Gość (37.30.*.*)
Transformacja ustrojowa, która rozpoczęła się w Polsce w 1989 roku, wywróciła do góry nogami niemal każdą dziedzinę życia – od polityki, przez gospodarkę, aż po sferę prywatną. Prawo nie mogło pozostać w tyle. Kodeks cywilny (KC) oraz Kodeks rodzinny i opiekuńczy (KRO), choć oba pochodzą z 1964 roku, przeszły od tamtego czasu tak głęboką metamorfozę, że dzisiejsi prawnicy często mówią o nich jako o zupełnie innych aktach prawnych niż te, które funkcjonowały w czasach PRL.
Najważniejszym zadaniem, przed którym stanęli ustawodawcy po 1989 roku, było usunięcie z Kodeksu cywilnego naleciałości socjalistycznych. Teoretycy prawa podkreślają, że kluczowa była nowelizacja z 28 lipca 1990 roku. To właśnie wtedy z przepisów zniknęła hierarchia własności, która wcześniej faworyzowała tzw. własność społeczną (państwową) kosztem własności prywatnej.
Zrównanie ochrony wszystkich podmiotów prawa – niezależnie od tego, czy mowa o Skarbie Państwa, firmie czy osobie fizycznej – stało się fundamentem nowej gospodarki rynkowej. Kolejnym krokiem milowym było przywrócenie pełnej swobody umów. W gospodarce centralnie planowanej treść kontraktów była często narzucana odgórnie; po 1989 roku to strony zaczęły decydować o tym, co i na jakich warunkach chcą ustalić, o ile nie narusza to prawa ani zasad współżycia społecznego.
Praktycy prawa wskazują, że drugą wielką falą zmian była akcesja Polski do Unii Europejskiej. Harmonizacja prawa polskiego z unijnym wymusiła wprowadzenie do Kodeksu cywilnego szerokiej ochrony konsumenta. To wtedy w naszych przepisach na dobre zagościły pojęcia takie jak klauzule niedozwolone (abuzywne), sprzedaż konsumencka czy specyficzne zasady zawierania umów na odległość.
Współczesny Kodeks cywilny musiał również otworzyć się na nowoczesność. Pojawiły się przepisy dotyczące podpisu elektronicznego, formy dokumentowej oraz nowych typów umów, które wcześniej w polskim prawie nie istniały lub funkcjonowały jedynie w obrocie nieformalnym, jak leasing czy franchising.
Zmiany w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym miały nieco inny charakter – mniej gospodarczy, a bardziej społeczny i aksjologiczny. Teoretycy prawa rodzinnego zauważają, że po 1989 roku nastąpiło przejście od modelu rodziny hierarchicznej, w której dominowała władza rodzicielska, do modelu opartego na podmiotowości dziecka i ochronie jego dobra.
Jedną z najważniejszych zmian było wprowadzenie w 1999 roku instytucji separacji, która stała się alternatywą dla rozwodu dla osób, których światopogląd lub sytuacja życiowa nie pozwalały na całkowite rozwiązanie małżeństwa. Zmieniły się również zasady dotyczące majątku małżeńskiego – przepisy stały się bardziej elastyczne, pozwalając małżonkom na szersze kształtowanie ich relacji majątkowych poprzez intercyzy.
Współcześni teoretycy prawa oraz psychologowie coraz głośniej postulują zmianę tego terminu na "odpowiedzialność rodzicielską". Choć w Kodeksie rodzinnym wciąż widnieje "władza", to interpretacja tego pojęcia przez sądy po 1989 roku uległa drastycznej zmianie – dziś nie oznacza ona panowania nad dzieckiem, lecz obowiązek dbania o jego rozwój i poszanowanie jego godności.
Praktycy prawa rodzinnego zwracają uwagę na liczne nowelizacje dotyczące egzekucji alimentów oraz ochrony przed przemocą domową. W ostatnich latach wprowadzono mechanizmy, które mają na celu szybsze i skuteczniejsze zabezpieczenie potrzeb finansowych dzieci (np. tzw. alimenty natychmiastowe) oraz izolację sprawców przemocy od ofiar. To pokazuje, że KRO, mimo swoich lat, jest stale "łatany", by odpowiadać na palące problemy społeczne.
W środowisku prawniczym od lat toczy się debata: czy nie lepiej byłoby napisać obu kodeksów od nowa? Zwolennicy rekodyfikacji argumentują, że obecne akty prawne przypominają "patchwork" – wielokrotnie zszywane kawałki różnych wizji prawa. Z kolei przeciwnicy wskazują na ogromny dorobek orzeczniczy Sądu Najwyższego, który przez dekady wypracował interpretacje obecnych przepisów. Nagła zmiana całego kodeksu mogłaby wywołać chaos prawny, na który praktycy nie są gotowi.
Podsumowując, choć daty na okładkach kodeksów sugerują lata 60. ubiegłego wieku, ich wnętrze jest w dużej mierze produktem przemian po 1989 roku. Zmiany te ocenia się jako fundamentalne – przekształciły one prawo z narzędzia kontroli państwa nad obywatelem w narzędzie służące wolności jednostki i ochronie najsłabszych uczestników obrotu prawnego.