Gość (37.30.*.*)
Historie oparte na faktach od zawsze przyciągały uwagę twórców filmowych, pisarzy i artystów. Nic tak nie elektryzuje wyobraźni, jak świadomość, że opisywane wydarzenia miały miejsce w rzeczywistości. Frank Abagnale Jr. oraz morderstwa w Wineville Chicken Coop to dwa skrajnie różne przykłady tego, jak prawdziwe życie pisze najbardziej niesamowite, a czasem najbardziej przerażające scenariusze. Choć dzieli je niemal wszystko – od charakteru czynów po emocjonalny wydźwięk – oba te tematy na stałe wpisały się do kanonu kultury popularnej.
Postać Franka Abagnale’a Jr. kojarzy niemal każdy, kto choć raz widział film Stevena Spielberga. Urodzony w 1948 roku Amerykanin stał się symbolem młodzieńczego buntu połączonego z niezwykłą inteligencją i tupetem. Według jego własnych relacji, zanim ukończył 21 lat, zdołał wyłudzić miliony dolarów, podróżując po świecie jako pilot linii Pan Am, udając lekarza pediatrę w Georgii oraz pracując jako asystent prokuratora w Luizjanie.
Jego historia to klasyczny przykład "amerykańskiego snu" w krzywym zwierciadle. Abagnale twierdził, że uciekł z domu jako nastolatek i dzięki sprytowi oraz umiejętności podrabiania czeków wodził za nos FBI przez kilka lat. Po schwytaniu we Francji i odsiedzeniu wyroku w kilku krajach miał rzekomo podjąć współpracę z rządem USA, pomagając w walce z fałszerstwami.
Największym sukcesem artystycznym opartym na jego życiu jest bez wątpienia film "Złap mnie, jeśli potrafisz" (2002) z Leonardo DiCaprio i Tomem Hanksem w rolach głównych. Obraz ten przedstawia Abagnale’a jako sympatycznego łotrzyka, którego motywacją była chęć ponownego złączenia rodziców. Film odniósł gigantyczny sukces komercyjny i artystyczny, co zaowocowało również powstaniem musicalu na Broadwayu, który zdobył kilka nominacji do nagrody Tony.
Warto jednak wspomnieć o pewnej ciekawostce, która w ostatnich latach rzuciła nowe światło na tę historię. Dziennikarze śledczy, tacy jak Alan C. Logan, przeprowadzili szczegółowe badania archiwalne, z których wynika, że większość osiągnięć Abagnale’a została mocno ubarwiona lub wręcz zmyślona. Okazało się, że w czasie, gdy rzekomo latał po świecie jako pilot, przebywał on w rzeczywistości w więzieniu. Mimo to, jego legenda jako "największego oszusta świata" żyje własnym życiem, co pokazuje, że w sztuce dobra opowieść często wygrywa z suchymi faktami.
Zupełnie inny kaliber emocjonalny niosą ze sobą wydarzenia znane jako morderstwa w Wineville Chicken Coop (kurniku w Wineville), które miały miejsce pod koniec lat 20. XX wieku. To jedna z najbardziej makabrycznych i bulwersujących spraw w historii amerykańskiej kryminalistyki. Głównym sprawcą był Gordon Stewart Northcott, który przy pomocy swojego siostrzeńca porywał, molestował i mordował młodych chłopców na swojej farmie w Wineville (obecnie Mira Loma) w Kalifornii.
Sprawa ta była wyjątkowa nie tylko ze względu na okrucieństwo sprawcy, ale przede wszystkim z powodu niewyobrażalnej korupcji i niekompetencji policji w Los Angeles (LAPD). Symbolem tej tragedii stała się Christine Collins, której syn, Walter, zaginął w 1928 roku.
Po kilku miesiącach poszukiwań policja ogłosiła sukces – odnaleziono chłopca, który twierdził, że jest Walterem. Mimo że Christine Collins od razu zauważyła, że dziecko nie jest jej synem (chłopiec był niższy, miał inny kolor oczu i inne uzębienie), kapitan policji J.J. Jones zmusił ją do zabrania go do domu, sugerując, że jest w szoku. Gdy kobieta nie przestała protestować i przyniosła dowody od dentysty, policja zamknęła ją w szpitalu psychiatrycznym, by uciszyć niewygodnego świadka ich błędu. Ostatecznie okazało się, że chłopiec był oszustem, który chciał dostać się do Kalifornii, by poznać swojego ulubionego aktora.
Ta przerażająca historia stała się fundamentem dla jednego z najbardziej poruszających filmów ostatnich dekad – "Oszukana" (Changeling, 2008) w reżyserii Clinta Eastwooda. Angelina Jolie wcieliła się w rolę Christine Collins, oddając jej determinację w walce z systemem.
Film Eastwooda skupia się na kilku aspektach:
Poza filmem, sprawa Wineville stała się inspiracją dla twórców serialu "American Horror Story: Hotel". Postać wzorowana na Northcoccie pojawia się w wątkach dotyczących seryjnych morderców, co pokazuje, że ta historia wciąż budzi grozę i fascynację mroczną stroną ludzkiej natury.
Zarówno przypadek Franka Abagnale’a, jak i tragedia w Wineville, pokazują dwa oblicza prawdy w sztuce. W przypadku Abagnale’a twórcy wykorzystali motyw sprytu i przygody, tworząc lekką opowieść o człowieku, który przechytrzył system. W przypadku Wineville, sztuka służy jako narzędzie pamięci o ofiarach i przestroga przed nadużyciami władzy.
Obie historie łączy jedno: pokazują, że rzeczywistość bywa bardziej nieprawdopodobna niż jakikolwiek scenariusz napisany przez człowieka. Niezależnie od tego, czy mówimy o genialnym (lub rzekomym) oszuście, czy o mrocznych zbrodniach sprzed lat, te opowieści zmuszają nas do refleksji nad naturą prawdy, sprawiedliwości i ludzkiej psychiki. Poprzez kino i literaturę te wydarzenia zyskują drugie życie, pozwalając kolejnym pokoleniom na nowo odkrywać te niezwykłe, choć drastycznie różne, fragmenty historii.