Gość (37.30.*.*)
Manipulacja językiem to subtelna sztuka, którą spotykamy na każdym kroku – w marketingu, polityce, a nawet w codziennych rozmowach z bliskimi. Pytania sugerujące (ang. leading questions) są konstruowane w taki sposób, aby nakierować rozmówcę na konkretną, pożądaną przez pytającego odpowiedź. Często nie zdajemy sobie sprawy, że samo sformułowanie zdania narzuca nam pewien tok myślenia. Poznanie mechanizmów stojących za tymi schematami to pierwszy krok do tego, by przestać być marionetką w rękach sprawnego rozmówcy.
Pytania z ukrytą sugestią mogą przybierać różne formy, od bardzo bezpośrednich po niezwykle subtelne. Oto najpopularniejsze z nich, które warto znać, by móc je w porę zidentyfikować.
To jedna z najskuteczniejszych technik. Pytający konstruuje zdanie tak, jakby pewien fakt był już przesądzony, a Ty musisz się jedynie odnieść do jego szczegółów. Klasycznym przykładem jest pytanie: „Dlaczego uważasz, że ten projekt jest skazany na porażkę?”.
Zauważ, co się tutaj dzieje: pytający nie pyta, czy uważasz, że projekt upadnie. On zakłada, że tak właśnie myślisz, i zmusza Cię do tłumaczenia się z tego (często nieistniejącego) poglądu. Jeśli odpowiesz na „dlaczego”, automatycznie potwierdzasz pierwszą część założenia.
To krótkie dopowiedzenia na końcu zdania, takie jak: „..., prawda?”, „..., nie sądzisz?”, „..., czyż nie?”. Ich celem jest wywarcie presji społecznej i zmuszenie Cię do przytaknięcia. Przykład: „To była świetna prezentacja, prawda?”. Trudniej jest zaprzeczyć i wejść w konfrontację, gdy ktoś w tak bezpośredni sposób oczekuje potwierdzenia swojej opinii.
Ten schemat jest uwielbiany przez sprzedawców i negocjatorów. Polega na przedstawieniu dwóch opcji, z których obie prowadzą do celu pożądanego przez pytającego. „Wolisz podpisać umowę dzisiaj czy jutro rano?”. Pytanie całkowicie pomija trzecią opcję: „W ogóle nie chcę podpisywać tej umowy”. Daje złudne poczucie kontroli, podczas gdy wybór został już ograniczony do ram narzuconych przez drugą stronę.
Używanie przymiotników o silnym zabarwieniu emocjonalnym ma na celu wywołanie konkretnej reakcji. Porównajmy dwa pytania:
Drugie pytanie zawiera już gotową ocenę. Jeśli się z nią nie zgodzisz, możesz poczuć się tak, jakbyś popierał coś „złego”. To forma szantażu emocjonalnego ukrytego w gramatyce.
Świadomość istnienia tych mechanizmów to połowa sukcesu. Druga połowa to umiejętność asertywnej reakcji. Oto kilka sprawdzonych strategii, które pomogą Ci zachować autonomię myślenia.
Kiedy usłyszysz pytanie z ukrytym założeniem, nie odpowiadaj na nie bezpośrednio. Zamiast tego, „rozbrój” pytanie, wyciągając założenie na światło dzienne.
Zanim odpowiesz na pytanie, które wydaje Ci się sugerujące, spróbuj w myślach sformułować je na nowo w sposób neutralny. Jeśli ktoś pyta: „Nie uważasz, że to głupi pomysł?”, pomyśl: „Pytasz mnie o moją opinię na temat tego pomysłu”. Taka mentalna gimnastyka pozwala odciąć się od sugestii rozmówcy i dotrzeć do własnych, autentycznych przekonań.
Pytania sugerujące często mają nas pośpieszyć. Pytający chce, abyś odpowiedział instynktownie. Zrób pauzę. Weź oddech. Możesz też odpowiedzieć pytaniem na pytanie: „Co masz na myśli, mówiąc, że te zmiany są drastyczne?”. Zmusisz w ten sposób rozmówcę do uargumentowania swojej tezy, zamiast samemu przyjmować ją za pewnik.
W przypadku fałszywej alternatywy („Dzisiaj czy jutro?”), zawsze szukaj trzeciego wyjścia. Twoja odpowiedź może brzmieć: „Żaden z tych terminów mi nie odpowiada. Muszę to najpierw przemyśleć i odezwę się w przyszłym tygodniu”. Odzyskujesz w ten sposób sprawczość w rozmowie.
Warto wiedzieć, że w wielu systemach prawnych (również w Polsce) zadawanie pytań sugerujących świadkom przez stronę, która ich powołała, jest ograniczone lub zabronione podczas przesłuchania głównego. Dlaczego? Ponieważ psychologia poznawcza udowodniła, że sugestywne pytania mogą nie tylko wpłynąć na treść zeznań, ale nawet... stworzyć fałszywe wspomnienia!
Badania Elizabeth Loftus, słynnej psycholog zajmującej się pamięcią, wykazały, że wystarczy zmienić jedno słowo w pytaniu (np. zapytać „Jak szybko jechały auta, gdy się zderzyły?” zamiast „gdy się stuknęły?”), aby badani „zapamiętali” wyższą prędkość pojazdów, a nawet wybite szyby, których w rzeczywistości nie było. To pokazuje, jak potężnym narzędziem jest odpowiednio skonstruowane pytanie.
Aby skutecznie unikać pułapek językowych, warto zapamiętać prosty algorytm postępowania:
Praktyka czyni mistrza. Następnym razem, gdy poczujesz, że ktoś próbuje „włożyć Ci słowa w usta”, potraktuj to jako okazję do przetestowania swoich nowych umiejętności komunikacyjnych. Autentyczność w rozmowie zaczyna się tam, gdzie kończy się uleganie cudzym sugestiom.