Gość (37.30.*.*)
To pytanie, które dotyka bardzo ciekawego zjawiska w polskim życiu teatralnym! Odpowiedź brzmi: tak, teatry bulwarowe w Polsce istnieją, choć rzadko kiedy noszą tę nazwę wprost.
Współczesny „teatr bulwarowy” w Polsce to przede wszystkim specyficzny rodzaj repertuaru — lekkiego, rozrywkowego, opartego na komedii, farsie i komedii obyczajowej, często z udziałem znanych aktorów.
Nazwa „teatr bulwarowy” (fr. théâtre de boulevard) wywodzi się z XIX-wiecznego Paryża. Pierwotnie odnosiła się do teatrów działających przy Boulevard du Temple, które wystawiały sztuki o lekkim charakterze, pełne intryg, romansów, zdrad małżeńskich i nagłych zwrotów akcji. Choć często były to niewyszukane melodramaty, ich celem była czysta rozrywka i dostarczanie publiczności emocji bez głębokiej refleksji.
W Polsce, i w ogóle w nowoczesnym teatrze, termin ten nie oznacza już konkretnej lokalizacji, ale właśnie ten typ repertuaru, potocznie nazywany „bulwarówką”. Są to spektakle, które mają przede wszystkim bawić, relaksować i zapewniać widzowi miło spędzony wieczór.
Zamiast szukać teatru z nazwą „Bulwarowy”, należy szukać placówek, które w swoim repertuarze mają wyraźną dominację komedii i fars. Oto najbardziej znane przykłady teatrów, które specjalizują się w tego typu lekkiej rozrywce:
W Warszawie znajdziesz kilka miejsc, które w pełni realizują ideę teatru bulwarowego:
Kraków ma swojego niekwestionowanego lidera w tym segmencie:
Choć nie ma tak wyraźnych placówek jak w Warszawie czy Krakowie, wiele teatrów dramatycznych w Polsce ma w swoim repertuarze tzw. sceny komediowe lub regularnie wystawia popularne „bulwarówki”, aby przyciągnąć szerszą publiczność.
Wielu krytyków uważa, że to właśnie farsa jest najbardziej bezpośrednim spadkobiercą XIX-wiecznego teatru bulwarowego. Farsy, takie jak te autorstwa Raya Cooneya, z ich zawrotnym tempem, ukrywaniem się w szafach i komicznymi pomyłkami, są stałym elementem repertuaru teatrów w całej Polsce, które chcą zapewnić widzom czystą, nieskrępowaną rozrywkę.