Gość (83.4.*.*)
Centralny Port Komunikacyjny (CPK) od początku swojego istnienia był projektem, który wykraczał poza ramy czysto infrastrukturalne, stając się symbolem polskich ambicji geopolitycznych i gospodarczych w Europie Środkowo-Wschodniej. W debacie publicznej często pojawiała się teza o jego potencjale do konkurowania z niemieckimi hubami lotniczymi.
Wbrew dosłownemu brzmieniu pytania, nie ma publicznie dostępnego, bezpośredniego cytatu polskiego polityka, który użyłby dokładnego sformułowania: „CPK musi powstać, aby zaszkodzić Niemcom”. Jednakże, idea, że budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego stanowi wyzwanie, a nawet zagrożenie dla niemieckiego przemysłu lotniczego, została wprowadzona do debaty i szeroko spopularyzowana przez niemieckiego dziennikarza.
Najbardziej rezonującym i najczęściej cytowanym w Polsce stwierdzeniem, które stało się osią dla narracji o rywalizacji z Niemcami, jest opinia Philippa Fritza, korespondenta niemieckiego dziennika „Die Welt” w Polsce.
W swoim artykule, opublikowanym w kwietniu 2024 roku, Fritz ocenił, że planowana budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego to „wypowiedzenie wojny niemieckiemu przemysłowi lotniczemu” (niem. Kriegserklärung an die deutsche Luftfahrtindustrie).
Dziennikarz argumentował, że CPK, jako nowy gigantyczny hub w Europie Środkowo-Wschodniej, będzie stanowił poważne wyzwanie dla niemieckich lotnisk, szczególnie dla Berlina, a także dla Frankfurtu, który jest największym portem cargo w Niemczech. Wskazywał, że Polacy i Czesi, po powstaniu CPK, nie będą już musieli podróżować do Berlina, a polski projekt lotniskowy stwarza presję na niemiecką branżę, która już boryka się z wysokimi opłatami środowiskowymi.
Choć to niemiecki dziennikarz użył najmocniejszego języka, jego słowa zostały natychmiast podjęte i wykorzystane w polskiej debacie politycznej, głównie przez zwolenników projektu CPK.
Warto zaznaczyć, że rząd federalny Niemiec oficjalnie zdystansował się od tezy o „wypowiedzeniu wojny”. Rzecznik Federalnego Ministerstwa Transportu i Cyfryzacji, Florian Druckenthaner, w odpowiedzi na pytania polskiego portalu, stwierdził, że tezy z artykułu „Die Welt” nie są punktem widzenia niemieckiego rządu.
Wskazał on, że z perspektywy niemieckiej i europejskiej, CPK ma sens, ponieważ w Europie Środkowo-Wschodniej brakowało dużego lotniska przesiadkowego (hubu), a globalny ruch lotniczy będzie nadal rósł. Niemieckie Stowarzyszenie Portów Lotniczych (ADV) również z zadowoleniem przyjęło rozwój nowego lotniska.
Podsumowując: Stwierdzenie o CPK jako projekcie mającym „zaszkodzić Niemcom” nie jest dosłownym cytatem polskiego polityka, ale jest uproszczeniem i spopularyzowaniem tezy o strategicznej konkurencji, którą w najostrzejszej formie wyraził niemiecki korespondent Philipp Fritz z dziennika „Die Welt”. W polskiej debacie politycznej narracja ta była następnie intensywnie wykorzystywana do podkreślenia geopolitycznego znaczenia inwestycji.