Jakie masz pytanie?

lub

Co można powiedzieć o chorobie morskiej?

konflikt sensoryczny błędnik objawy nudności zawroty głowy leki przeciwhistaminowe skopolamina
avatar

Gość (37.30.*.*)



Odpowiedź:

Choroba morska, choć brzmi jak dolegliwość zarezerwowana tylko dla wilków morskich i pasażerów wielkich statków, jest w rzeczywistości jedną z odmian kinetozy, czyli szeroko pojętej choroby lokomocyjnej. To powszechne zjawisko, które potrafi skutecznie zamienić wymarzony rejs w koszmar. Warto jednak wiedzieć, że nie świadczy ono o słabości, a o... poprawnym działaniu naszego mózgu, który w pewnym momencie się „gubi”.

Skąd się bierze choroba morska? Konflikt sensoryczny

Podstawową przyczyną choroby morskiej (i lokomocyjnej) jest konflikt sensoryczny – sprzeczność informacji docierających do mózgu z różnych zmysłów. Za równowagę w naszym organizmie odpowiada przede wszystkim błędnik, zlokalizowany w uchu wewnętrznym. Rejestruje on każdy ruch, przyspieszenie liniowe (góra-dół) i kątowe (wokół osi), informując mózg o zmianie położenia ciała.

Kiedy płyniemy statkiem, jachtem czy promem, błędnik odnotowuje ciągłe kołysanie i zmienne przeciążenia, wywołane ruchem fal. Jeśli w tym czasie przebywasz pod pokładem, w kabinie bez okien lub skupiasz wzrok na czymś bliskim (np. czytasz książkę), Twoje oczy informują mózg, że jesteś w bezruchu.

Mózg otrzymuje sprzeczne sygnały:

  • Błędnik: "Ruszamy się! Kołyszemy się!"
  • Wzrok: "Stoimy w miejscu."

Ta niespójność dezorientuje ośrodkowy układ nerwowy, który interpretuje to jako zagrożenie (na przykład zatrucie neurotoksyną) i aktywuje mechanizmy obronne, prowadzące do typowych objawów.

Objawy – jak rozpoznać, że to już?

Objawy choroby morskiej mogą pojawić się bardzo szybko, często w ciągu kilku minut od wypłynięcia, i zazwyczaj nasilają się przy większym falowaniu.

Najczęstsze symptomy to:

  • Nudności i wymioty (najbardziej charakterystyczne i uciążliwe).
  • Zawroty i bóle głowy.
  • Zimne poty i bladość.
  • Nadmierne ślinienie lub, przeciwnie, suchość w ustach.
  • Ogólne złe samopoczucie, zmęczenie, senność i utrata koncentracji.
  • W ciężkich przypadkach może dojść do apatii i odwodnienia.

Kto jest najbardziej podatny?

Choroba morska może dotknąć każdego, nawet doświadczonych żeglarzy, ale istnieją grupy szczególnie wrażliwe. Badania wskazują, że najczęściej zmagają się z nią dzieci w wieku od 2 do 12 lat, a także kobiety (często po pierwszym porodzie). Co ciekawe, niektórzy ludzie są całkowicie odporni na chorobę morską, podczas gdy inni odczuwają nudności nawet przy minimalnym ruchu łodzi.

Jak radzić sobie z chorobą morską?

Leczenie i zapobieganie chorobie morskiej jest bardzo indywidualne – nie ma jednej uniwersalnej recepty. Warto jednak wypróbować sprawdzone metody.

Metody niefarmakologiczne (domowe sposoby)

  1. Patrz na horyzont: To najważniejsza zasada. Patrzenie na odległy, stały punkt na horyzoncie pomaga mózgowi zintegrować sprzeczne sygnały, ponieważ wzrok zaczyna potwierdzać ruch odczuwany przez błędnik.
  2. Wyjdź na pokład: Świeże powietrze i możliwość obserwowania otoczenia znacznie łagodzą objawy. Staraj się przebywać w centrum łodzi, gdzie kołysanie jest najmniej odczuwalne.
  3. Lekkie posiłki i nawodnienie: Przed i w trakcie podróży unikaj tłustych, ciężkostrawnych dań, alkoholu i napojów gazowanych. Pij dużo wody, aby zapobiec odwodnieniu, zwłaszcza w przypadku wymiotów.
  4. Imbir: Żucie korzenia imbiru lub picie naparu z imbiru to naturalny sposób na łagodzenie nudności.
  5. Akupresura: Opaski uciskowe na nadgarstki, działające na zasadzie akupresury, również są polecane jako metoda niefarmakologiczna.

Leki na chorobę morską

Jeśli naturalne metody nie pomagają, warto sięgnąć po farmakologię. Leki na chorobę morską to najczęściej leki przeciwhistaminowe lub skopolamina.

  • Dimenhydrynat: Jest to substancja czynna, należąca do leków przeciwhistaminowych I generacji (np. popularny Aviomarin). Działa przeciwwymiotnie, hamując nudności poprzez oddziaływanie na odpowiedni ośrodek w mózgu. Należy go przyjąć odpowiednio wcześniej (zwykle około godziny) przed podróżą. Ważne: Dimenhydrynat często wywołuje senność, co jest jego działaniem niepożądanym, ale w przypadku rejsu może być nawet pożądane.
  • Skopolamina (Hioscyna): Uważana jest za jedną z najskuteczniejszych opcji w leczeniu choroby lokomocyjnej. Jest to lek dostępny na ogół w postaci plastrów (system transdermalny), które przykleja się za uchem, lub tabletek. Działa na receptory muskarynowe w mózgu, hamując sygnały z błędnika. Wymaga konsultacji z lekarzem, ponieważ ma liczne przeciwwskazania (np. jaskra, rozrost gruczołu krokowego).

Pamiętaj, że choroba morska jest zazwyczaj przejściowa. Zwykle mija po kilku dniach, gdy organizm się zaaklimatyzuje i przyzwyczai do kołysania. Odpowiednie przygotowanie i szybka reakcja na pierwsze objawy pozwolą Ci cieszyć się morską przygodą!

Podziel się z innymi: