Gość (37.30.*.*)
Każdy rodzic, który choć raz budował z dzieckiem zamek na plaży lub w piaskownicy, spotkał się z tym pytaniem. Dlaczego suchy piasek przelatuje przez palce jak woda, a ten mokry pozwala tworzyć niesamowite wieże, mury i fosy? Dla kilkulatka to czysta magia, ale za tym zjawiskiem stoi fascynująca fizyka, którą można wytłumaczyć w bardzo prosty i obrazowy sposób.
Wyobraź sobie, że każde ziarenko piasku to bardzo mały kamyczek. Kiedy piasek jest suchy, te kamyczki są bardzo samodzielne – nie chcą się trzymać razem, przesuwają się obok siebie i rozsypują na wszystkie strony. Nie mają nic, co mogłoby je ze sobą połączyć.
Kiedy jednak dodamy do piasku trochę wody, dzieje się coś niezwykłego. Woda tworzy między ziarenkami piasku malutkie „mostki” lub „rączki”. Te wodne rączki chwytają jedno ziarenko i mocno przytulają je do drugiego. To zjawisko naukowcy nazywają napięciem powierzchniowym. Woda zachowuje się trochę jak bardzo słaby klej lub gumka recepturka, która ściąga ziarenka do siebie, nie pozwalając im uciec. Dzięki temu piasek staje się twardy i możemy z niego lepić różne kształty.
To świetny moment, aby wytłumaczyć dziecku, dlaczego zupa piaskowa nie nadaje się do budowania wieży. Możesz użyć porównania do uścisku:
Właśnie dlatego najlepszy zamek powstaje wtedy, gdy piasek jest tylko wilgotny, a nie całkowicie zalany wodą.
Czy wiesz, że na pustyniach, gdzie rzadko pada deszcz, bardzo trudno jest zbudować cokolwiek z piasku? Wiatr usypuje tam wielkie wydmy, ale są one bardzo niestabilne. Co ciekawe, naukowcy badają piasek nawet na innych planetach, np. na Marsie, żeby sprawdzić, czy tamtejsza wilgoć (jeśli istnieje) pozwoliłaby na lepienie „marsjańskich zamków”!
Nic nie przemawia do wyobraźni przedszkolaka tak dobrze, jak eksperyment. Możecie go wykonać w domu przy użyciu szklanki i odrobiny wody:
Na koniec warto wyjaśnić, co dzieje się z zamkiem po kilku godzinach na słońcu. Kiedy słońce świeci mocno, woda „ucieka” do nieba (paruje). Kiedy woda znika, znikają też nasze niewidzialne rączki, które trzymały ziarenka. Bez nich piasek znów staje się grupą samotnych kamyczków, które nie potrafią utrzymać ciężaru wieży, i zamek zamienia się w zwykłą górkę piachu.
Tłumacząc to w ten sposób, nie tylko zaspokajasz ciekawość dziecka, ale też budujesz w nim podstawy rozumienia świata fizyki, używając pojęć, które są dla niego bliskie i zrozumiałe. Zabawa w piaskownicy staje się wtedy nie tylko frajdą, ale i pierwszą lekcją nauki o naturze.