Gość (37.30.*.*)
Zbrodnia w Potępie z 1932 roku nie ma jednej, ukrytej „tajemnicy” w sensie nierozwiązanego śledztwa. Jej „tajemnica” i powód, dla którego przeszła do historii, tkwi w jej politycznym tle oraz skandalicznym potraktowaniu sprawców przez władze Republiki Weimarskiej, co stało się jednym z symboli kapitulacji państwa przed rosnącą potęgą nazistów.
Oto szczegóły tej głośnej sprawy, która wstrząsnęła ówczesnymi Niemcami.
Do zbrodni doszło w nocy z 9 na 10 sierpnia 1932 roku we wsi Potępa (wówczas Potempa, na niemieckim Górnym Śląsku, dziś w województwie śląskim).
Ofiarą był Konrad Piecuch, górnik i działacz związkowy, który miał lewicowe poglądy i był związany z Komunistyczną Partią Niemiec (KPD), choć jego dokładna rola w partii jest kwestionowana w nowszych badaniach historycznych. Niezależnie od formalnej przynależności, był on postrzegany przez nazistów jako ideologiczny wróg.
Morderstwa dokonało pięciu umundurowanych członków nazistowskich oddziałów szturmowych SA (Sturmabteilung) z Rokitnicy: Paul Lachmann, Reinhold Kottisch, Rufin Wolnitza, August Gräupner i Helmut Josef Müller.
Bojówkarze SA wdarli się do mieszkania Piecucha i na oczach jego matki i brata Alfonsa, brutalnie pobili go na śmierć gumowymi pałkami i kijami bilardowymi. Był to akt terroru i zastraszania wymierzony w przeciwników politycznych, typowy dla narastającej fali przemocy, z którą Republika Weimarska nie potrafiła sobie poradzić.
To, co nastąpiło po aresztowaniu sprawców, jest kluczem do zrozumienia, dlaczego zbrodnia w Potępie stała się tak sławna i kontrowersyjna.
Mordercy zostali szybko aresztowani. Po głośnym procesie w Bytomiu (Beuthen) sąd uznał ich za winnych morderstwa i skazał na karę śmierci.
Wyrok wywołał furię w szeregach NSDAP. Sam Adolf Hitler publicznie stanął w obronie skazanych. Wysłał im telegram, w którym wyraził „nieograniczoną lojalność” i nazwał wyrok „najohydniejszym wyrokiem krwi” (niem. scheußlichstes Bluturteil). To było jawne podważenie autorytetu państwa i sądownictwa przez lidera partii, która miała wkrótce przejąć władzę.
W obliczu groźby eskalacji nazistowskiej przemocy, rząd kanclerza Franza von Papena podjął decyzję, która jest uważana za symbol słabości Republiki Weimarskiej: we wrześniu 1932 roku wyroki śmierci zostały zamienione na dożywocie. Formalnym powodem było to, że dekret wprowadzający karę śmierci za zabójstwa na tle politycznym był nieznany oskarżonym w momencie popełnienia zbrodni.
Prawdziwy finał nastąpił jednak po dojściu Hitlera do władzy. 30 stycznia 1933 roku Hitler został kanclerzem. Już 21 marca 1933 roku (choć niektórzy historycy podają, że zwolniono ich już 1 lutego 1933 roku) rząd nazistowski wprowadził ustawę o amnestii dla osób, które popełniły przestępstwa „dla dobra Rzeszy podczas Republiki Weimarskiej”.
W rezultacie, mordercy Konrada Piecucha zostali zwolnieni z więzienia i byli celebrowani przez nazistowską propagandę jako bohaterowie.
Ciekawostka: Zbrodnia w Potępie była jednym z wczesnych, głośnych przykładów bezwzględnych metod walki politycznej hitlerowskich bojówek, a prezydent Paul von Hindenburg podejrzewał, że morderstwo to było symptomatyczne dla sposobu działania NSDAP.
Istnieje również druga „tajemnica” tej zbrodni, podnoszona przez niektórych badaczy, w tym Richarda Bessela i Marka Chylińskiego.
W powojennej polskiej historiografii, zwłaszcza w okresie PRL, Piecuch był jednoznacznie przedstawiany jako polski patriota i rewolucjonista, a mord jako czysto polityczny akt terroru. Jednak nowsze analizy, oparte na niemieckojęzycznych źródłach archiwalnych, sugerują, że interpretacja ta mogła być jednostronna.
Niektórzy badacze wskazują, że oprócz motywów politycznych, w tle mogły istnieć również motywy kryminalne lub szersze tło konfliktu, które zostało pominięte w ideologicznie nacechowanych powojennych opracowaniach. Nawet przedwojenna prasa pisała o możliwości, że to nie domniemane polityczne zaangażowanie Piecucha było jedyną przyczyną morderstwa.
Podsumowując, „tajemnicą” zbrodni w Potępie z 1932 roku jest nie to, kto zabił, ale jak państwo zareagowało na to zabójstwo. Był to moment, w którym słaby rząd Republiki Weimarskiej ugiął się pod presją nazistowskiej przemocy i propagandy, co ostatecznie doprowadziło do uwolnienia morderców i stało się symbolicznym krokiem w kierunku przejęcia władzy przez Adolfa Hitlera.