Gość (83.4.*.*)
Janusz Korwin-Mikke, jeden z najbardziej rozpoznawalnych i kontrowersyjnych polityków polskiej sceny publicznej, od lat budzi skrajne emocje. Jego wypowiedzi, często radykalne i celowo prowokacyjne, regularnie wywołują szeroką krytykę, oburzenie społeczne oraz reakcje ze strony instytucji politycznych, zarówno w Polsce, jak i za granicą. Krytyka dotyczy przede wszystkim sfery społecznej, historycznej i obyczajowej.
Jednym z najbardziej stałych i powracających tematów, który wywołuje falę krytyki, są poglądy Janusza Korwin-Mikkego na temat kobiet i ich roli w społeczeństwie.
Polityk wielokrotnie publicznie opowiadał się za odebraniem kobietom czynnego prawa wyborczego . Argumentował, że przeciętna kobieta nie interesuje się polityką, a głosować powinni tylko ci, którzy się na niej znają . Te wypowiedzi są regularnie potępiane przez środowiska feministyczne, partie polityczne i obrońców praw człowieka jako jawnie dyskryminujące i sprzeczne z podstawowymi zasadami demokracji.
Szczególnie głośny sprzeciw wywołała wypowiedź Korwin-Mikkego z 2017 roku, wygłoszona podczas debaty na temat różnic w wynagrodzeniach między kobietami a mężczyznami w Parlamencie Europejskim. Stwierdził wówczas, że kobiety muszą zarabiać mniej, "bo są słabsze, mniejsze i mniej inteligentne" .
Konsekwencje tej wypowiedzi były natychmiastowe i dotkliwe. Szef Parlamentu Europejskiego Antonio Tajani nałożył na polskiego europosła surowe sankcje :
Krytykę wzbudzały również inne komentarze, w których polityk deprecjonował kobiety, używając określeń takich jak "flądra", "szantrapa" czy "malowana lala" . Stwierdził także, że kobiety to "ogniwo pośrednie między mężczyzną a dzieckiem" , a młode kobiety "nie umieją nawet szyć, gotować i prasować" .
Równie silne oburzenie wywołały wypowiedzi dotyczące osób z niepełnosprawnościami, zwłaszcza intelektualnymi.
Janusz Korwin-Mikke w 2012 roku, a następnie w kolejnych latach, porównywał paraolimpiadę do "zawodów w szachy dla debili" . Stwierdził, że obecna cywilizacja stawia na "biednych, głupich, niezaradnych – i również inwalidów", podczas gdy cywilizacja europejska stawiała na "najmądrzejszych, najsilniejszych, najinteligentniejszych" .
Polityk używał także publicznie określeń takich jak "kretyni" i "debile" w odniesieniu do osób z niepełnosprawnością intelektualną, argumentując, że są to "normalne terminy techniczne" . W 2016 roku nazwał chore umysłowo dzieci "bredzącymi debilami", a posyłanie ich do szkół określił mianem "katorgi", co miało rzekomo obniżać poziom edukacji .
Te słowa spotkały się z ostrą krytyką ze strony organizacji pozarządowych, takich jak Stowarzyszenie Przyjaciół Integracji, którego prezes, Piotr Pawłowski, publicznie wzywał Korwin-Mikkego do debaty, zarzucając mu brak wiedzy o niepełnosprawności . Polityk nie zmienił jednak zdania, a podczas jednej z dyskusji stwierdził nawet, że nie powinno się integrować ze społeczeństwem osób z niepełnosprawnością, ponieważ może być ona "zaraźliwa" .
Inną kategorią wypowiedzi, która regularnie wywołuje międzynarodowe oburzenie, są komentarze dotyczące Adolfa Hitlera i Holokaustu.
Janusz Korwin-Mikke wielokrotnie powtarzał tezę, że "nie ma dowodu na to, że Adolf Hitler wiedział o Holokauście" . W 2014 roku stwierdził, że "mordowanie milionów ludzi nie było celem Hitlera" i gdyby dyktator stanął dziś przed sądem, "musiałby zostać uniewinniony" .
Te słowa spotkały się z natychmiastową i ostrą krytyką ze strony historyków, polityków i opinii publicznej, którzy zarzucali mu relatywizowanie zbrodni nazistowskich . W 2021 roku Komisja Etyki Poselskiej ukarała Korwin-Mikkego zwróceniem uwagi za tę wypowiedź, uznając, że dotyczyła ona "uniewinnienia Hitlera za Holokaust" .
Polityk wywołał kontrowersje również w Parlamencie Europejskim, kiedy w 2015 roku porównał metody działania Unii Europejskiej do działań Adolfa Hitlera, sugerując, że UE idzie śladami swojego "duchowego mistrza" .
Wiele kontrowersji wzbudziły również komentarze Korwin-Mikkego dotyczące mniejszości seksualnych i pedofilii.
W 2021 roku Komisja Etyki Poselskiej ukarała go za wypowiedź, w której łączył prawa osób LGBT+ z zoofilią. Stwierdził, że "jednym z tych niesłusznie ważnych punktów dla ludzi, którzy rządzą Unią Europejską, są prawa LGBTQ...Z, bo o zoofilach nie możemy zapominać" .
Polityk wygłaszał również skandaliczne wypowiedzi na temat pedofilii. W 2023 roku, w kontekście wieku dojrzałości seksualnej, stwierdził, że są dziewczyny, które "mają 12-13 lat i są dojrzałe" i że to "natura decyduje", a nie państwo, kiedy jest wiek dojrzałości seksualnej . W innej wypowiedzi zasugerował, że lepiej, by "20 czy 50 dzieci więcej padło ofiarą pedofilów", niż by reszta społeczeństwa żyła w strachu . Te słowa spotkały się z powszechnym oburzeniem i oskarżeniami o promowanie pedofilii .
Po inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku, Janusz Korwin-Mikke spotkał się z krytyką za rozpowszechnianie prorosyjskiej narracji. Kwestionował rosyjskie zbrodnie na Ukraińcach, w tym prawdziwość masakry w Buczy . Jego wypowiedzi były wykorzystywane przez prokremlowskie media, które powoływały się na "polskiego posła", aby uwiarygodnić swoją dezinformację . Działania te zostały publicznie potępione przez rzecznika ministra koordynatora służb specjalnych jako "wsparcie operacji dezinformacyjnej Rosji" .
Katalog krytykowanych wypowiedzi Janusza Korwin-Mikkego jest znacznie szerszy i obejmuje również inne kwestie historyczne i polityczne, takie jak:
Wszystkie te przykłady pokazują, że Janusz Korwin-Mikke świadomie przyjmuje strategię polityczną opartą na radykalnych, często szokujących wypowiedziach, które regularnie wywołują krytykę i oburzenie, ale jednocześnie utrzymują go w centrum uwagi mediów i debaty publicznej.