Jakie masz pytanie?

lub

Dlaczego zamieszanie i nieprawidłowości wokół CPK przyczyniły się do nieuzasadnionego skompromitowania i ośmieszenia Radomia, przez co miasto zaczęło kojarzyć się z biedną miejscowością, której jedyną atrakcją jest odizolowany i nieukończony hub?

Radom skompromitowany CPK Nieuzasadnione straty lotniska Wizerunek miasta infrastruktura
avatar

Gość (83.4.*.*)



Odpowiedź:

Punktem wyjścia do zrozumienia, dlaczego Radom stał się niezamierzoną ofiarą kontrowersji wokół Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK), jest analiza mechanizmów politycznych i medialnych, które połączyły te dwie inwestycje w jeden, często negatywny, symbol. Problem nie leży w samym Radomiu, ale w sposobie, w jaki kosztowna i nieuzasadniona ekonomicznie inwestycja w lotnisko została włączona w szerszą, budzącą ogromne emocje i wątpliwości, koncepcję megahubu CPK.

Polityczne połączenie i ekonomiczne nieuzasadnienie

Lotnisko Warszawa-Radom im. Bohaterów Radomskiego Czerwca '76, choć formalnie jest inwestycją Polskich Portów Lotniczych (PPL), zostało ściśle powiązane z narracją Centralnego Portu Komunikacyjnego. Były pełnomocnik rządu ds. CPK, Marcin Horała, wprost określił port w Radomiu jako „przedsmak tego, czym będzie CPK” . To symboliczne połączenie, mające w założeniu pokazać sprawność i determinację rządu w realizacji wielkich projektów infrastrukturalnych, stało się dla Radomia przekleństwem.

Kiedy rynek szybko zweryfikował głośne zapowiedzi, a lotnisko po otwarciu w 2023 roku notowało niski ruch pasażerski, stało się łatwym celem krytyki . Lotnisko, które kosztowało około 800–850 mln zł, w latach 2023–2024 wygenerowało 67,5 mln zł straty, a prognozy zakładające 7 mln pasażerów rocznie do 2035 roku zostały uznane przez Najwyższą Izbę Kontroli (NIK) za nierealistyczne .

Kontrola NIK: „Radom bez uzasadnienia”

Raport NIK z 2025 roku, dotyczący przygotowania i realizacji budowy CPK, uderzył bezpośrednio w Radom. Stwierdzono w nim, że PPL wydały ponad 738 mln zł na budowę lotniska w Radomiu bez uzasadnienia ekonomicznego . Co więcej, NIK zarzuciła, że inwestycja w Radom była prowadzona kosztem zaniechania rozbudowy lotnisk w Warszawie (Okęcie) i Modlinie .

W ten sposób Radom, zamiast zyskać na rozwoju infrastruktury, został w debacie publicznej skojarzony z:

  1. Niegospodarnością: Wydatkowaniem setek milionów złotych na projekt, który zdaniem kontrolerów nie miał ekonomicznego sensu.
  2. Polityczną fanaberią: Inwestycją forsowaną z przyczyn politycznych, a nie rynkowych, co tylko pogłębiło stereotyp miasta, które „dostaje” inwestycje, ale nie potrafi ich wykorzystać.

Mechanizm ośmieszenia: od inwestycji do memu

Negatywny wizerunek Radomia, który niestety od lat funkcjonuje w polskiej kulturze masowej (często jako symbol prowincji lub nieudolności), został wzmocniony przez łatwą do podchwycenia narrację o „pustym lotnisku”.

Media i komentatorzy szybko zaczęli używać lotniska w Radomiu jako symbolu porażki całej koncepcji CPK i poprzedniego rządu. Określenia takie jak „kosztowne błędy” czy „bezsensowne wydatki” stały się synonimem radomskiego portu .

W efekcie, miasto zostało niesprawiedliwie sprowadzone w publicznym dyskursie do roli:

  • „Biednej miejscowości” (choć Radom jest dużym ośrodkiem regionalnym, to łatwo jest go skontrastować z metropolitalnymi aspiracjami CPK), która otrzymała luksusowy, ale niepotrzebny prezent.
  • Miejsca, którego „jedyną atrakcją jest odizolowany i nieukończony hub”.

Lotnisko jako „odizolowany i nieukończony hub”

To określenie, choć krzywdzące, ma swoje źródła w faktach związanych z planami infrastrukturalnymi:

1. Odizolowanie

Lotnisko w Radomiu miało pełnić funkcję komplementarną dla przyszłego CPK, obsługując ruch niskokosztowy i czarterowy, odciążając Lotnisko Chopina w Warszawie . Jednakże, zaniechania w zarządzaniu doprowadziły do tego, że ruch niskokosztowy i czarterowy rozwijał się na Lotnisku Chopina, wbrew pierwotnej koncepcji CPK, co dodatkowo osłabiło pozycję Radomia .

Co kluczowe, w pierwotnych planach CPK Radom miał być ważnym elementem sieci kolejowej dużych prędkości – tzw. szprychy kolejowej. Jednak późniejsze modyfikacje koncepcji i harmonogramów spowodowały, że bezpośrednie połączenie kolejowe Radomia z CPK zostało albo przesunięte na daleką przyszłość (okolice 2050 roku), albo w ogóle zniknęło z realnych planów . Brak szybkiej i bezpośredniej kolei, która miała być fundamentem całego systemu CPK, sprawia, że lotnisko faktycznie stało się odizolowane od głównego, planowanego węzła komunikacyjnego.

2. „Nieukończony hub”

Lotnisko w Radomiu nie jest hubem w pełnym tego słowa znaczeniu, ale miało być częścią przyszłego, wielkiego hubu CPK. Skoro sam Centralny Port Komunikacyjny jest projektem, którego przyszłość i ostateczny kształt wciąż stoją pod znakiem zapytania, to jego pomocniczy element w Radomiu jest postrzegany jako „nieukończony” lub „zawieszony” w próżni inwestycyjnej.

Podsumowując, skompromitowanie Radomia nie wynikało z jego wewnętrznych problemów, lecz z połączenia dwóch czynników:

  1. Nieuzasadnionej ekonomicznie i kosztownej inwestycji (lotnisko) włączonej w polityczną narrację.
  2. Negatywnego wizerunku medialnego, który wykorzystał fakt niskiego ruchu i wysokich strat, aby ośmieszyć inwestycję i, rykoszetem, miasto, które miało z niej skorzystać.

W rezultacie, Radom stał się niechlubnym symbolem przepłaconej i niepotrzebnej inwestycji, co niesprawiedliwie przylgnęło do wizerunku całego miasta, sprowadzając jego złożony potencjał do jednego, kontrowersyjnego i nierentownego obiektu infrastrukturalnego .

Podziel się z innymi: