Jakie masz pytanie?

lub

Czy oprócz suki biłgorajskiej i fideli płockiej istnieją w Polsce inne podobne instrumenty ludowe?

dawne polskie instrumenty polskie instrumenty ludowe technika paznokciowa gry
avatar

Gość (37.30.*.*)



Odpowiedź:

Gdy myślimy o dawnych polskich instrumentach smyczkowych, przed oczami najczęściej staje nam suka biłgorajska oraz fidel płocka. Te dwa niezwykłe instrumenty, kojarzone z tzw. pozycją kolanową i unikalną techniką paznokciową, stały się prawdziwymi ikonami polskiego folku i rekonstrukcji muzycznej. Okazuje się jednak, że nasza tradycja kryje znacznie więcej takich perełek. Polska ziemia (dosłownie, dzięki odkryciom archeologicznym) oraz dawne ryciny i obrazy kryją inne, niezwykle podobne instrumenty ludowe, które przez lata były zapomniane, a dziś powracają do łask dzięki pasjonatom.

Suka mielecka – zapomniana siostra z Podkarpacia

Choć suka biłgorajska (zwana też kocudzką) jest powszechnie znana, mało kto wie, że miała swoją bliską krewną – sukę mielecką. Jej istnienie zawdzięczamy niezwykłemu odkryciu ikonograficznemu. W zbiorach Państwowego Muzeum Etnograficznego w Warszawie odnaleziono niezwykle precyzyjną akwarelę Stanisława Putiatyckiego z 1840 roku, zatytułowaną „Włościanin ze skrzypcami z okolic Mielca”.

Przyjrzawszy się bliżej temu dziełu, badacze (w tym wybitna etnomuzykolog prof. Ewa Dahlig-Turek) zauważyli, że muzykant wcale nie trzyma klasycznych skrzypiec. Instrument spoczywa pionowo na jego kolanie, a szeroka szyjka bez progów jasno sugeruje, że grano na nim techniką paznokciową. Suka mielecka została zrekonstruowana przez warszawskiego lutnika Andrzeja Kuczkowskiego we współpracy z prof. Marią Pomianowską.

Ten pięciostrunowy instrument stanowił swoistą hybrydę – łączył archaiczne cechy fideli kolanowych z nowocześniejszymi elementami budowy skrzypiec (np. główką w kształcie ślimaka). Jej brzmienie jest głębokie, nieco ciemniejsze i przypomina violę da gamba.

Gęśle gdańskie – pięciostrunowy skarb z XIII wieku

Kolejnym fascynującym instrumentem, który dzieli z suką i fidelą płocką podobną konstrukcję oraz technikę gry, są gęśle gdańskie. Oryginalny artefakt pochodzący z przełomu XII i XIII wieku został odnaleziony w 1948 roku podczas prac archeologicznych w Gdańsku (przy ulicach Rycerskiej i Sukienniczej).

Gęśle gdańskie to instrument pięciostrunowy, wyżłobiony z jednego kawałka drewna (najczęściej lipowego lub olchowego). Posiada charakterystyczny trapezowaty kształt i otwór chwytowy. Choć podobne instrumenty na Rusi (np. w Nowogrodzie) służyły głównie do szarpania strun (jak cytra czy kantele), badania wskazują, że w Polsce grano na nich smyczkiem, stosując właśnie technikę paznokciową. Dziś rekonstrukcją i popularyzacją tego instrumentu zajmują się tacy twórcy jak Hubert Połoniewicz, a gęśle gdańskie można usłyszeć m.in. w repertuarze pomorskich zespołów folkowych (np. Drëszë).

Gęśle opolskie – miniaturowy unikat z XI wieku

Jeszcze starszym i niezwykle zagadkowym instrumentem są gęśle opolskie (odkryte w 1952 roku na Ostrówku w Opolu). Datowane są na drugą połowę XI wieku, co czyni je jednym z najstarszych znalezisk tego typu w Polsce.

To miniaturowy, dwustrunowy instrument smyczkowy, którego całkowita długość nie przekraczała 30 centymetrów. Wykonany z drewna lipowego, posiadał wąskie korytko i podłużny otwór chwytowy. Ze względu na swoje małe gabaryty, niektórzy badacze przypuszczają, że mógł to być instrument o charakterze rytualnym lub grobowym (pochówkowym). Rekonstrukcje gęśli opolskich pokazują jednak, że mimo małych rozmiarów można na nich grać smyczkiem, a struny skraca się za pomocą specyficznej, uproszczonej wersji techniki paznokciowej.

Gęśle staropolskie Jakuba Haura

Warto również wspomnieć o gęślach staropolskich, których opis i wizerunek zachował się w encyklopedii Jakuba Haura „Skład abo skarbiec znakomitych sekretów ekonomiej ziemiańskiej” z 1693 roku. Był to dwustrunowy instrument smyczkowy z płaskim, owalnym pudłem rezonansowym i krótką szyjką. Według zapisków kolekcjonera Zdzisława Szulca, na tym instrumencie również grano techniką paznokciową, co dowodzi, że ta metoda wydobywania dźwięku była powszechna w Polsce przez wiele stuleci.

Inne spokrewnione instrumenty smyczkowe

Choć nie na wszystkich grano w pozycji kolanowej, w polskiej tradycji ludowej istnieje kilka innych archaicznych instrumentów smyczkowych, które wykazują duże podobieństwo konstrukcyjne do suki czy fideli:

  • Złóbcoki (gęśliki podhalańskie) – wąskie, żłobione z jednego kawałka drewna (stąd nazwa „złóbcoki” od „żłobić”) instrumenty z Podhala. Choć trzyma się je na ramieniu lub piersi, ich prymitywna, archaiczna budowa i surowe brzmienie bardzo mocno nawiązują do dawnych fideli.
  • Mazanki – malutkie, trzystrunowe instrumenty z Wielkopolski i Lubuskiego, o bardzo głośnym, piskliwym brzmieniu. Służyły głównie do grania szybkich melodii tanecznych w kapeli z dudami.
  • Basy (basetla) – choć to instrumenty o niskim rejestrze (przypominające wiolonczelę), ludowe basy budowane były często w sposób bardzo archaiczny (np. dłubane z jednego pnia, o prostym mostku), co łączy je konstrukcyjnie z dawną tradycją lutniczą.

Dlaczego technika paznokciowa była tak wyjątkowa?

Wszystkie te instrumenty łączy jedno – unikalna technika gry lewej ręki. W przeciwieństwie do współczesnych skrzypiec, gdzie strunę dociska się opuszkiem palca do podstrunnicy, w technice paznokciowej strunę skraca się poprzez boczny nacisk płytką paznokcia, bez dociskania jej do gryfu.

Co ciekawe, już w 1545 roku niemiecki teoretyk muzyki Martin Agricola w swoim traktacie Musica instrumentalis deudsch pisał o tzw. „polskich skrzypcach” (Polische Geigen), zachwycając się ich brzmieniem i wskazując, że w Polsce powszechnie gra się w pozycji pionowej (kolanowej), właśnie paznokciami. To dowodzi, że przed upowszechnieniem się klasycznych skrzypiec w Europie, na ziemiach polskich istniała niezwykle bogata i unikalna kultura gry na fidelach kolanowych, której suka biłgorajska i fidel płocka są jedynie najbardziej znanymi reprezentantkami.

Podziel się z innymi: