Gość (37.30.*.*)
Wprowadzanie na rynek kosmetyków to proces, który na pierwszy rzut oka może wydawać się prosty, ale w rzeczywistości jest obwarowany bardzo rygorystycznymi przepisami, zwłaszcza w Unii Europejskiej. Chodzi przecież o produkty, które mają bezpośredni kontakt z naszym ciałem, dlatego ich bezpieczeństwo jest absolutnym priorytetem.
Zgodnie z prawem Unii Europejskiej, a konkretnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1223/2009, produkt kosmetyczny ma bardzo precyzyjną definicję.
Produkt kosmetyczny oznacza każdą substancję lub mieszaninę przeznaczoną do kontaktu z:
Co najważniejsze, wyłącznym lub głównym celem tego kontaktu musi być:
To kluczowe rozróżnienie. Jeśli produkt ma cel leczniczy (np. leczenie trądziku, zapobieganie chorobom), przestaje być kosmetykiem, a staje się wyrobem medycznym lub produktem leczniczym, podlegającym zupełnie innym, jeszcze bardziej surowym regulacjom. Kosmetyk działa na poziomie estetycznym i pielęgnacyjnym, a nie farmakologicznym, immunologicznym czy metabolicznym.
Zanim jakikolwiek kosmetyk trafi na półkę w sklepie, musi przejść szereg obowiązkowych procedur i badań, które mają na celu jedno: udowodnienie jego pełnego bezpieczeństwa dla zdrowia ludzkiego.
To absolutna podstawa. Każdy produkt musi przejść kompleksową ocenę bezpieczeństwa, która jest sporządzana przez wykwalifikowanego eksperta, tzw. Safety Assessora.
W ramach tej oceny analizuje się:
Efektem tej pracy jest Raport Oceny Bezpieczeństwa Produktu Kosmetycznego (CPSR), bez którego wprowadzenie kosmetyku na rynek jest niemożliwe.
Oprócz oceny teoretycznej, kosmetyk musi przejść szereg testów laboratoryjnych:
Testy te mają upewnić się, że produkt zachowa swoje właściwości przez cały deklarowany okres ważności (PAO – Period After Opening i data minimalnej trwałości). Sprawdza się:
Są one kluczowe, ponieważ kosmetyki, zwłaszcza te zawierające wodę, stanowią idealne środowisko dla rozwoju mikroorganizmów. Sprawdza się:
Choć nie zawsze są one obowiązkowe w takim samym zakresie jak ocena bezpieczeństwa, są niezbędne do potwierdzenia deklarowanych właściwości i bezpieczeństwa stosowania:
W Unii Europejskiej obowiązuje całkowity zakaz testowania gotowych produktów kosmetycznych i ich składników na zwierzętach. Wszelkie testy bezpieczeństwa muszą być prowadzone przy użyciu alternatywnych metod, np. badań in vitro (na hodowlach komórkowych) lub na ochotnikach (badania dermatologiczne i aplikacyjne).
Nawet najlepiej przebadany kosmetyk nie może trafić na rynek bez odpowiedniej dokumentacji i zgłoszenia.
Każdy kosmetyk wprowadzony na rynek UE musi mieć wyznaczoną tzw. Osobę Odpowiedzialną. Jest to podmiot (producent, importer lub dystrybutor z siedzibą w UE), który ponosi pełną odpowiedzialność za zgodność produktu z przepisami.
Do jej obowiązków należy:
PIF (Product Information File) to zbiór wszystkich danych i dokumentów dotyczących danego kosmetyku. Musi być przechowywany przez Osobę Odpowiedzialną i udostępniany organom kontrolnym na ich żądanie.
PIF zawiera m.in.:
Ostatnim krokiem jest zgłoszenie produktu w Cosmetic Products Notification Portal (CPNP), czyli unijnym portalu notyfikacji produktów kosmetycznych. To elektroniczna baza danych, do której dostęp mają organy nadzorcze i ośrodki zatruć w całej Europie. Zgłoszenie musi nastąpić przed wprowadzeniem produktu do obrotu.
Jak widać, droga od pomysłu na kosmetyk do gotowego produktu na półce jest długa i wymaga zaangażowania wielu specjalistów (chemików, toksykologów, mikrobiologów, dermatologów). To właśnie ten rygorystyczny system kontroli sprawia, że rynek kosmetyczny w Unii Europejskiej jest uważany za jeden z najbezpieczniejszych na świecie.