Gość (37.30.*.*)
Zacznijmy od ustalenia, w której piosence Agnieszka Osiecka użyła tego intrygującego sformułowania. Chodzi o utwór pod tytułem „Czarne perfumy”, do którego muzykę skomponował Przemysław Gintrowski. To jeden z mniej znanych, ale niezwykle mrocznych i symbolicznych tekstów w dorobku poetki.
Aby zrozumieć, co Osiecka miała na myśli, musimy spojrzeć na cały kontekst piosenki, która jest w zasadzie dramatycznym dialogiem lub grą z Diabłem (Czartem).
Tekst piosenki przedstawia narratorkę, która wchodzi w cyniczną i ryzykowną transakcję z „Czartem”. Oferuje mu swoje dobra, w zamian żądając czegoś niematerialnego i znacznie bardziej niebezpiecznego:
„No to czego chcesz? Moje kiecki chcesz – to bierz.
Niebogaty z ciebie czart, bierz co chcesz:
czarne perfumy, tuzin kart.”
W innym fragmencie, w kontekście rezygnacji ze świata i trudnej, szarej rzeczywistości, pojawia się to ponownie:
„Miska wody, mury gór, szary świt,
czarne perfumy, błagań chór.”
W poezji Osieckiej, która często operowała symbolami i przenośniami, „czarne perfumy” to najprawdopodobniej metafora pokusy, grzechu, mrocznej strony życia lub ceny, jaką płaci się za ryzykowne doświadczenia.
Zapach Grzechu i Pokusy:
Cena Paktu z Diabłem:
Mroczna Rzeczywistość:
Warto wspomnieć, że interpretacje tego tekstu często podkreślają jego uniwersalny, egzystencjalny wymiar. Na przykład, podczas warsztatów wokalnych, artystka Katarzyna Groniec, znana z interpretacji piosenek Osieckiej, odrzuciła proste interpretacje utworu jako piosenki o relacji damsko-męskiej. Zamiast tego, uznała, że „Czarne perfumy” są przede wszystkim o grze z diabłem.
Podsumowując: Agnieszka Osiecka, używając sformułowania „czarne perfumy”, miała na myśli symboliczny atrybut pokusy, zmysłowości i grzechu, który jest jednocześnie stawką i nagrodą w egzystencjalnej grze o duszę z siłami ciemności. To zapach, który przypomina o tym, co zakazane, ale jednocześnie pociągające.