Jakie masz pytanie?

lub

Jakie są podobieństwa i różnice między upupieniem a infantylizacją?

różnice między pojęciami Upupienie a infantylizacja Gombrowiczowska forma a psychologia
avatar

Gość (37.30.*.*)



Odpowiedź:

Czy zdarzyło Ci się kiedyś, że mimo dorosłego wieku, ktoś potraktował Cię jak dziecko, ignorując Twoje kompetencje i doświadczenie? W języku polskim mamy na to dwa bardzo ciekawe określenia: literackie „upupienie” oraz psychologiczno-socjologiczną „infantylizację”. Choć często używamy ich zamiennie, w rzeczywistości niosą ze sobą nieco inne ładunki znaczeniowe i pochodzą z zupełnie innych światów. Zrozumienie różnic między nimi pozwala lepiej dostrzec mechanizmy, jakimi posługuje się społeczeństwo, by wtłoczyć nas w określone ramy.

Czym właściwie jest upupienie?

Termin „upupienie” to autorski koncept Witolda Gombrowicza, który na stałe wpisał się w kanon polskiej literatury dzięki powieści „Ferdydurke”. To proces narzucania komuś „gęby” niewinności, niedojrzałości i naiwności. W świecie Gombrowicza upupienie nie jest przypadkowe – to celowe działanie osób trzecich (rodziny, nauczycieli, społeczeństwa), które chcą odebrać jednostce jej powagę i autonomię.

Najsłynniejszym przykładem jest profesor Pimko, który swoim zachowaniem i sposobem mówienia sprawia, że trzydziestoletni Józio nagle zaczyna czuć się i zachowywać jak uczeń. Upupienie to walka z „Formą” – mechanizmem, który sprawia, że nie możemy być w pełni sobą, bo inni zawsze narzucają nam jakąś rolę.

Infantylizacja – perspektywa psychologiczna i społeczna

Infantylizacja to pojęcie znacznie szersze i bardziej naukowe. W psychologii oznacza traktowanie osoby dorosłej tak, jakby była dzieckiem, lub proces, w którym osoba dorosła zaczyna przejawiać cechy dziecięce (regresja). W socjologii natomiast mówi się o infantylizacji kultury – zjawisku, w którym produkty dla dorosłych (filmy, reklamy, rozrywka) są upraszczane do poziomu zrozumiałego dla dziecka.

Infantylizacja może mieć różne oblicza:

  • W komunikacji: Używanie zdrobnień i uproszczonego języka w rozmowie z osobami starszymi lub chorymi (tzw. elderspeak).
  • W marketingu: Tworzenie przekazów opartych na prostych emocjach i natychmiastowej gratyfikacji.
  • W wychowaniu: Nadopiekuńczość rodziców, która uniemożliwia dziecku naukę samodzielności nawet w dorosłym życiu.

Podobieństwa – gdzie te pojęcia się przecinają?

Zarówno upupienie, jak i infantylizacja, mają jeden wspólny mianownik: odebranie podmiotowości. W obu przypadkach osoba dorosła jest sprowadzana do niższego szczebla w hierarchii społecznej.

  1. Utrata autorytetu: Zarówno ofiara upupienia, jak i osoba infantylizowana, przestaje być traktowana jako partner w dyskusji. Jej zdanie przestaje się liczyć, a emocje są bagatelizowane.
  2. Narzucenie roli: W obu procesach to „ten drugi” (społeczeństwo, rozmówca, system) decyduje o tym, kim jesteś. Nie masz wpływu na to, jak jesteś postrzegany.
  3. Poczucie bezradności: Osoba poddana tym procesom często czuje irytację, a z czasem apatię, bo walka z narzuconym wizerunkiem „dziecka” jest niezwykle wyczerpująca.

Kluczowe różnice między upupieniem a infantylizacją

Mimo punktów wspólnych, warto dostrzec subtelne różnice, które decydują o unikalności tych pojęć.

Źródło i kontekst

Upupienie jest terminem stricte literackim i filozoficznym. Odnosi się do egzystencjalnej walki człowieka z formą. Infantylizacja to termin diagnostyczny i opisowy, używany w medycynie, psychologii i socjologii do opisu konkretnych zachowań lub trendów rynkowych.

Intencjonalność

Upupienie u Gombrowicza jest często złośliwe lub systemowe – ma na celu stłamszenie indywidualizmu. Infantylizacja bywa nieświadoma. Na przykład pielęgniarka mówiąca do starszego pacjenta „pijemy herbatkę”, może robić to z troski, nie zdając sobie sprawy, że narusza jego godność.

Skala zjawiska

Upupienie dotyczy relacji jednostki z grupą lub drugą osobą w kontekście „gęby”. Infantylizacja może dotyczyć całych społeczeństw (np. kultura masowa promująca wieczną młodość i brak odpowiedzialności).

Metafora „pupy”

Gombrowiczowskie upupienie jest nierozerwalnie związane z metaforą ciała i fizyczności (tytułowa „pupa”). To symboliczne uderzenie w godność, które ma ośmieszyć. Infantylizacja nie musi być ośmieszająca – może być „słodka”, opiekuńcza, a przez to jeszcze bardziej podstępna.

Ciekawostka: Czy wiesz, że „pupa” u Gombrowicza to nie tylko pośladki?

W kontekście „Ferdydurke” pupa symbolizuje sferę niską, dziecięcą, ale też pewien rodzaj niewinności, którą dorośli próbują na siłę przypisać młodzieży. Gombrowicz uważał, że dorośli „upupiają” młodych, bo sami boją się własnej niedojrzałości i próbują ją w ten sposób okiełznać.

Dlaczego warto o tym wiedzieć?

Rozpoznanie, czy mamy do czynienia z upupieniem, czy infantylizacją, pomaga nam stawiać granice. Jeśli szef w pracy traktuje Cię protekcjonalnie, używając zdrobnień – to infantylizacja. Jeśli natomiast całe Twoje środowisko narzuca Ci rolę „tego niedoświadczonego”, mimo Twoich sukcesów – padasz ofiarą gombrowiczowskiego upupienia.

W obu przypadkach lekarstwem jest świadomość. Nazwanie mechanizmu, który nas dotyka, to pierwszy krok do zrzucenia narzuconej „gęby” i odzyskania własnej, dorosłej twarzy. W dzisiejszym świecie, który promuje „bycie młodym duchem”, granica między zdrowym entuzjazmem a szkodliwą infantylizacją coraz bardziej się zaciera, dlatego warto trzymać rękę na pulsie.

Podziel się z innymi: