Gość (37.30.*.*)
To zrozumieć, dlaczego Ameryka Południowa nie stała się jednym z głównych frontów II wojny światowej, trzeba spojrzeć na ten kontynent z perspektywy strategicznej, geograficznej i politycznej mocarstw. Krótko mówiąc, dla głównych stron konfliktu – Aliantów i Państw Osi – Ameryka Południowa nie była priorytetem, a wszelkie próby utworzenia tam stałego frontu byłyby logistycznym koszmarem.
Oto szczegółowe wyjaśnienie, dlaczego „front południowoamerykański” nigdy nie powstał.
Główne cele wojny leżały gdzie indziej. Dla Niemiec i Japonii kluczowe było opanowanie Europy, Związku Radzieckiego i Azji Wschodniej/Pacyfiku. Ameryka Południowa, choć bogata w zasoby, była oddalona od głównych działań wojennych i znajdowała się w strefie wpływów Stanów Zjednoczonych.
Stany Zjednoczone, od czasów ogłoszenia Doktryny Monroe w 1823 roku, uważały obie Ameryki za swoją strefę wpływów, wykluczając interwencje mocarstw europejskich. Choć doktryna ta ewoluowała, w czasie II wojny światowej USA aktywnie dążyły do utrzymania stabilności w regionie, aby zapewnić sobie dostęp do strategicznych surowców i zapobiec utworzeniu baz Osi, które mogłyby zagrażać amerykańskiemu terytorium lub szlakom morskim.
W praktyce oznaczało to, że jakakolwiek próba inwazji lub utworzenia stałego frontu przez Niemcy czy Japonię w Ameryce Południowej byłaby równoznaczna z bezpośrednią konfrontacją z potężną marynarką wojenną i siłami lotniczymi USA, które i tak prowadziły już wojnę na Pacyfiku i w Europie.
Prowadzenie działań wojennych na odległym kontynencie wymagałoby ogromnych nakładów logistycznych, na które Państwa Osi nie mogły sobie pozwolić:
Mimo braku aktywnego frontu lądowego, Ameryka Południowa nie była całkowicie poza konfliktem. Jej rola była kluczowa w sferze gospodarczej i morskiej.
Kraje Ameryki Południowej dostarczały Aliantom niezbędne surowce, takie jak kauczuk, ruda żelaza, mangan, cynk, a także zboże i kawa. Po zajęciu przez Niemcy Norwegii i Danii w kwietniu 1940 roku, znaczenie Brazylii jako dostawcy rudy żelaza dla Wielkiej Brytanii wzrosło, ponieważ Brytyjczycy zostali odcięci od dostaw ze Szwecji. Zapewnienie ciągłości tych dostaw było głównym celem Aliantów w regionie.
Jedynym znaczącym starciem militarnym, które miało miejsce bezpośrednio w pobliżu kontynentu, była Bitwa u ujścia La Platy (grudzień 1939 roku). Była to potyczka morska między niemieckim pancernikiem kieszonkowym „Admiral Graf Spee” a trzema brytyjskimi krążownikami u wybrzeży Urugwaju i Argentyny. Zakończyła się ona samozatopieniem niemieckiego okrętu, co było pojedynczym, choć spektakularnym, incydentem, a nie początkiem frontu.
Brazylia była jedynym krajem Ameryki Południowej, który aktywnie uczestniczył w działaniach zbrojnych poza swoim terytorium. Po atakach niemieckich U-Bootów na brazylijskie statki, które spowodowały ponad 1000 ofiar, Brazylia w sierpniu 1942 roku wypowiedziała wojnę Państwom Osi.
Ciekawostka: Brazylia wysłała do walki w Europie (we Włoszech) Brazylijski Korpus Ekspedycyjny (Força Expedicionária Brasileira, FEB), liczący około 25 700 żołnierzy. Ich emblematem był wąż palący fajkę, co nawiązywało do popularnego powiedzenia, że „prędzej wąż zapali fajkę, niż FEB pójdzie walczyć”. Brazylijczycy brali udział w przełamaniu Linii Gotów i ofensywie wiosennej we Włoszech w 1945 roku.
Podsumowując, Ameryka Południowa odgrywała rolę zaplecza surowcowego i strategicznego punktu kontroli szlaków morskich, ale nie stała się teatrem działań wojennych na skalę frontu europejskiego czy pacyficznego. Głównymi czynnikami były: brak strategicznego priorytetu dla Osi, dominacja USA w regionie oraz ogromne wyzwania logistyczne.