Jakie masz pytanie?

lub

Ile osób spośród 24 oskarżonych w głównym procesie norymberskim uniewinniono i dlaczego?

proces norymberski uniewinnieni wyroki procesu norymberskiego sprawiedliwość w Norymberdze
avatar

Gość (37.30.*.*)



Odpowiedź:

Procesy norymberskie, a w szczególności ten najważniejszy – proces przed Międzynarodowym Trybunałem Wojskowym (MTW) trwający od listopada 1945 do października 1946 roku – zapisały się w historii jako symbol sprawiedliwości i rozliczenia zbrodni nazistowskich Niemiec. Choć opinia publiczna domagała się surowych kar dla wszystkich oskarżonych, sędziowie musieli trzymać się twardych dowodów. Spośród 24 osób początkowo objętych aktem oskarżenia, ostatecznie trzy zostały uniewinnione.

Zanim przejdziemy do szczegółów, warto uporządkować liczby. Choć akt oskarżenia w głównym procesie norymberskim dotyczył 24 osób, na ławie oskarżonych nie zasiadły wszystkie z nich:

  • Robert Ley popełnił samobójstwo w celi przed rozpoczęciem procesu.
  • Gustav Krupp został uznany za niezdolnego do udziału w procesie ze względów zdrowotnych.
  • Martin Bormann był sądzony zaocznie (ponieważ sądzono, że uciekł – dziś wiemy, że prawdopodobnie już wtedy nie żył).

Ostatecznie przed trybunałem fizycznie stanęło 21 oskarżonych. Spośród tej grupy zapadły 3 wyroki uniewinniające. Kim byli ci ludzie i dlaczego uszli z życiem?

Kto został uniewinniony i dlaczego?

Trzema oskarżonymi, którzy usłyszeli wyrok uniewinniający, byli: Hjalmar Schacht, Franz von Papen oraz Hans Fritzsche. Każdy z nich pełnił zupełnie inną funkcję w aparacie III Rzeszy, a decyzje o ich uniewinnieniu opierały się na różnych argumentach prawnych.

Hjalmar Schacht – finansista, który w porę wysiadł z pociągu

Hjalmar Schacht był genialnym ekonomistą, prezesem Reichsbanku oraz ministrem gospodarki III Rzeszy. To on stał za finansowym sukcesem wczesnych lat rządów Hitlera i sfinansował gigantyczny program zbrojeń niemieckiej armii.

Dlaczego go uniewinniono?
Schacht był sądzony pod zarzutem udziału w spisku oraz zbrodni przeciwko pokojowi. Obrona wykazała jednak, że jego celem było podniesienie Niemiec z głębokiego kryzysu gospodarczego, a nie wywołanie wojny napastniczej. Kluczowym argumentem okazał się fakt, że Schacht popadł w ostry konflikt z Hitlerem i Hermannem Göringiem w kwestii tempa zbrojeń i polityki gospodarczej. W rezultacie stracił stanowisko ministra gospodarki w 1937 roku, a prezesa Reichsbanku w 1939 roku – jeszcze przed wybuchem II wojny światowej.

Co więcej, po nieudanym zamachu na Hitlera w lipcu 1944 roku Schacht został aresztowany przez gestapo i resztę wojny spędził w obozach koncentracyjnych (m.in. Ravensbrück i Flossenbürg) jako więzień reżimu. Trybunał uznał, że nie ma wystarczających dowodów na to, by Schacht brał udział w planowaniu wojny agresywnej.

Franz von Papen – polityczny intrygant bez dowodów na zbrodnie wojenne

Franz von Papen to konserwatywny polityk i były kanclerz Niemiec. Odegrał on kluczową rolę w dojściu Hitlera do władzy w 1933 roku – to on przekonał prezydenta Hindenburga do mianowania Hitlera kanclerzem, naiwnie wierząc, że jako wicekanclerz zdoła go kontrolować. Później służył reżimowi jako dyplomata, m.in. w Austrii i Turcji.

Dlaczego go uniewinniono?
Choć działania polityczne von Papena z lat 1932–1933 były moralnie i politycznie katastrofalne w skutkach, Trybunał musiał oceniać je pod kątem ściśle prawnym. Sędziowie uznali, że intrygi polityczne mające na celu powołanie Hitlera na urząd kanclerza nie spełniały definicji „spisku w celu wywołania wojny napastniczej”.

