Jakie masz pytanie?

lub

Czy bitwa pod Verdun z 1916 roku była walką do ostatniego żołnierza, która zakończyła się remisem?

przebieg bitwy Verdun skutki bitwy Verdun strategia wojny wyczerpanie
avatar

Gość (83.4.*.*)



Odpowiedź:

Bitwa pod Verdun z 1916 roku to jedno z najbardziej poruszających i przerażających wydarzeń w historii nowożytnej wojskowości. Kojarzy się nam z bezduszną machiną wojenną, błotem, nieustannym ostrzałem artyleryjskim i niewyobrażalnym cierpieniem. Wokół tego starcia, trwającego niemal 10 miesięcy, narosło wiele mitów. Czy rzeczywiście była to walka do ostatniego żołnierza? I czy starcie to zakończyło się bez rozstrzygnięcia, czyli remisem? Przyjrzyjmy się faktom, które rzucają światło na ten legendarny bój.

Strategia wykrwawienia, czyli plan Falkenhayna

Aby zrozumieć charakter bitwy pod Verdun, musimy cofnąć się do początku 1916 roku. Szef niemieckiego Sztabu Generalnego, Erich von Falkenhayn, doszedł do wniosku, że wojny pozycyjnej na froncie zachodnim nie da się wygrać jednym, gwałtownym przełamaniem. Postanowił więc zastosować strategię wojny na wyczerpanie (niem. Abnutzungskrieg).

Jego celem stało się Verdun – miasto o ogromnym znaczeniu historycznym i symbolicznym dla Francuzów, otoczone pierścieniem potężnych fortów. Falkenhayn zakładał, że Francuzi będą bronić tej twierdzy do samego końca, co pozwoli niemieckiej artylerii dosłownie „wykrwawić armię francuską” (fr. saigner à blanc). Niemcy nie planowali więc szybkiego, spektakularnego zwycięstwa terytorialnego. Chcieli stworzyć gigantyczną maszynkę do mięsa.

Czy to była walka do ostatniego żołnierza?

Choć określenie „walka do ostatniego żołnierza” doskonale oddaje dramatyzm i desperację walczących stron, w sensie dosłownym nie jest ono prawdziwe. Żadna z armii nie została całkowicie unicestwiona, choć straty były porażające. Szacuje się, że w ciągu 300 dni walk poległo, zostało rannych lub zaginęło ponad 700 tysięcy żołnierzy (ok. 377 tysięcy po stronie francuskiej i ok. 337 tysięcy po stronie niemieckiej). Ponad 300 tysięcy z nich straciło życie.

To, że bitwa nie zakończyła się dosłownym wycięciem w pień wszystkich walczących, zawdzięczamy m.in. taktyce rotacji wojsk wprowadzonej przez francuskiego generała Philippe’a Pétaina. Zastosował on tak zwany system noria (kieratowy). Polegał on na tym, że dywizje walczące na pierwszej linii były regularnie wycofywane na tyły i zastępowane świeżymi siłami, zanim uległy całkowitej zagładzie.

Dzięki temu systemowi przez piekło Verdun przeszła niemal cała armia francuska (około 70% wszystkich francuskich dywizji). Zapobiegło to całkowitemu zniszczeniu poszczególnych jednostek, ale jednocześnie sprawiło, że trauma Verdun stała się doświadczeniem pokoleniowym dla niemal każdego francuskiego żołnierza tamtych czasów.

Remis czy zwycięstwo? Kto wygrał pod Verdun?

Wielu publicystów i starszych opracowań historycznych opisuje bitwę pod Verdun jako gigantyczny, krwawy remis. Argumentem za tą tezą jest fakt, że po 10 miesiącach walk linia frontu przesunęła się nieznacznie, a straty po obu stronach były zbliżone. Jednak z punktu widzenia strategii wojskowej bitwa pod Verdun zakończyła się zdecydowanym zwycięstwem Francji.

Dlaczego nie był to remis?

  • Fiasko niemieckiego planu: Głównym celem Niemców było złamanie kręgosłupa francuskiej armii i zmuszenie Paryża do zawarcia pokoju. Ten cel nie został osiągnięty. Francuzi przetrwali kryzys, a ich morale – mimo potwornych strat – nie zostało złamane.
  • Odzyskanie utraconych pozycji: W drugiej połowie roku, dzięki francuskim kontrofensywom dowodzonym przez generała Roberta Nivelle'a, wojska francuskie zdołały odbić kluczowe punkty obrony, w tym słynne forty Douaumont i Vaux. Pod koniec grudnia 1916 roku sytuacja terytorialna wróciła niemal dokładnie do punktu wyjścia z lutego.
  • Koszty własne Niemiec: Strategia Falkenhayna obróciła się przeciwko niemu. Niemiecka armia wykrwawiła się niemal w tym samym stopniu co francuska, co przy mniejszych rezerwach ludzkich państw centralnych było dla Berlina katastrofą. Sam Falkenhayn stracił stanowisko, a jego miejsce zajęli Paul von Hindenburg i Erich Ludendorff.

Ciekawostki z pola bitwy, o których mogłeś nie słyszeć

  • Święta Droga (Voie Sacrée): Ponieważ Verdun było odcięte od większości połączeń kolejowych, jedyną arterią zaopatrzeniową była wąska, nieutwardzona droga z Bar-le-Duc. Francuzi zorganizowali na niej gigantyczny, nieustanny ruch ciężarówek. W szczytowych momentach pojazd przejeżdżał tamtędy co kilkanaście sekund. Droga ta stała się symbolem francuskiego oporu.
  • Krajobraz księżycowy i Czerwona Strefa (Zone Rouge): Intensywność ostrzału artyleryjskiego pod Verdun była tak ogromna, że całkowicie zmieniła rzeźbę terenu, niszcząc lasy, wzgórza i całe wioski (dziewięć z nich nigdy nie zostało odbudowanych). Do dziś w okolicach Verdun istnieje tzw. Zone Rouge – obszar wyłączony z rolnictwa i osadnictwa ze względu na ogromne ilości niewybuchów oraz skażenie gleby ołowiem, arsenem i gazami bojowymi.
  • Biały Dom pod Verdun: Na terenie pola bitwy znajduje się dziś monumentalne Ossuarium Douaumont, w którym spoczywają szczątki ponad 130 tysięcy bezimiennych żołnierzy obu stron konfliktu. To potężne memento przypominające o cenie, jaką Europa zapłaciła za ten konflikt.

Bitwa pod Verdun nie była więc bezcelowym remisem, lecz kluczowym, obronnym sukcesem Francji, który ostatecznie przekreślił niemieckie plany szybkiego zakończenia wojny na zachodzie. Choć nie doprowadziła do fizycznej eliminacji każdego żołnierza, jej skala i okrucieństwo na zawsze zmieniły sposób, w jaki patrzymy na nowoczesną wojnę.

Podziel się z innymi: