Gość (37.30.*.*)
Jesienne spacery kojarzą nam się z szelestem liści pod butami i zbieraniem błyszczących, brązowych kasztanów. Choć te małe skarby natury wydają się nam doskonale znane, skrywają tajemnicę, o której większość z nas nie ma pojęcia. Czy wiedzieliście, że kasztany – a dokładniej drzewo, na którym rosną, oraz niektóre części jego owoców – potrafią świecić? Choć nie robią tego same z siebie w ciemnym pokoju, to pod wpływem odpowiedniego światła potrafią wyczarować iście kosmiczny pokaz.
Kiedy myślimy o świecących organizmach, przed oczami stają nam zazwyczaj świetliki, głębinowe ryby lub świecące grzyby. Jednak kasztanowiec zwyczajny (Aesculus hippocastanum) również posiada tę niezwykłą zdolność, a wszystko to za sprawą zjawiska zwanego fluorescencją.
Nie jest to jednak klasyczna bioluminescencja (czyli świecenie własnym światłem dzięki reakcjom chemicznym wewnątrz organizmu). Aby wywołać ten efekt, potrzebujemy zewnętrznego źródła światła – konkretnie promieniowania ultrafioletowego (UV). Kiedy naświetlimy odpowiednie części kasztanowca latarką UV, zaczynają one emitować intensywne, jasnoniebieskie lub turkusowe światło.
Za ten niezwykły, neonowy blask odpowiada organiczny związek chemiczny o nazwie eskulina. Jest to glikozyd kumarynowy, który występuje w dużych ilościach w korze, młodych gałązkach, liściach, a także w nasionach i zielonej, kolczastej łupinie owoców kasztanowca.
Eskulina ma unikalną właściwość: doskonale pochłania (absorbuje) niewidzialne dla ludzkiego oka promieniowanie UV, a jego energię oddaje w postaci światła widzialnego o fali odpowiadającej barwie niebieskiej.
Możesz bardzo łatwo sprawdzić to zjawisko w domu! To świetna zabawa naukowa zarówno dla dzieci, jak i dorosłych. Oto jak krok po kroku wywołać ten "magiczny" efekt:
Co zobaczysz?
Niemal natychmiast z wrzuconych kawałków zaczną sączyć się widowiskowe, świecące na neonowy, niebiesko-zielony kolor smugi. Wygląda to tak, jakby do wody wlewano świecącą w ciemności farbę! Eskulina uwalnia się do wody i pod wpływem ultrafioletu tworzy niesamowite, świetlne widowisko.
Fluorescencyjne właściwości eskuliny to nie tylko efektowna ciekawostka. Ta substancja ma bardzo praktyczne zastosowanie w naszym codziennym życiu:
Skoro wiemy już, że kasztanowiec potrafi świecić w ultrafiolecie, warto przyjrzeć się innym popularnym przekonaniom na temat tych jesiennych owoców.
To jeden z najpopularniejszych mitów! Wiele osób układa kasztany obok komputerów, telewizorów czy pod łóżkiem, wierząc, że działają one jak naturalne odpromienniki "złej energii" i promieniowania elektromagnetycznego. Nauka stawia sprawę jasno: kasztany nie mają żadnych właściwości fizycznych, które pozwalałyby im pochłaniać czy neutralizować fale elektromagnetyczne. Mogą być piękną, jesienną dekoracją, ale nie ochronią nas przed elektroniką.
To z kolei czysta prawda! Nasiona kasztanowca są niezwykle bogate w saponiny – naturalne substancje o właściwościach myjących i pieniących. Jeśli rozgnieciesz świeże kasztany i zalejesz je wodą, otrzymasz płyn, który świetnie sprawdzi się jako ekologiczny środek do prania lub mycia rąk.
Warto pamiętać o ważnym rozróżnieniu. Drzewa, które powszechnie rosną w polskich parkach, to kasztanowce zwyczajne. Ich owoce są dla ludzi niejadalne i mogą wręcz powodować zatrucia ze względu na zawartość toksycznych związków (w tym samej eskuliny, która spożyta w większych ilościach wykazuje działanie szkodliwe). Z kolei kasztany jadalne (Castanea sativa) to zupełnie inny gatunek rośliny, popularny na południu Europy, którego owoce są bezpieczne, pyszne po upieczeniu i nie wykazują tak silnych właściwości fluorescencyjnych.
Jeśli więc następnym razem wybierzesz się na jesienny spacer, spójrz na kasztanowce z zupełnie nowej perspektywy. Te z pozoru zwyczajne drzewa kryją w sobie prawdziwą, świetlną magię, którą przy odrobinie chęci możesz bez trudu odkryć we własnym domu.