Gość (37.30.*.*)
Arktyka, z pozoru odległa i opustoszała, odegrała w czasie II wojny światowej rolę znacznie ważniejszą, niż mogłoby się wydawać. Nie była to tylko lodowa pustynia, ale strategiczny teatr działań wojennych, który decydował o losach frontu wschodniego i globalnej meteorologii. Państwa arktyczne, takie jak Związek Radziecki, Norwegia, Finlandia, Stany Zjednoczone (przez Alaskę i Grenlandię) oraz Kanada, znalazły się w samym centrum konfliktu, walcząc w ekstremalnie trudnych warunkach.
Najważniejszym i najbardziej heroicznym aspektem roli Arktyki były konwoje arktyczne, nazywane często konwojami murmańskimi lub archangielskimi. Była to seria 78 morskich transportów, które od sierpnia 1941 do maja 1945 roku wyruszały z portów w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Islandii, aby dostarczyć kluczową pomoc militarną i ekonomiczną Związkowi Radzieckiemu, walczącemu z Wehrmachtem na froncie wschodnim.
Konwoje te były częścią programu Lend-Lease, a ich ładunek miał nieocenioną wartość dla Armii Czerwonej. Transportowano czołgi, samoloty, amunicję, paliwo, żywność i surowce, które w dużej mierze przyczyniły się do utrzymania radzieckiego wysiłku wojennego. Premier Winston Churchill nalegał na kontynuowanie tych dostaw, nawet pomimo ogromnych strat, argumentując, że wsparcie ZSRR jest kluczowe dla losów wojny.
Trasa do Murmańska i Archangielska była jedną z najniebezpieczniejszych na świecie. Statki i okręty eskorty musiały zmagać się nie tylko z arktycznymi sztormami, lodem i temperaturami spadającymi do kilkudziesięciu stopni poniżej zera, ale także z nieustannymi atakami niemieckich U-Bootów, samolotów torpedowych i ciężkich okrętów nawodnych, takich jak pancernik Tirpitz, bazujący w okupowanej Norwegii.
Dla planowania operacji wojennych na wszystkich frontach kluczowa była wiedza o warunkach atmosferycznych. Wiele prądów powietrznych, które kształtowały pogodę w Europie, miało swoje źródło właśnie w Arktyce. Z tego powodu region ten stał się areną „wojny meteorologicznej”.
Niemcy zdawali sobie sprawę z wagi danych meteorologicznych i podejmowali próby budowania tajnych stacji pogodowych na niezamieszkałych obszarach. Kluczowym celem stała się Grenlandia, należąca do okupowanej przez Niemcy Danii.
Okupowana przez Niemcy Norwegia stała się dla III Rzeszy "arktycznym lotniskowcem". Jej długie wybrzeże i fiordy były idealnym miejscem do zakładania baz morskich i lotniczych, z których Niemcy atakowali alianckie konwoje. Norwegowie, mimo okupacji, prowadzili zacięty ruch oporu, a norweska marynarka wojenna i siły lotnicze brały udział w walkach po stronie aliantów.
ZSRR był głównym beneficjentem konwojów, a jego północne porty, Murmańsk i Archangielsk, stały się kluczowymi punktami przeładunkowymi. Północny front, zwłaszcza w rejonie Murmańska (Front Karelski), był miejscem zaciętych walk z wojskami niemieckimi i fińskimi.
Finlandia, walcząca z ZSRR w tzw. wojnie kontynuacyjnej (jako sojusznik Niemiec), również prowadziła działania zbrojne w regionach arktycznych. Jej udział w konflikcie na Dalekiej Północy był częścią szerszej strategii niemieckiej, mającej na celu odcięcie ZSRR od dostaw przez Morze Barentsa.
Podsumowując, Arktyka podczas II wojny światowej była czymś więcej niż tylko tłem. Była strategicznym korytarzem dostaw, poligonem doświadczalnym dla walki w ekstremalnych warunkach i kluczowym obszarem dla zdobywania informacji meteorologicznych. Rola państw arktycznych, od ZSRR i Norwegii, po USA i Kanadę, była absolutnie fundamentalna dla przebiegu globalnego konfliktu.