Gość (37.47.*.*)
Jeśli szukasz utworu Nicka Cave’a, w którym przeplatają się motywy fizyki cząstek elementarnych i egzystencjalnego niepokoju, odpowiedź jest prosta: chodzi o utwór „Higgs Boson Blues”. To jedna z najbardziej przejmujących i hipnotyzujących kompozycji w całym dorobku Nicka Cave’a i zespołu The Bad Seeds, pochodząca z wydanego w 2013 roku albumu Push the Sky Away.
Utwór ten trwa blisko osiem minut i zabiera słuchacza w surrealistyczną podróż, która zaczyna się w Genewie (siedzibie CERN), a kończy w upalnym Memphis. To nie jest zwykła piosenka – to gęsta, duszna opowieść o poszukiwaniu sensu w świecie, który zdaje się rozpadać na kawałki.
Tytuł piosenki nawiązuje bezpośrednio do Bozonu Higgsa, potocznie nazywanego „Boską Cząstką”, której istnienie potwierdzono w 2012 roku dzięki Wielkiemu Zderzaczowi Hadronów. Nick Cave wykorzystuje to naukowe odkrycie jako metaforę ludzkiego pragnienia zrozumienia wszechświata. Tekst piosenki to strumień świadomości, w którym fizyka kwantowa miesza się z popkulturą i religijnymi symbolami.
W tekście pojawiają się obrazy, które na pierwszy rzut oka mogą wydawać się absurdalne. Cave śpiewa o Robercie Johnsonie (legendarnym bluesmanie, który według legendy sprzedał duszę diabłu na rozstajach dróg), ale też o Miley Cyrus pływającej w basenie w Toluca Lake. To zestawienie sacrum z profanum, wielkiej nauki z trywialnością celebryckiego życia, tworzy unikalny, niemal apokaliptyczny klimat.
„Higgs Boson Blues” zyskał status legendy głównie dzięki wykonaniom na żywo. Jeśli widzieliście film dokumentalny 20 000 dni na Ziemi, na pewno pamiętacie scenę, w której Cave wykonuje ten utwór, niemal wchodząc w fizyczny kontakt z publicznością. Muzycznie piosenka opiera się na powolnym, narastającym napięciu – od minimalistycznego rytmu po emocjonalną kulminację, w której artysta wielokrotnie wykrzykuje pytanie: „Can you feel my heartbeat?”.
Interpretacja „Higgs Boson Blues” to zadanie dla wytrwałych. Można go czytać jako lament nad końcem wiary w tradycyjnym sensie – skoro nauka „znalazła” Boską Cząstkę, to co zostaje dla ducha? Nick Cave zdaje się sugerować, że nawet w świecie zdominowanym przez naukę i technologię, człowiek wciąż odczuwa ten sam, pierwotny blues – tęsknotę za czymś nieuchwytnym, co łączy nas wszystkich.
Jeśli jeszcze nie mieliście okazji przesłuchać tego utworu w wersji koncertowej, koniecznie to nadróbcie. To właśnie tam „Higgs Boson Blues” pokazuje swoją prawdziwą, niszczycielską moc, udowadniając, że Nick Cave jest jednym z najwybitniejszych tekściarzy naszych czasów.