Gość (37.30.*.*)
Gitara to jeden z najbardziej wszechstronnych instrumentów na świecie, a sposób, w jaki wydobywamy z niej dźwięk, całkowicie zmienia jej charakter. Od delikatnych, lirycznych melodii granych opuszkami palców, po drapieżne riffy wykonywane kostką czy kosmiczne brzmienia uzyskane za pomocą smyczka – możliwości są niemal nieograniczone. Wybór techniki zależy nie tylko od gatunku muzycznego, ale także od emocji, jakie chcemy przekazać. Każda z tych metod wymaga nieco innego podejścia i zestawu umiejętności, które warto poznać, by stać się kompletnym muzykiem.
Gra palcami, często nazywana fingerstyle, to technika, która pozwala na jednoczesne prowadzenie linii basu, akordów i melodii. To tak, jakbyśmy mieli w dłoniach małą orkiestrę. W klasycznym podejściu używamy kciuka do obsługi trzech najgrubszych strun (E, A, D), natomiast palce wskazujący, środkowy i serdeczny odpowiadają za struny wiolinowe (G, B, E).
Kluczem do sukcesu jest tutaj ułożenie dłoni w kształt "pazura" i delikatne szarpanie strun opuszkami lub paznokciami. Jeśli zależy Ci na miękkim, ciepłym brzmieniu, używaj samych opuszków. Jeśli jednak szukasz selektywności i głośności, warto zapuścić nieco twardsze paznokcie u prawej ręki. Ciekawostką jest, że wielu gitarzystów klasycznych i flamenco poświęca mnóstwo czasu na precyzyjne piłowanie paznokci, aby uzyskać idealny atak na strunę.
Gra kostką (piórkiem) to standard w muzyce rockowej, metalowej i jazzowej. Kostka pozwala na uzyskanie znacznie większej głośności i ostrości dźwięku niż palce. Podstawą jest tutaj tzw. alternate picking, czyli naprzemienne uderzanie struny z góry i z dołu. Dzięki temu możemy grać bardzo szybkie i precyzyjne partie solowe.
Wybór samej kostki ma ogromne znaczenie. Cienkie kostki (poniżej 0.6 mm) świetnie sprawdzają się przy biciu akordowym na gitarze akustycznej, ponieważ są elastyczne i "wybaczają" błędy. Grube kostki (powyżej 1.0 mm) dają lepszą kontrolę nad pojedynczymi dźwiękami i są preferowane przez gitarzystów elektrycznych. Ważne jest, aby trzymać kostkę pewnie, ale bez nadmiernego napięcia w nadgarstku – to właśnie luźny nadgarstek jest sekretem szybkości.
Użycie metalowej rurki, czyli slajdu (slide), przenosi nas prosto w rejony Mississippi Delta Blues. Slajd nakłada się zazwyczaj na palec serdeczny lub mały, co pozwala pozostałym palcom na dociskanie normalnych akordów. Najważniejszą zasadą przy grze slajdem jest to, że nie dociskamy strun do progów. Slajd powinien jedynie lekko dotykać powierzchni strun, przesuwając się nad metalowymi progami.
Aby dźwięk był czysty, musisz celować slajdem dokładnie nad próg, a nie pomiędzy nimi, jak przy tradycyjnym graniu. Metalowe slajdy dają jasne, przeszywające i długie wybrzmienie (sustain). Warto też spróbować alternatywnych strojów, takich jak Open G czy Open D, które sprawiają, że przesunięcie slajdem po wszystkich strunach naraz tworzy pełny, harmonijny akord.
Pierwsi bluesmani nie mieli dostępu do profesjonalnych akcesoriów. Zamiast metalowych rurek używali często szyjek od rozbitych butelek po piwie lub noży, co nadawało ich muzyce surowy, niepowtarzalny charakter.
Gra smyczkiem na gitarze to technika rzadka i widowiskowa, spopularyzowana głównie przez gitarzystę Led Zeppelin. Użycie smyczka skrzypcowego na gitarze elektrycznej pozwala uzyskać dźwięki przypominające instrumenty smyczkowe lub syntezatory, z niemal nieskończonym wybrzmieniem.
Pojawia się tu jednak pewne wyzwanie konstrukcyjne: gryf gitary jest zazwyczaj dość płaski, w przeciwieństwie do mocno zaokrąglonego gryfu skrzypiec. Oznacza to, że smyczkiem najłatwiej jest pocierać skrajne struny (niskie E i wysokie E). Aby wydobyć dźwięk, smyczek musi być obficie posmarowany kalafonią, która zwiększa tarcie. Najlepsze efekty uzyskuje się na gitarze elektrycznej z dużą ilością efektu typu reverb i delay, co tworzy oniryczną, psychodeliczną atmosferę.
Pamiętaj, że kalafonia zostawia na strunach i korpusie gitary lepki osad. Po każdej sesji ze smyczkiem warto dokładnie wyczyścić instrument ściereczką z mikrofibry, aby uniknąć zabrudzenia osprzętu i przyspieszonej korozji strun.
Nie ma jednej poprawnej drogi. Większość gitarzystów zaczyna od kostki lub palców, traktując slajd i smyczek jako ciekawe urozmaicenie warsztatu. Najlepiej jest eksperymentować z każdą z tych metod, ponieważ każda z nich uczy nas czegoś innego o instrumencie – od precyzji rytmicznej, przez kontrolę dynamiki, aż po wrażliwość na barwę dźwięku. Łączenie tych technik w obrębie jednego utworu to świetny sposób na znalezienie własnego, unikalnego brzmienia.