Gość (37.30.*.*)
Wybór odpowiedniej maści na hemoroidy może przyprawić o zawrót głowy, zwłaszcza gdy stoimy przed apteczną półką uginającą się od dziesiątek kolorowych opakowań. Choć problem ten dotyczy niemal co drugiej osoby po 50. roku życia (a coraz częściej także znacznie młodszych ludzi), wciąż rzadko o nim rozmawiamy, co utrudnia podjęcie świadomej decyzji. Zamiast kupować produkt z najładniejszą reklamą, warto skupić się na tym, co faktycznie znajduje się w środku i jak dany składnik odpowiada na Twoje konkretne dolegliwości.
Kluczem do sukcesu jest dopasowanie substancji czynnych do objawów, które najbardziej dają Ci się we znaki. Nie każda maść działa tak samo – jedne skupiają się na uśmierzaniu bólu, inne na obkurczaniu naczyń krwionośnych, a jeszcze inne na łagodzeniu świądu.
Jeśli Twoim głównym problemem jest ostry ból, który utrudnia siedzenie czy chodzenie, szukaj preparatów zawierających lidokainę (lidocainum). Jest to środek miejscowo znieczulający, który działa niemal natychmiastowo, blokując przewodzenie impulsów nerwowych. To idealne rozwiązanie w fazie zaostrzenia choroby.
Często hemoroidom towarzyszy nieznośne pieczenie i swędzenie. W takich przypadkach pomocne są maści z hydrokortyzonem (łagodny steryd) lub wyciągami roślinnymi. Hydrokortyzon szybko wycisza stan zapalny, ale pamiętaj, że nie powinno się go stosować zbyt długo (zazwyczaj do 7 dni), ponieważ może powodować ścieńczenie błony śluzowej.
Jeśli zauważasz niewielkie krwawienia lub czujesz, że guzki są powiększone, warto sięgnąć po preparaty z tribenozydem lub diosminą. Substancje te działają na przyczynę problemu – wzmacniają ściany naczyń krwionośnych i zmniejszają ich przepuszczalność, co prowadzi do obkurczenia hemoroidów.
Dla osób, które preferują łagodniejsze podejście lub szukają wsparcia w codziennej profilaktyce, doskonałym wyborem będą maści oparte na naturalnych ekstraktach. Do najskuteczniejszych należą:
Wybór formy preparatu zależy przede wszystkim od lokalizacji guzków krwawniczych. Jeśli problem dotyczy hemoroidów zewnętrznych (widocznych i wyczuwalnych wokół odbytu), maść będzie najwygodniejszym rozwiązaniem. Pozwala ona na precyzyjne naniesienie leku na bolące miejsce.
W przypadku hemoroidów wewnętrznych lepszym wyborem mogą okazać się czopki, które uwalniają substancję czynną bezpośrednio w kanale odbytu. Warto jednak wiedzieć, że wiele maści dostępnych w aptekach posiada specjalny aplikator (kaniulę), który umożliwia podanie preparatu również do środka, co czyni maść produktem bardziej uniwersalnym.
Nawet najlepsza maść nie zadziała, jeśli będzie stosowana nieregularnie lub w niewłaściwy sposób. Przed aplikacją zawsze należy zadbać o higienę okolic intymnych – najlepiej umyć się letnią wodą z dodatkiem delikatnego płynu do higieny intymnej i osuszyć skórę miękkim ręcznikiem (nie pocierać!). Maść najlepiej nakładać rano, wieczorem oraz po każdym wypróżnieniu.
Choć maść działa miejscowo, jej skuteczność jest ściśle powiązana z Twoim stylem życia. Jeśli cierpisz na zaparcia, nawet najdroższy preparat przyniesie tylko chwilową ulgę. Błonnik w diecie (warzywa, owoce, pełnoziarniste produkty) oraz picie minimum 2 litrów wody dziennie to najlepsi sprzymierzeńcy każdej maści na hemoroidy.
Pamiętaj, że preparaty dostępne bez recepty są przeznaczone do leczenia łagodnych i umiarkowanych stanów. Istnieją jednak sytuacje, w których należy niezwłocznie udać się do lekarza (proktologa):
Wybierając maść, nie kieruj się tylko ceną. Przeczytaj skład, zastanów się, czy potrzebujesz znieczulenia, czy obkurczenia naczyń, i nie bój się zapytać farmaceuty o radę – to profesjonalista, dla którego temat hemoroidów jest codziennością, a nie powodem do wstydu.