Jakie masz pytanie?

lub

Dlaczego Wielka Brytania nie utrzymała żadnych ziem na kontynencie?

upadek angielskich posiadłości historia imperium brytyjskiego utrata ziem francuskich
avatar

Gość (37.30.*.*)



Odpowiedź:

Wielka Brytania kojarzy nam się dziś niemal wyłącznie z państwem wyspiarskim, bezpiecznie odciętym od burzliwej polityki kontynentalnej Europy przez wody kanału La Manche. Jednak przez setki lat historia pisała zupełnie inny scenariusz. Angielscy monarchowie władali gigantycznymi obszarami dzisiejszej Francji – w pewnym momencie kontrolowali nawet większą jej część niż sami francuscy królowie!

Dlaczego więc te potężne wpływy całkowicie się rozpadły i jak to się stało, że Londyn stracił wszystkie swoje przyczółki na kontynencie? Aby to zrozumieć, musimy cofnąć się do czasów średniowiecznych rycerzy, dynastycznych małżeństw i konfliktów, które na zawsze zmieniły mapę Europy.

Jak Anglicy znaleźli się na kontynencie?

Wszystko zaczęło się w 1066 roku, kiedy Wilhelm Zdobywca, książę Normandii (będący lennikiem króla Francji), najechał Anglię i zasiadł na jej tronie. Od tego momentu król Anglii był jednocześnie potężnym władcą na kontynencie.

Apogeum tych wpływów nastąpiło w XII wieku za panowania Henryka II Plantageneta. Dzięki swojemu pochodzeniu oraz strategicznemu małżeństwu z Eleonorą Akwitajską (jedną z najbogatszych i najbardziej wpływowych kobiet średniowiecza), Henryk stworzył tak zwane Imperium Andegaweńskie. Obejmowało ono nie tylko Anglię, ale też Normandię, Akwitanię, Gaskonię, Anjou i Bretanię. Angielski król kontrolował wówczas niemals całą zachodnią Francję, co spędzało sen z powiek władcom w Paryżu.

Początek końca, czyli fatalne rządy Jana bez Ziemi

Utrzymanie tak rozległego imperium wymagało nie lada zręczności dyplomatycznej i militarnej. Następcy Henryka II nie zawsze radzili sobie z tym zadaniem. Kluczowym momentem okazało się panowanie króla Jana, znanego historii jako Jan bez Ziemi (ten sam, który kojarzy się z legendami o Robin Hoodzie i podpisaniem Wielkiej Karty Swobód).

Jan bez Ziemi wszedł w konflikt z niezwykle sprytnym królem Francji, Filipem II Augustem. W wyniku serii błędów militarnych i dyplomatycznych Jana, w 1204 roku Francuzi zajęli Normandię – kolebkę angielskiej dynastii rządzącej. W kolejnych latach Anglicy stracili większość swoich północnych posiadłości, zatrzymując jedynie leżącą na południu Akwitanię (Gaskonię). Był to pierwszy potężny cios dla angielskiego panowania na kontynencie.

Wojna stuletnia i ostateczny cios

Angielscy królowie nie zamierzali jednak łatwo rezygnować ze swoich praw. W 1337 roku wybuchł konflikt, który dziś znamy jako wojnę stuletnią (trwającą w rzeczywistości z przerwami aż 116 lat). Angielscy władcy, na czele z Edwardem III czy później Henrykiem V, odnosili spektakularne zwycięstwa (jak pod Crécy, Poitiers czy Azincourt), momentami będąc o krok od całkowitego przejęcia korony Francji.

Dlaczego więc ostatecznie przegrali? Złożyło się na to kilka kluczowych czynników:

  • Logistyka i koszty: Prowadzenie wojny na obcym terytorium, transportowanie wojska przez kanał La Manche i opłacanie najemników było gigantycznym obciążeniem dla angielskiego skarbca.
  • Francuskie odrodzenie narodowe: Pojawienie się Joanny d’Arc tchnęło nowego ducha w pogrążonych w kryzysie Francuzów. Wojna przestała być jedynie konfliktem dynastycznym, a stała się obroną ojczyzny.
  • Reformy wojskowe we Francji: Francuzi zreorganizowali swoją armię, tworząc pierwsze stałe wojsko zawodowe i świetnie rozwijając artylerię, która pod koniec wojny siała spustoszenie w szeregach angielskich łuczników.