Jako dyplomata w Austrii (przed Anszlusem) i Turcji (podczas wojny) von Papen realizował politykę zagraniczną, ale oskarżyciele nie zdołali udowodnić mu bezpośredniego udziału w planowaniu agresji militarnej ani w zbrodniach wojennych czy zbrodniach przeciwko ludzkości.

Hans Fritzsche – „zastępca” Goebbelsa, który nie nawoływał do mordów

Hans Fritzsche był szefem Departamentu ds. Radia w Ministerstwie Propagandy Josepha Goebbelsa oraz niezwykle popularnym komentatorem radiowym. Na ławę oskarżonych trafił w zasadzie jako „zastępca” Goebbelsa, który popełnił samobójstwo i nie mógł zostać osądzony. Na jego obecność w procesie bardzo mocno naciskali Sowieci, którzy chcieli pokazać rozliczenie machiny propagandowej III Rzeszy.

Dlaczego go uniewinniono?
Prokuratura próbowała dowieść, że audycje radiowe Fritzschego podżegały Niemców do popełniania zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości. Trybunał porównał jednak jego sprawę ze sprawą Juliusa Streichera (wydawcy skrajnie antysemickiego pisma „Der Stürmer”, który został skazany na śmierć). Streicher bezpośrednio i bez ogródek wzywał do eksterminacji Żydów, doskonale wiedząc o trwających masowych mordach.

W przypadku Fritzschego sędziowie uznali, że jego audycje – choć pełne kłamstw, propagandy i antysemickiej retoryki – miały na celu głównie mobilizację niemieckiego społeczeństwa do wysiłku wojennego, a nie bezpośrednie podżeganie do okrucieństw czy masowych mordów. Fritzsche bronił się również tym, że sam był dezinformowany przez dowództwo wojskowe i wierzył w oficjalne komunikaty, które przekazywał na antenie.

Kontrowersje i sprzeciw Związku Radzieckiego

Decyzja o uniewinnieniu tej trójki wywołała ogromne kontrowersje. Sowiecki sędzia, generał Iona Nikitczenko, złożył oficjalne zdanie odrębne (dissenting opinion) wobec wyroku. Dla radzieckiego wymiaru sprawiedliwości sam fakt bycia wysokim urzędnikiem państwowym III Rzeszy był wystarczającym powodem do skazania.

Jednak sędziowie z USA, Wielkiej Brytanii i Francji upierali się przy rygorystycznym przestrzeganiu procedury karnej i zasady domniemania niewinności. Uznali, że skazanie kogoś bez bezspornych dowodów winy zniszczyłoby wiarygodność całego trybunału.

Co stało się z nimi po procesie?

Uniewinnienie przed Międzynarodowym Trybunałem Wojskowym wcale nie oznaczało, że Schacht, von Papen i Fritzsche wyszli na wolność jako wolni ludzie. Zaraz po opuszczeniu sali rozpraw zostali zatrzymani przez niemiecką policję i postawieni przed niemieckimi sądami denazyfikacyjnymi (Spruchkammern). Tam zostali potraktowani znacznie surowiej:

  • Franz von Papen został skazany przez niemiecki sąd na 8 lat ciężkich robót (został jednak zwolniony po apelacji w 1949 roku).
  • Hjalmar Schacht usłyszał wyrok 8 lat obozu pracy, ale po serii odwołań został ostatecznie oczyszczony z zarzutów w 1948 roku.
  • Hans Fritzsche został skazany na 9 lat więzienia, ale ze względu na zły stan zdrowia zwolniono go przedterminowo w 1950 roku (zmarł trzy lata później na raka).

Te trzy wyroki uniewinniające w głównym procesie norymberskim, choć trudne do zaakceptowania dla ówczesnej opinii publicznej, miały ogromne znaczenie dla historii prawa międzynarodowego. Pokazały, że Norymberga nie była jedynie „sądem zwycięzców” i ślepą zemstą, lecz procesem opartym na rygorystycznych standardach dowodowych.

Podziel się z innymi: