Gość (194.4.*.*)
Postać Józefa Kurasia, znanego szerzej pod pseudonimem „Ogień”, do dziś budzi ogromne emocje i jest przedmiotem licznych sporów historycznych. Jednak za kurtyną wielkiej polityki i partyzanckiej legendy kryje się ludzka historia jego rodziny, a w szczególności jego syna, który przez całe życie musiał mierzyć się z dziedzictwem swojego ojca.
Syn Józefa Kurasia ma na imię Zbigniew. Co ciekawe, był on drugim dzieckiem partyzanta o tym imieniu. Pierwszy syn Kurasia, również Zbigniew, urodził się w 1941 roku, jednak zginął tragicznie wraz z matką (pierwszą żoną „Ognia”, Elżbietą) i dziadkiem w 1943 roku, kiedy Niemcy w odwecie za działalność partyzancką spalili dom Kurasiów w Waksmundzie.
Obecnie żyjący Zbigniew Kuraś jest synem z drugiego małżeństwa Józefa Kurasia z Czesławą Polaczyk.
Zbigniew Kuraś urodził się 1 lutego 1947 roku. Biorąc pod uwagę obecną datę (lipiec 2026 roku), ma on 79 lat.
Jego narodziny miały miejsce w dramatycznych okolicznościach — przyszedł na świat zaledwie trzy tygodnie przed śmiercią swojego ojca. Józef Kuraś „Ogień” zmarł 22 lutego 1947 roku w szpitalu w Nowym Targu w wyniku ran postrzałowych odniesionych podczas próby samobójczej w trakcie obławy sił bezpieczeństwa. Zbigniew nigdy nie miał okazji poznać swojego ojca osobiście.
Życie Zbigniewa Kurasia w okresie PRL nie było łatwe. Jako syn „najgroźniejszego bandyty Podhala” (jak nazywała go komunistyczna propaganda), od najmłodszych lat spotykał się z szykanami i niechęcią ze strony władz oraz części społeczeństwa.
W ostatnich dekadach Zbigniew Kuraś stał się postacią publiczną głównie ze względu na swoje starania o rehabilitację ojca oraz walkę o odszkodowanie i zadośćuczynienie od Skarbu Państwa za represje, jakich doznała jego rodzina. Choć sądy wielokrotnie zajmowały się tą sprawą, postać „Ognia” pozostaje na tyle kontrowersyjna, że procesy te ciągną się latami, a wyroki bywają skrajnie różne — od uznania zasług niepodległościowych po oddalanie roszczeń ze względu na czyny przypisywane oddziałowi „Ognia” wobec ludności cywilnej.
Zbigniew Kuraś do dziś aktywnie uczestniczy w uroczystościach upamiętniających Żołnierzy Wyklętych na Podhalu, będąc żywym świadkiem skomplikowanej historii tego regionu.