Jakie masz pytanie?

lub

Kim lub czym są bezkałowcy?

Pseudonaukowe teorie Internetowy fenomen Ideologiczne przekonania
avatar

Gość (37.30.*.*)



Odpowiedź:

Termin „bezkałowcy” to jedno z tych pojęć, które w ostatnich latach zrobiło oszałamiającą karierę w polskim internecie, choć jego korzenie nie wywodzą się z nauki czy biologii, lecz z niszowych teorii głoszonych w mediach społecznościowych. Najprościej mówiąc, bezkałowcy to osoby, które twierdzą, że ich organizmy przestały wydalać produkty przemiany materii w formie kału. Choć brzmi to jak scenariusz filmu science-fiction lub medyczny ewenement, zjawisko to ma podłoże ideologiczne i duchowe.

Skąd wzięło się pojęcie bezkałowców?

Słowo to zostało spopularyzowane głównie przez Sanjayę z Jeleniej Góry, lidera grupy znanej jako Jasna Strona Mocy (JSM). Według jego nauk, człowiek w swoim „naturalnym, czystym stanie” nie powinien produkować odchodów. W tej teorii proces defekacji jest postrzegany jako dowód na zanieczyszczenie organizmu „martwym jedzeniem”, toksynami oraz niskimi wibracjami.

Bezkałowcy, w rozumieniu tej grupy, to istoty, które osiągnęły wysoki poziom rozwoju duchowego i biologicznego, co rzekomo pozwala im na całkowite przyswajanie dostarczanego pokarmu (często ograniczonego do soków lub owoców) lub wręcz życie bez jedzenia, znane jako bretarianizm (inedia).

Filozofia stojąca za brakiem wypróżniania

Dla zwolenników tej teorii bycie bezkałowcem to synonim czystości. Twierdzą oni, że współczesna dieta oparta na produktach przetworzonych, mięsie i zbożach „zapycha” jelita, tworząc tzw. kamienie kałowe. Zgodnie z tą narracją, przejście na odpowiednią dietę (często bardzo restrykcyjną) oraz praca nad własną energią mają prowadzić do stanu, w którym organizm staje się tak wydajny, że nie generuje żadnych odpadów.

Warto zauważyć, że termin ten często pojawia się w kontekście innych kontrowersyjnych teorii głoszonych przez środowisko Jasnej Strony Mocy, takich jak płaska ziemia, negowanie istnienia wirusów czy wiara w ingerencję istot pozaziemskich w ludzkie DNA.

Co na to nauka i biologia?

Z punktu widzenia medycyny i fizjologii, koncepcja bycia bezkałowcem jest niemożliwa do zrealizowania u żywego człowieka. Proces formowania stolca nie zależy wyłącznie od tego, co jemy. Nawet jeśli ktoś całkowicie przestałby przyjmować pokarmy stałe, jego organizm nadal produkowałby odpady.

W skład kału wchodzą nie tylko resztki niestrawionego jedzenia (jak błonnik), ale przede wszystkim:

  • zużyte komórki nabłonka jelitowego, które stale się złuszczają,
  • obumarłe bakterie stanowiące florę jelitową (mogą one stanowić nawet połowę masy stolca),
  • produkty rozpadu hemoglobiny (bilirubina), które nadają stolcowi charakterystyczny kolor,
  • śluz i woda.

Brak wypróżniania przez dłuższy czas jest stanem chorobowym (ciężkie zaparcia, niedrożność jelit) i prowadzi do poważnych konsekwencji zdrowotnych, w tym do autointoksykacji, czyli samozatrucia organizmu produktami przemiany materii.

Ciekawostka: Bretarianizm a rzeczywistość

Ruch bezkałowców jest silnie powiązany z bretarianizmem, czyli przekonaniem, że człowiek może żyć samym światłem lub energią (praną). Historia zna wiele przypadków osób deklarujących taki styl życia, jednak żadna z nich nie przeszła pomyślnie testów w kontrolowanych warunkach laboratoryjnych bez dostępu do ukrytego jedzenia lub wody.

Bezkałowcy jako fenomen internetowy i memy

Choć u podstaw termin ten miał być określeniem „ludzi nowej ery”, w polskiej sieci stał się przede wszystkim obiektem kpin i memów. Specyficzny sposób wypowiedzi liderów Jasnej Strony Mocy, ich ubiór (często stylizowany na słowiański lub fantastyczny) oraz radykalizm głoszonych poglądów sprawiły, że „bezkałowcy” weszli do słownika internetowego slangu.

Dziś określenie to bywa używane ironicznie w stosunku do osób, które bezkrytycznie wierzą w pseudonaukowe teorie lub promują ekstremalne diety „oczyszczające”, które nie mają potwierdzenia w faktach medycznych.

Czy warto wierzyć w takie teorie?

Zawsze warto zachować zdrowy krytycyzm wobec rewelacji, które stoją w sprzeczności z podstawową wiedzą o ludzkim ciele. Choć dbanie o dietę i unikanie wysoko przetworzonej żywności jest jak najbardziej wskazane dla zdrowia jelit, wiara w możliwość całkowitego zatrzymania procesów wydalniczych jest niebezpieczna. Organizm potrzebuje mechanizmów pozbywania się zbędnych substancji, aby prawidłowo funkcjonować.

Podsumowując, bezkałowcy to postacie z pogranicza internetowego folkloru i ezoterycznych teorii spiskowych. Choć ich filozofia obiecuje „świetlistość” i „czystość”, biologia pozostaje nieubłagana – procesy metaboliczne są nieodłącznym elementem życia każdego człowieka.

Podziel się z innymi: