Gość (178.42.*.*)
Wirus Nipah (NiV) to patogen, który regularnie wraca na nagłówki gazet, budząc uzasadniony niepokój. Kiedy słyszymy o „nowym wirusie Nipah”, zazwyczaj nie chodzi o zupełnie nowy szczep, ale o kolejne ogniska zakażeń znanym już, niezwykle groźnym wirusem, który ma tendencję do pojawiania się w Azji Południowej i Południowo-Wschodniej.
Ostatnie doniesienia, zwłaszcza z przełomu 2025 i 2026 roku, koncentrują się na przypadkach wykrytych w Indiach, głównie w stanie Bengal Zachodni, a także na wcześniejszych ogniskach w stanie Kerala i w Bangladeszu. To właśnie te epizody sprawiają, że Nipah ponownie znalazł się w centrum uwagi światowych służb sanitarnych.
Wirus Nipah (NiV) należy do rodziny Paramyxoviridae i jest klasyfikowany jako zoonoza, co oznacza, że przenosi się ze zwierząt na ludzi.
W ostatnich latach Nipah regularnie powraca w Azji Południowej.
Okres inkubacji (od zakażenia do wystąpienia objawów) wynosi zazwyczaj od 4 do 14 dni, choć zdarzały się przypadki, gdy trwał nawet 45 dni.
Początkowe objawy są często niespecyficzne i obejmują:
W cięższych przypadkach dochodzi do poważnego zajęcia układu oddechowego i centralnego układu nerwowego, prowadząc do:
Obecnie nie ma specyficznej szczepionki ani leku przyczynowego na chorobę wywoływaną przez wirusa Nipah. Leczenie polega głównie na intensywnej terapii wspomagającej, mającej na celu łagodzenie objawów i utrzymanie funkcji życiowych.
Światełko w tunelu: Trwają jednak intensywne prace badawcze. W grudniu 2025 roku kandydat na szczepionkę o nazwie ChAdOx1 NipahB rozpoczął drugą fazę badań klinicznych, co jest obiecującym krokiem w walce z tym patogenem.
Eksperci uspokajają – ryzyko pojawienia się lokalnych ognisk wirusa Nipah w Europie, w tym w Polsce, jest obecnie bardzo niskie.
Najbardziej prawdopodobny scenariusz to pojedynczy przypadek zawleczony przez podróżnego wracającego z regionu endemicznego. W takim wypadku kluczowa jest szybka izolacja, diagnostyka i wdrożenie rygorystycznych procedur szpitalnych, co jest standardem w dzisiejszych systemach nadzoru epidemiologicznego.
Ciekawostka: Największym zagrożeniem, które mogłoby zmienić globalną ocenę ryzyka, byłoby pojawienie się nowego wariantu wirusa Nipah, który zachowałby wysoką śmiertelność, ale zyskałby zwiększoną zdolność transmisji drogą oddechową (kropelkową), podobnie jak wirusy grypy czy SARS-CoV-2.
Ponieważ Nipah jest zoonozą, kluczowe są środki ostrożności w regionach endemicznych:
Podsumowując, „nowy wirus Nipah” to w rzeczywistości stary, niezwykle niebezpieczny patogen, który wciąż stanowi realne zagrożenie w Azji Południowej. Choć nie ma obecnie przesłanek do paniki na skalę globalną, każde kolejne ognisko jest ważnym sygnałem ostrzegawczym i przypomnieniem o konieczności stałego monitorowania wirusów odzwierzęcych.