Jakie masz pytanie?

lub

Czy to prawda, że istnieje zaburzenie polegające na naturalnie odwróconym rytmie dobowym, a jeśli tak, to jakie niesie ono ze sobą skutki?

Zespół opóźnionej fazy snu Skutki zaburzeń rytmu dobowego Leczenie przesuniętej fazy snu
avatar

Gość (37.30.*.*)



Odpowiedź:

Wiele osób kojarzy problemy ze snem głównie z bezsennością, czyli sytuacją, w której bardzo chcemy zasnąć, ale nasz organizm odmawia posłuszeństwa. Istnieje jednak grupa zaburzeń, które nie wynikają z braku umiejętności zasypiania, ale z faktu, że nasz wewnętrzny zegar biologiczny tyka zupełnie inaczej niż u reszty społeczeństwa. Tak, to prawda – istnieje stan, który potocznie można nazwać naturalnie odwróconym rytmem dobowym, a medycznie określa się go jako zespół opóźnionej fazy snu (DSPD – Delayed Sleep Phase Disorder).

Czym dokładnie jest zespół opóźnionej fazy snu?

Zespół opóźnionej fazy snu to zaburzenie rytmu okołodobowego, w którym biologiczny zegar danej osoby jest przesunięty o kilka godzin w stosunku do standardowych norm społecznych. Osoba z DSPD nie jest po prostu „nocnym markiem”, który lubi posiedzieć dłużej przed telewizorem. Jej organizm fizjologicznie zaczyna produkować melatoninę (hormon snu) znacznie później, często dopiero około 2:00 czy 3:00 nad ranem, a temperatura ciała osiąga swoje minimum w godzinach, w których większość ludzi zaczyna już pić poranną kawę.

Dla kogoś z tym zaburzeniem próba zasunięcia o 22:00 jest równie nienaturalna i trudna, jak dla przeciętnego człowieka próba pójścia spać o 16:00. To nie jest kwestia lenistwa czy złych nawyków, ale biologicznego uwarunkowania, które często ma podłoże genetyczne.

Skutki życia wbrew własnej naturze

Choć samo przesunięcie godzin snu nie musi być szkodliwe (pod warunkiem, że śpimy odpowiednią liczbę godzin), to problem pojawia się w zderzeniu z rzeczywistością. Większość szkół, biur i instytucji funkcjonuje w trybie porannym, co zmusza osoby z DSPD do chronicznego niedosypiania.

Chroniczne zmęczenie i „social jetlag”

Najbardziej bezpośrednim skutkiem jest tzw. społeczny jetlag. Osoba z odwróconym rytmem, zmuszona do wstawania o 7:00, podczas gdy jej organizm jest w fazie najgłębszego snu, funkcjonuje w stanie permanentnego niewyspania. Prowadzi to do problemów z koncentracją, obniżonej wydajności w pracy oraz chronicznego zmęczenia, które nie znika po weekendowym odespaniu.

Problemy ze zdrowiem psychicznym

Badania wykazują silną korelację między zaburzeniami rytmu dobowego a problemami psychicznymi. Osoby z DSPD są bardziej narażone na depresję, stany lękowe oraz nadużywanie substancji psychoaktywnych (np. kofeiny w dzień i alkoholu wieczorem, by spróbować „wymusić” sen). Izolacja społeczna to kolejny aspekt – gdy Twoja największa aktywność przypada na czas, gdy wszyscy inni śpią, życie towarzyskie staje się wyzwaniem.

Konsekwencje metaboliczne i fizyczne

Długotrwałe ignorowanie rytmu dobowego rozregulowuje gospodarkę hormonalną. Może to prowadzić do:

  • zwiększonego ryzyka otyłości i cukrzycy typu 2,
  • problemów z układem krążenia i nadciśnienia,
  • osłabienia układu odpornościowego,
  • problemów trawiennych.

Czy to można leczyć?

Dobra wiadomość jest taka, że z DSPD można pracować, choć rzadko udaje się całkowicie „naprawić” zegar biologiczny na stałe. Najskuteczniejszą metodą jest fototerapia, czyli ekspozycja na bardzo jasne światło zaraz po przebudzeniu, co daje sygnał mózgowi, że dzień już się zaczął. Pomocna bywa także suplementacja melatoniny przyjmowana na kilka godzin przed planowanym (przesuniętym) snem, pod ścisłą kontrolą lekarza.

Warto jednak wiedzieć, że dla wielu osób najlepszym rozwiązaniem okazuje się dostosowanie życia do swojego rytmu, np. poprzez wybór pracy zdalnej, wolnego zawodu lub pracy na nocne zmiany. Wtedy „zaburzenie” przestaje być problemem, a staje się po prostu cechą organizmu.

Ciekawostka: Gen nocnego marka

Naukowcy z Uniwersytetu Rockefellera odkryli, że za ekstremalne opóźnienie fazy snu może odpowiadać mutacja w genie CRY1. Osoby posiadające ten wariant genu mają naturalnie wydłużony cykl dobowy, co sprawia, że ich organizm „spóźnia się” z zasypianiem każdego dnia. To dowód na to, że nasze preferencje dotyczące pory snu są zapisane głęboko w naszym DNA.

Inne formy odwróconego rytmu

Warto wspomnieć, że istnieje również przeciwieństwo DSPD, czyli zespół zaawansowanej fazy snu (ASPD). Osoby z tym zaburzeniem kładą się spać bardzo wcześnie (np. o 19:00) i budzą się w środku nocy (np. o 2:00 lub 3:00). Choć jest to rzadsze i zazwyczaj lepiej tolerowane społecznie (bo poranne wstawanie jest kojarzone z pracowitością), niesie ze sobą podobne ryzyko izolacji towarzyskiej w godzinach wieczornych.

Istnieje także zaburzenie typu „non-24”, często spotykane u osób niewidomych, gdzie rytm dobowy nie jest zsynchronizowany z cyklem światła i ciemności, przez co godzina zasypiania przesuwa się codziennie o kilkadziesiąt minut, wędrując przez całą dobę.

Podziel się z innymi: