Gość (37.30.*.*)
Nakrycie głowy znane jako dunce cap (po angielsku) lub dumstrut (po szwedzku) to jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli dawnych, surowych metod wychowawczych i edukacyjnych. Jest to stożkowa czapka, która przez wieki ewoluowała z symbolu mądrości w narzędzie publicznego upokorzenia.
W swojej najprostszej formie, dunce cap to wysoka, stożkowa czapka, często wykonana z papieru, na której niekiedy widniała litera „D” (od dunce, czyli głupek, tępak). Jej szwedzki odpowiednik, dumstrut, składa się ze słów dum (głupi, niegrzeczny) i strut (stożek), co doskonale oddaje jej upokarzający charakter.
Historia tego nakrycia głowy jest zaskakująca, ponieważ pierwotnie miało ono zupełnie pozytywny wydźwięk.
Samo słowo „dunce” wywodzi się od nazwiska szkockiego teologa i filozofa scholastycznego, Johna Dunsa Szkota (przełom XIII i XIV wieku). Jego zwolennicy, zwani Dunsmen lub Dunces, nosili stożkowe kapelusze.
Ciekawostka: John Duns Szkot uważał, że stożkowy kształt kapelusza pomaga w skupieniu i kierowaniu wiedzy, a nawet wiedzy o wszechświecie, do umysłu noszącego go uczonego.
W okresie renesansu, kiedy pojawiły się nowe prądy filozoficzne, poglądy Dunsa Szkota zaczęły być postrzegane jako przestarzałe i zacofane. W rezultacie, słowo „dunce” straciło swój pozytywny wydźwięk i stało się obelgą, określającą osobę tępą, powolną w nauce lub uparcie trzymającą się starych, nieaktualnych idei. Wraz z nowym znaczeniem słowa, stożkowa czapka również zmieniła swoją symbolikę — z atrybutu uczonego stała się symbolem ignorancji i głupoty.
Głównym celem dunce cap było publiczne zdyscyplinowanie i zawstydzenie uczniów, którzy sprawiali problemy, przeszkadzali w lekcjach lub, co najczęściej, mieli trudności z nauką.
Dunce cap była szeroko stosowana jako narzędzie dyscypliny szkolnej w Europie i Stanach Zjednoczonych.
Współczesna pedagogika i psychologia rozwojowa są zgodne co do tego, że kary oparte na publicznym upokorzeniu są szkodliwe i nieefektywne.
Podsumowując, dunce cap (dumstrut) przeszła drogę od symbolu mądrości średniowiecznego filozofa do narzędzia publicznego upokorzenia w szkołach. Dziś jest reliktem przeszłości i przypomnieniem o tym, jak bardzo zmieniło się podejście do edukacji i szacunku dla ucznia.