuszko dostał się do niewoli rosyjskiej. Ostateczny cios zadał szturm wojsk rosyjskich pod dowództwem Aleksandra Suworowa na Pragę (dzielnicę Warszawy) 4 listopada 1794 roku, po którym nastąpiła masakra ludności cywilnej. Ostatnie oddziały powstańcze skapitulowały 16 listopada 1794 roku w Radoszycach.
Upadek powstania stał się bezpośrednim pretekstem dla mocarstw zaborczych do ostatecznej likwidacji państwa polskiego. Już w 1795 roku Rosja, Prusy i Austria dokonały Trzeciego Rozbioru Polski, który oznaczał całkowity upadek i zniknięcie Rzeczypospolitej z mapy Europy na 123 lata.
W tym sensie, Insurekcja Kościuszkowska, choć była heroiczną próbą ratunku, nieuchronnie doprowadziła do szybszego (ostatecznego) rozbioru, ponieważ mocarstwa zaborcze uznały, że dalsze utrzymywanie szczątkowego państwa polskiego, które może stać się "gniazdem rewolucyjnym" (jak to określała caryca Katarzyna II), jest zbyt ryzykowne.
Mimo militarnej porażki i tragicznych konsekwencji w postaci Trzeciego Rozbioru, Insurekcja Kościuszkowska miała ogromne znaczenie symboliczne i ideowe.
Podsumowując, z perspektywy militarnej i geopolitycznej Insurekcja Kościuszkowska była niemal skazana na porażkę z powodu przytłaczającej przewagi militarnej i braku wsparcia zewnętrznego. Jednocześnie, jej upadek bezpośrednio przyspieszył decyzję zaborców o dokonaniu Trzeciego Rozbioru i całkowitej likwidacji państwa polskiego. Była to jednak ostatnia, heroiczna próba ratowania honoru i niepodległości, której idee przetrwały w pamięci narodu.