Odwrócenie filozofii opodatkowania, w której skala stawek jest początkowo najwyższa, następnie spada do średniej, a na końcu do najniższej, to de facto opis systemu podatkowego regresywnego (lub podatku regresywnego).
Jest to koncepcja stojąca w jawnej opozycji do powszechnie stosowanego w wielu krajach, w tym w Polsce (w zakresie PIT), podatku progresywnego, gdzie stawka rośnie wraz ze wzrostem podstawy opodatkowania (dochodu).
Na czym polega opodatkowanie regresywne?
W systemie regresywnym, w czystej teorii, przeciętna stawka podatkowa maleje wraz ze wzrostem dochodu podatnika. Oznacza to, że osoby o najniższych dochodach płacą relatywnie (procentowo) najwyższy podatek, a osoby najbogatsze – relatywnie najniższy.
Choć w przypadku podatku dochodowego od osób fizycznych (PIT) regresja jest rzadko stosowana wprost w postaci malejących stawek (częściej spotyka się ją w formie podatków pośrednich, np. VAT, który jest bardziej dotkliwy dla biedniejszych, bo wydają oni większą część swoich dochodów na konsumpcję), to filozofia, o której mowa, zakłada, że:
- Niskie dochody są obciążone najwyższą stawką.
- Średnie dochody są obciążone średnią stawką.
- Wysokie dochody są obciążone najniższą stawką.
W praktyce historycznej i ekonomicznej, takie podejście jest często kojarzone z pewnymi formami opodatkowania majątku (np. podatek pogłówny, który był stałą kwotą, a więc regresywny w stosunku do dochodu) lub z ogólną regresywnością systemu podatkowo-składkowego, która może wynikać ze zbiegu różnych czynników, np. stałych składek na ubezpieczenia społeczne (które stanowią wyższy procent dla osób o niskich dochodach) i preferencyjnych form opodatkowania dla przedsiębiorców (np. podatek liniowy).
Merytoryczne argumenty na rzecz odwróconej filozofii opodatkowania
Argumenty na rzecz regresywnego systemu podatkowego, choć kontrowersyjne z punktu widzenia sprawiedliwości społecznej, koncentrują się głównie na efektywności ekonomicznej, motywacji do pracy i inwestycji.
1. Stymulowanie inwestycji i teoria "ekonomii skapywania" (Trickle-Down Economics)
Głównym historycznym argumentem na rzecz utrzymywania niskich stawek dla osób o najwyższych dochodach jest przekonanie, że to właśnie te osoby i firmy są głównymi motorami wzrostu gospodarczego.
- Większy kapitał na inwestycje: Zostawienie większej części kapitału w rękach osób zamożnych ma prowadzić do zwiększenia inwestycji, tworzenia nowych miejsc pracy i innowacji. Zgodnie z tą hipotezą, bogatsi inwestują, a korzyści z tego "skapywania" (ang. trickle-down) w postaci wyższych płac i lepszych warunków życia ostatecznie docierają do wszystkich warstw społeczeństwa.
2. Motywacja do pracy i unikanie "pułapki biedy"
W systemie regresywnym, gdzie najniższe dochody są obciążone najwyższą stawką (lub gdzie opodatkowanie gwałtownie spada po przekroczeniu pewnego progu), pojawiają się argumenty dotyczące motywacji:
- Zachęta do wyższych zarobków: Wysokie stawki na najniższych progach mogą być postrzegane jako narzędzie do zmuszenia do zwiększenia wysiłku w celu osiągnięcia wyższych, mniej opodatkowanych dochodów.
- Unikanie pułapki biedy: W niektórych modelach, bardzo wysokie obciążenia na najniższych progach (często w połączeniu z wycofywaniem świadczeń socjalnych) mogą tworzyć "pułapkę biedy" w systemie progresywnym. Choć w czystej regresji ten problem może być inny, zwolennicy mogą argumentować, że jasny spadek obciążenia przy wyższych dochodach jest silniejszą motywacją do awansu ekonomicznego.
3. Optymalne opodatkowanie i krzywa Laffera
Argumenty ekonomiczne często odwołują się do teorii optymalnego opodatkowania i krzywej Laffera.
- Maksymalizacja wpływów budżetowych: Krzywa Laffera sugeruje, że istnieje optymalny poziom opodatkowania, po przekroczeniu którego dalsze podwyżki stawek (zwłaszcza dla najbogatszych) prowadzą do spadku wpływów budżetowych. Dzieje się tak, ponieważ zbyt wysokie stawki zniechęcają do pracy, inwestowania, a także skłaniają do unikania opodatkowania, optymalizacji podatkowej i przenoszenia działalności do szarej strefy lub za granicę.
- Malejące stawki w najwyższych progach: Niektóre modele w teorii optymalnego opodatkowania, choć rzadko przyjmowane jako standard, sugerowały, że optymalna stawka w najwyższym progu może być zerowa lub malejąca, aby uniknąć negatywnych efektów na podaż pracy i kapitału. Regresywność w najwyższych progach ma na celu maksymalizację aktywności gospodarczej najbogatszych i najbardziej produktywnych jednostek.
4. Sprawiedliwość horyzontalna (równość traktowania)
Choć regresja jest sprzeczna z ideą sprawiedliwości wertykalnej (bogatsi powinni płacić większy procent), niektórzy zwolennicy mogą argumentować, że:
- Podatek liniowy jako krok do regresji: Podatek liniowy (stała stawka, niezależna od dochodu) jest często promowany jako sprawiedliwy, ponieważ traktuje każdy dochód tak samo. Regresja, choć idzie dalej, może być postrzegana jako ekstremalna forma dążenia do efektywności, gdzie obciążenie zależy od marginalnej użyteczności pieniądza, a nie tylko od wysokości dochodu.
- Równość obciążeń: Adam Smith, choć opowiadał się za proporcjonalnością, uważał, że stosowanie stawek progresywnych może łamać postulat równości obciążeń podatkowych. W skrajnym ujęciu, regresja może być postrzegana jako system, który, choć obciąża biednych, ma na celu maksymalizację ogólnego bogactwa, z którego wszyscy ostatecznie skorzystają.
Warto jednak pamiętać, że system regresywny jest powszechnie krytykowany jako niesprawiedliwy społecznie, ponieważ pogłębia nierówności dochodowe i majątkowe, nakładając największe obciążenie na najmniej zamożne osoby. Z tego powodu, w nowoczesnych systemach podatkowych, regresywność (jeśli występuje) jest często niezamierzonym efektem ubocznym (np. z powodu składek czy podatków konsumpcyjnych), a nie oficjalną, świadomie przyjętą filozofią PIT.