Gość (37.30.*.*)
To zrozumienie, dlaczego sędziowie i prokuratorzy muszą być jak żona Cezara, wymaga cofnięcia się do starożytnego Rzymu i poznania historii, która dała początek jednemu z najważniejszych frazeologizmów dotyczących etyki władzy.
Słynne zdanie, które streszcza całą tę ideę, brzmi: „Żona Cezara musi być poza wszelkim podejrzeniem” (lub "wolna nawet od cienia podejrzeń"). Wypowiedział je Gajusz Juliusz Cezar w 62 roku p.n.e., kiedy rozwodził się ze swoją drugą żoną, Pompeją.
Powodem rozwodu był skandal obyczajowy. W domu Cezara odbywały się obchody święta ku czci Bona Dea (Dobrej Bogini), w których tradycyjnie mogły uczestniczyć wyłącznie kobiety. Młody patrycjusz, Publiusz Klodiusz Pulcher, zakradł się do pałacu przebrany za kobietę, rzekomo po to, by uwieść Pompeję (mówiło się, że za jej przyzwoleniem). Został schwytany i oskarżony o świętokradztwo.
Choć Klodiusz został ostatecznie uniewinniony (Cezar obawiał się reakcji jego wpływowych krewnych), Cezar i tak rozwiódł się z Pompeją. Uzasadnił to w sposób, który przeszedł do historii: nawet jeśli jego żona była niewinna, sam fakt, że padł na nią cień podejrzenia, był wystarczający, aby nie mogła być dłużej żoną najważniejszego człowieka w państwie.
Frazeologizm ten stał się symbolem osoby publicznej, która musi mieć nieposzlakowaną opinię i być wolna od wszelkich wątpliwości co do swojej uczciwości. W kontekście wymiaru sprawiedliwości ma to znaczenie absolutnie fundamentalne.
Sędziowie i prokuratorzy (choć w nieco innej roli) to osoby, które decydują o losach obywateli, ich wolności i majątku. Aby ich decyzje były akceptowane i szanowane, muszą być postrzegani jako całkowicie niezawisłe i bezstronne.
Właśnie w tym miejscu wkracza zasada „żony Cezara”:
Wysokie wynagrodzenia i specjalne przywileje sędziów są często uzasadniane właśnie koniecznością chronienia ich niezależności i bezstronności, tak aby nie ulegali pokusom, które mogłyby rzucić cień na ich moralność. Społeczeństwo ma prawo testować ich moralność, a sędziowie muszą zdać każdy taki test bez zarzutów.
Podsumowując, sędzia i prokurator muszą być jak żona Cezara, ponieważ w ich zawodzie pozory są równie ważne jak fakty. Utrata zaufania publicznego, nawet z powodu niepotwierdzonych podejrzeń, jest dla wymiaru sprawiedliwości stratą nie do odrobienia, ponieważ podważa fundament, na którym opiera się państwo prawa: wiarę w sprawiedliwość i bezstronność sądu.