Jakie masz pytanie?

lub

Czy to prawda, czy mit, że ludzie najwięcej rzutujących na całe życie błędów popełniają w wieku 18–20 oraz 25–30 lat, ulegając namowom innych osób i np. podpisując niekorzystne umowy? Jakie są przyczyny oraz skutki tego zjawiska, czy można zapobiec jego negatywnym konsekwencjom i jak tłumaczą to psychologowie?

Ryzykowne decyzje młodości Presja społeczna dorosłość Podpisywanie umów pod wpływem
avatar

Gość (37.30.*.*)



Odpowiedź:

Wielu z nas, patrząc wstecz na swoje życie, dostrzega pewne punkty zwrotne, które z perspektywy czasu wydają się kardynalnymi błędami. Choć błędy można popełniać w każdym wieku, statystyki i psychologia rozwojowa sugerują, że okresy między 18. a 20. oraz 25. a 30. rokiem życia są pod tym względem szczególne. To nie jest tylko mit – to czas, w którym kumulują się biologiczne predyspozycje do ryzyka, brak doświadczenia oraz ogromna presja społeczna.

Biologia i psychologia, czyli dlaczego 18-latek podejmuje ryzyko

Wiek 18–20 lat to moment, w którym formalnie stajemy się dorośli, ale nasz mózg wciąż jest w procesie "budowy". Psychologowie i neurobiolodzy wskazują, że kora przedczołowa – obszar odpowiedzialny za planowanie, przewidywanie konsekwencji i kontrolę impulsów – w pełni wykształca się dopiero około 25. roku życia.

W tym wieku emocje często biorą górę nad logiką. Młodzi ludzie są bardziej podatni na wpływ rówieśników, ponieważ ich układ nagrody w mózgu reaguje wyjątkowo silnie na akceptację społeczną. To właśnie wtedy najłatwiej ulec namowom na szybki kredyt, podpisanie niekorzystnej umowy o pracę „na czarno” czy wejście w ryzykowne przedsięwzięcia finansowe, bo „wszyscy znajomi tak robią”.

Pułapka ćwierćwiecza i presja sukcesu w wieku 25–30 lat

Kolejny newralgiczny przedział to 25–30 lat. Tutaj mechanizm błędu jest nieco inny. Często mówi się o tzw. kryzysie ćwierćwiecza (ang. quarter-life crisis). Osoby w tym wieku czują ogromną presję, by „mieć już wszystko poukładane” – stabilną pracę, własne mieszkanie, partnera.

Właśnie ta presja sprawia, że stajemy się łatwym celem dla doradców finansowych oferujących skomplikowane produkty, których nie rozumiemy, czy pracodawców obiecujących złote góry w zamian za skrajnie niekorzystne warunki kontraktowe. Chęć dorównania wyidealizowanym obrazom z mediów społecznościowych sprawia, że podejmujemy decyzje pod wpływem lęku przed zostaniem w tyle (FOMO – Fear of Missing Out).

Dlaczego tak łatwo ulegamy innym?

Psychologia społeczna wskazuje na kilka mechanizmów, które sprawiają, że w tych okresach życia łatwiej dajemy się zmanipulować:

  • Reguła autorytetu: Młodzi ludzie często bezkrytycznie ufają osobom, które sprawiają wrażenie sukcesu (np. „finansowi guru” z Instagrama).
  • Konformizm: Chęć przynależności do grupy sprawia, że ignorujemy własną intuicję, by nie wyjść na osoby „trudne” lub „niedzisiejsze”.
  • Błąd optymizmu: Przekonanie, że „mnie nic złego się nie przytrafi” i że każdą umowę da się łatwo rozwiązać.

Skutki błędnych decyzji i jak ich unikać

Konsekwencje błędów popełnionych w młodości mogą ciągnąć się latami. Niekorzystna pętla kredytowa, wpis do rejestru dłużników czy podpisanie lojalki zawodowej, która blokuje rozwój na lata, to tylko wierzchołek góry lodowej. Często dochodzą do tego skutki psychologiczne: utrata pewności siebie i lęk przed podejmowaniem jakichkolwiek decyzji w przyszłości.

Jak się przed tym bronić?

  1. Zasada 48 godzin: Nigdy nie podpisuj ważnych dokumentów pod wpływem emocji lub presji czasu. Jeśli ktoś mówi, że „oferta jest ważna tylko teraz”, to zazwyczaj sygnał ostrzegawczy.
  2. Edukacja finansowa i prawna: Zrozumienie podstawowych pojęć, takich jak RRSO, okres wypowiedzenia czy kary umowne, to najlepsza tarcza.
  3. Konsultacja z osobą postronną: Zapytaj o zdanie kogoś, kto nie jest emocjonalnie zaangażowany w daną sytuację i ma większe doświadczenie życiowe.

Ciekawostka: efekt utopionych kosztów

Częstym błędem w wieku 25–30 lat jest trwanie w złych decyzjach (np. toksycznej pracy lub nieopłacalnym biznesie) tylko dlatego, że zainwestowaliśmy w to już dużo czasu i energii. Psychologia nazywa to efektem utopionych kosztów. Umiejętność przyznania się do błędu i wycofania się z niekorzystnej umowy, nawet ze stratą, jest często bardziej opłacalna niż brnięcie w nią dalej.

Czy to naprawdę "największe" błędy?

Można uznać za prawdę, że decyzje z tych lat mają największą siłę rażenia, ponieważ stanowią fundament pod resztę dorosłego życia. Jednak warto pamiętać, że współczesny świat daje coraz więcej narzędzi do naprawy błędów – od upadłości konsumenckiej po możliwość całkowitego przebranżowienia się w dowolnym momencie. Psychologowie podkreślają, że błędy są nieuniknioną częścią procesu dojrzewania, a kluczem nie jest ich całkowite unikanie, lecz wyciąganie z nich wniosków, zanim staną się nawykiem.

Podziel się z innymi: