Jakie masz pytanie?

lub

Czy historycy są zgodni, dlaczego Polska przyjęła chrzest z Zachodu, a nie ze Wschodu?

Chrzest Polski geopolityka Pragmatyczna decyzja Mieszka Wybór obrządku łacińskiego
avatar

Gość (37.30.*.*)



Odpowiedź:

To pytanie, które od lat rozpala wyobraźnię i dyskusje historyków! Czy historycy są zgodni? Krótka odpowiedź brzmi: nie, nie ma pełnej zgody co do jednego, jedynego powodu, ale istnieje dominujący nurt interpretacyjny, który łączy czynniki polityczne, militarne i geograficzne.

Zamiast jednej prostej przyczyny, historycy wskazują na splot okoliczności, które sprawiły, że Mieszko I, książę Polan, w 966 roku wybrał chrzest z kręgu zachodniego (łacińskiego), za pośrednictwem Czech, a nie wschodniego (bizantyjskiego/prawosławnego), na przykład z Kijowa czy Moraw.

Dlaczego Zachód, a nie Wschód? Geopolityka i pragmatyzm

Decyzja Mieszka I była przede wszystkim chłodną kalkulacją polityczną, a nie tylko kwestią wiary. W X wieku przyjęcie chrztu było niczym wejście do "klubu" europejskich władców, co natychmiast zmieniało status państwa pogańskiego na arenie międzynarodowej.

1. Czynnik geograficzny i czasowy

To jest jeden z najmocniejszych argumentów, który często bywa pomijany w prostych wyjaśnieniach.

  • Sąsiedzi Mieszka: W połowie X wieku państwo Mieszka I graniczyło na zachodzie z dwoma chrześcijańskimi mocarstwami: Cesarstwem Niemieckim (Ottonem I) i Królestwem Czech. Oba te państwa wyznawały chrześcijaństwo w obrządku łacińskim (zachodnim).
  • Sytuacja na Wschodzie: Na wschodzie sąsiadami Polan były pogańskie plemiona słowiańskie. Ruś Kijowska, najbliższe duże państwo, które mogłoby zaoferować chrzest w obrządku wschodnim, sama była jeszcze pogańska! Książę Włodzimierz przyjął chrzest dopiero w 988 roku, czyli 22 lata po Mieszku I.
  • Brak alternatywy: Zatem, w momencie podejmowania decyzji (ok. 965-966 r.), Mieszko I nie miał realnej, chrześcijańskiej alternatywy na Wschodzie, która byłaby równie silna politycznie i bliska geograficznie.

2. Sojusz z Czechami i zagrożenie Wieletów

To jest najczęściej wskazywany bezpośredni powód.

  • Potrzeba sojusznika: W latach 60. X wieku Mieszko I znalazł się w trudnej sytuacji militarnej. Doznał porażek w walkach z pogańskim związkiem plemion słowiańskich – Wieletami – wspieranymi przez zbuntowanego saskiego możnego Wichmana.
  • Małżeństwo i sojusz: Aby zapewnić sobie bezpieczeństwo i wsparcie militarne, Mieszko I zawarł sojusz z księciem czeskim Bolesławem I, który został przypieczętowany małżeństwem Mieszka z czeską księżniczką Dobrawą (Dąbrówką). Dobrawa była chrześcijanką.
  • Chrzest jako warunek: Chrzest był naturalnym elementem tego sojuszu, umieszczającym Mieszka w rodzinie chrześcijańskich władców i dającym mu partnera w walce z pogańskimi Wieletami.

3. Uniknięcie bezpośredniej dominacji niemieckiej

To jest najbardziej kontrowersyjny, ale wciąż bardzo ważny argument.

  • Niemiecka ekspansja: Cesarstwo Niemieckie aktywnie prowadziło ekspansję na wschód, często pod pretekstem chrystianizacji pogańskich Słowian (tzw. Drang nach Osten). Przyjęcie chrztu odbierało Niemcom formalny powód do zbrojnych najazdów.
  • "Czeski fortel": Powszechnie uważa się, że Mieszko, przyjmując chrzest za pośrednictwem Czech, chciał uniknąć bezpośredniego podporządkowania się niemieckim strukturom kościelnym (np. arcybiskupstwu w Magdeburgu czy diecezji brandenburskiej).
  • Kontrowersja: Niektórzy historycy podważają jednak ten "czeski fortel" jako genialną ucieczkę od Niemców. Wskazują, że czeskie biskupstwo (Praga) podlegało wówczas pod niemieckie arcybiskupstwo w Ratyzbonie, co oznaczało, że i tak pośrednio wchodził w niemiecką strefę wpływów kościelnych. Mimo to, przyjęcie chrztu z rąk Czechów, a nie bezpośrednio niemieckich misjonarzy, dawało mu większą swobodę i prestiż, a przede wszystkim pozwalało na powołanie własnego biskupa misyjnego (Jordana).

Podsumowanie stanowiska historyków

Współcześni historycy są zgodni co do tego, że:

  1. Decyzja była pragmatyczna i polityczna. Mieszko I działał w obliczu realnych zagrożeń militarnych (Wieletowie) i politycznych (Cesarstwo).
  2. Wykluczenie Wschodu było naturalne. Wschód nie był realną opcją ze względu na to, że Ruś Kijowska była pogańska, a najbliżsi chrześcijańscy sąsiedzi (Czechy i Niemcy) byli łacińscy.
  3. Nie ma jednego "złotego" powodu. Historycy odrzucają teorie, które sprowadzają chrzest do jednego czynnika (np. tylko woli Dobrawy, tylko strachu przed Niemcami, czy tylko dalekowzrocznej wizji). Zamiast tego, podkreślają złożoność i wielowątkowość tej decyzji, w której sojusz z Czechami i wejście do chrześcijańskiej Europy były kluczowe.

Dlatego, choć nie ma konsensusu co do hierarchii ważności poszczególnych powodów, historycy są zgodni, że wybór Zachodu był logiczny, niemal wymuszony przez geopolitykę X wieku, i stanowił najlepszą strategię przetrwania i rozwoju dla dopiero co rodzącego się państwa Piastów.

Podziel się z innymi: