Gość (37.30.*.*)
Przejście z gitary na mandolinę to jedna z najczęstszych muzycznych „przeprowadzek”. Choć na pierwszy rzut oka mandolina wygląda jak miniaturowa gitara, rzeczywistość jest nieco bardziej złożona. Jeśli zastanawiasz się, czy Twoje gitarowe umiejętności wystarczą, by oczarować towarzystwo folkowymi riffami, odpowiedź brzmi: tak, ale przygotuj się na małe przemeblowanie w głowie.
Dla gitarzysty mandolina będzie instrumentem znajomym, a jednocześnie dziwnie obcym. Największym atutem, jaki wnosisz „w posagu”, jest sprawność lewej ręki oraz umiejętność posługiwania się kostką (piórkiem). Masz już wypracowane opuszki palców i koordynację, co daje Ci ogromną przewagę nad kimś, kto nigdy nie trzymał gryfu w dłoni.
Pojawiają się jednak trzy główne wyzwania:
W Twoim pytaniu pojawiło się sformułowanie „smyczki do gitary oraz mandoliny”. Tutaj musimy postawić sprawę jasno: na gitarze i mandolinie standardowo nie gra się smyczkiem. Są to instrumenty szarpane, na których gra się palcami lub kostką.
Jeśli jednak miałeś na myśli struny, to różnice są zasadnicze:
Choć w muzyce eksperymentalnej (np. Jimmy Page z Led Zeppelin czy Jónsi z Sigur Rós) używa się smyczka skrzypcowego do gry na gitarze elektrycznej, jest to jedynie efekt specjalny.
Dlaczego nie używa się smyczka na mandolinie lub gitarze na co dzień? Kluczem jest mostek. W skrzypcach mostek jest wypukły (w kształcie łuku), co pozwala smyczkowi dotknąć tylko jednej struny naraz. W gitarze i mandolinie mostek jest niemal płaski. Próba zagrania smyczkiem skończyłaby się uderzaniem o wszystkie struny jednocześnie, co uniemożliwia wydobycie czystej melodii.
Jako gitarzysta prawdopodobnie używasz kostki. Na mandolinie technika ta jest jeszcze ważniejsza. Ze względu na krótkie wybrzmiewanie dźwięku (sustain), mandoliniści opanowują do perfekcji technikę tremolo – bardzo szybkiego uderzania góra-dół, co pozwala „przedłużyć” dźwięk. To coś, co gitarzyści rockowi znają z szybkich solówek, ale na mandolinie wymaga to większej lekkości w nadgarstku.
Jeśli jesteś gitarzystą i chcesz szybko zrozumieć mandolinę, spójrz na to tak: akordy na mandolinie często wyglądają jak „odwrócone” akordy gitarowe. Na przykład kształt akordu G-dur na mandolinie przypomina nieco lustrzane odbicie fragmentów akordów, które już znasz. Dzięki temu, że strojenie w kwintach jest bardzo logiczne, nauka skal idzie zazwyczaj szybciej niż na gitarze.
Czy sobie poradzisz? Bez problemu! Twoja wiedza o rytmie, teorii muzyki i sprawność palców to 70% sukcesu. Pozostałe 30% to przestawienie się na nowy układ dźwięków na gryfie i przyzwyczajenie do mniejszej skali instrumentu. Pamiętaj tylko, by do sklepu muzycznego iść po struny do mandoliny i zestaw kostek, a smyczki zostawić skrzypkom – chyba że planujesz karierę w awangardowym zespole post-rockowym!