W 1453 roku, po przegranej bitwie pod Castillon, Anglicy zostali ostatecznie wyparci z Akwitanii. Na kontynencie pozostał im już tylko jeden, niewielki punkt oporu.

Ostatni bastion – utrata Calais

Tym ostatnim bastionem było portowe miasto Calais, które Anglicy zdobyli w 1347 roku i ufortyfikowali tak mocno, że nazywano je „najjaśniejszym klejnotem w angielskiej koronie”. Przez ponad sto lat Calais służyło jako bezpieczna baza handlowa i wojskowa.

Koniec angielskiego Calais nastąpił w 1558 roku. Wykorzystując zimowe osłabienie garnizonu, francuskie wojska pod dowództwem księcia de Guise przeprowadziły błyskawiczne oblężenie i zdobyły miasto. Dla ówczesnej królowej Anglii, Marii I Tudor, była to osobista tragedia. Podobno na łożu śmierci wyznała, że po jej zgonie na jej sercu wyryte zostanie słowo „Calais”. Od tego momentu Anglia nie posiadała już żadnych bezpośrednich ziem w granicach Francji.

Unia z Hanowerem i dlaczego to się skończyło

W późniejszych wiekach Wielka Brytania ponownie zyskała silne powiązanie z kontynentem. W 1714 roku na brytyjskim tronie zasiadł Jerzy I, który był jednocześnie elektorem Hanoweru (państwa wchodzącego w skład Świętego Cesarstwa Rzymskiego, na terenie dzisiejszych Niemiec).

Ta unia personalna trwała ponad sto lat, jednak Hanower nigdy nie stał się częścią Imperium Brytyjskiego – był rządzony jako osobne państwo. Unia rozpadła się bezkrwawo w 1837 roku, kiedy na brytyjski tron wstąpiła królowa Wiktoria. W Hanowerze obowiązywało tak zwane prawo salickie, które zabraniało kobietom dziedziczenia tronu, jeśli żyli męscy krewni. Koronę Hanoweru przejął więc wuj Wiktorii, Ernest August, a drogi Wielkiej Brytanii i niemieckiego księstwa ostatecznie się rozeszły.

Czy Wielka Brytania naprawdę nie ma żadnych ziem na kontynencie?

Choć powszechnie uważa się, że Wielka Brytania straciła wszystkie wpływy terytorialne w Europie kontynentalnej, nie jest to do końca prawda. Istnieje jeden wyjątkowy i niezwykle ważny strategicznie punkt, który do dziś pozostaje pod brytyjską koroną.

Mowa o Gibraltarze. Ten niewielki półwysep na południowym krańcu Półwyspu Iberyjskiego został zdobyty przez siły angielsko-holenderskie w 1704 roku podczas wojny o sukcesję hiszpańską. Na mocy traktatu w Utrechcie z 1713 roku Hiszpania zrzekła się Gibraltaru na rzecz Wielkiej Brytanii „na wieczność”. Mimo wielu prób odzyskania go przez Hiszpanię (zarówno militarnych, jak i dyplomatycznych), Gibraltar do dziś pozostaje Brytyjskim Terytorium Zamorskim i jedynym fizycznym przyczółkiem Wielkiej Brytanii na kontynencie europejskim.

Dlaczego utrata ziem wyszła Brytyjczykom na dobre?

Choć utrata francuskich ziem w średniowieczu i renesansie była dla ówczesnych władców ogromną porażką prestiżową, z perspektywy czasu okazała się dla Wielkiej Brytanii zbawienna.

Odcięcie od kosztownych i wycieńczających wojen lądowych w Europie zmusiło Brytyjczyków do zmiany strategii geopolitycznej. Zamiast budować imperium na kontynencie, Londyn skupił się na rozwoju potężnej floty wojennej i handlowej (Royal Navy). To właśnie ta decyzja pozwoliła Wielkiej Brytanii zdominować światowe oceany, skolonizować Amerykę Północną, Indie oraz Australię i stworzyć największe imperium w historii ludzkości.

Podziel się z innymi: