Gość (37.30.*.*)
Widok psa, który z wielkim zaangażowaniem "pasie się" na trawniku, jest doskonale znany niemal każdemu opiekunowi czworonoga. Choć może to wyglądać dziwnie, a czasem wręcz niepokojąco, w większości przypadków jest to zachowanie zupełnie naturalne. Naukowcy i behawioryści od lat badają to zjawisko, a wnioski wskazują na kilka głównych przyczyn – od instynktu, przez potrzeby dietetyczne, aż po zwykłą nudę.
Jedna z najpopularniejszych teorii głosi, że jedzenie trawy to spuścizna po dzikich przodkach psów, czyli wilkach. Choć psy domowe są uważane za zwierzęta mięsożerne (a dokładniej względnych mięsożerców), ich przodkowie zjadali swoje ofiary w całości – wraz z zawartością żołądków, w których znajdowały się resztki roślin i traw.
Współczesne badania nad dzikimi psowatymi wykazały, że trawa pojawia się w ich odchodach regularnie. Może to sugerować, że roślinność stanowi naturalne uzupełnienie diety, pomagając w usuwaniu pasożytów z układu pokarmowego. Sztywne źdźbła trawy, przesuwając się przez jelita, mogą fizycznie "wymiatać" nieproszonych gości.
Wielu właścicieli wierzy, że pies je trawę tylko wtedy, gdy boli go brzuch lub gdy chce sprowokować wymioty. Rzeczywiście, zdarza się, że psy łapczywie połykają długie, szorstkie źdźbła, które drażnią gardło i błonę śluzową żołądka, co prowadzi do wyrzucenia treści pokarmowej.
Warto jednak wiedzieć, że według badań tylko około 10-25% psów wymiotuje po zjedzeniu trawy, a większość z nich przed jedzeniem nie wykazuje żadnych oznak choroby. Oznacza to, że choć trawa może pomagać przy niestrawności, nie jest to jedyny powód, dla którego psy po nią sięgają.
Czasami odpowiedź na pytanie, dlaczego pies je trawę, jest prostsza, niż nam się wydaje – może mu po prostu brakować błonnika. Błonnik jest niezbędny do prawidłowej pracy jelit i formowania stolca. Jeśli karma, którą podajemy pupilowi, jest uboga w ten składnik, pies może instynktownie szukać go w naturze.
Jeśli zauważysz, że Twój pies regularnie podjada trawę, warto przyjrzeć się składowi jego posiłków. Czasem zmiana karmy na taką z wyższą zawartością włókna roślinnego lub dodanie do diety bezpiecznych warzyw (np. gotowanej marchewki czy dyni) sprawia, że zainteresowanie trawnikiem nagle znika.
W medycynie weterynaryjnej zjawisko jedzenia przedmiotów, które nie są pokarmem (takich jak trawa, ziemia, kamienie czy patyki), nazywa się pica. Może ona wynikać z niedoborów mineralnych, ale często ma podłoże behawioralne.
Nie możemy zapominać o najprostszym wyjaśnieniu: niektórym psom trawa po prostu smakuje! Szczególnie młoda, soczysta trawa na wiosnę wydaje się być dla czworonogów atrakcyjną przekąską. Psy poznają świat pyskiem, a żucie trawy może być dla nich formą zabawy lub sposobem na zabicie czasu podczas nudnego spaceru.
Jeśli pies nie wykazuje objawów choroby, jest radosny, a po zjedzeniu trawy czuje się dobrze, prawdopodobnie traktuje to jako formę urozmaicenia sobie dnia.
Mimo że samo jedzenie trawy zazwyczaj nie jest powodem do paniki, istnieją sytuacje, w których należy zachować czujność. Oto na co warto zwrócić uwagę:
Obserwacja swojego pupila to klucz do zrozumienia jego potrzeb. Jeśli Twój pies od czasu do czasu skubnie trochę zieleni na czystym, sprawdzonym terenie, zazwyczaj nie ma powodów do zmartwień – to po prostu jeden z wielu uroczych, choć nieco dziwnych, psich zwyczajów.