Gość (37.30.*.*)
Worek pokutny to jeden z najbardziej wyrazistych symboli żalu za grzechy, pokory oraz umartwienia, który przez wieki był obecny w kulturze i tradycji religijnej, zwłaszcza chrześcijańskiej i judaistycznej. Choć dziś kojarzy nam się głównie z metaforą „posypywania głowy popiołem” i przyznawania się do błędu, w przeszłości był to jak najbardziej realny przedmiot, który wiązał się z konkretnymi, często bolesnymi praktykami.
Wbrew nazwie, worek pokutny nie był po prostu zwykłym workiem na ziemniaki z wyciętymi otworami na ręce, choć wizualnie mógł go przypominać. Była to szata wykonana z bardzo szorstkiej, twardej i nieprzyjemnej w dotyku tkaniny, najczęściej z ciemnej sierści koziej lub wielbłądziej. W tradycji biblijnej materiał ten nazywano „worem” (hebr. saq).
Kluczową cechą tego stroju była jego niewygoda. Tkanina drapała skórę, powodowała swędzenie, a przy dłuższym noszeniu nawet bolesne podrażnienia i rany. Często worek pokutny przybierał formę prostej tuniki bez rękawów, przewiązanej w pasie sznurem. Kolorystyka była zazwyczaj ciemna – czarna lub brunatna – co miało symbolizować smutek, żałobę i uniżenie przed Bogiem.
Pokuta z użyciem worka miała dwa wymiary: zewnętrzny (publiczny) oraz wewnętrzny (duchowy).
Często te dwa pojęcia są używane zamiennie, ale warto wiedzieć, że włosienica (łac. cilicium) była bardziej „zaawansowaną” formą worka. Mogła to być koszula noszona bezpośrednio pod ubraniem, a w późniejszych wiekach przybrała formę opaski z kolcami zakładanej na udo. Worek pokutny był zazwyczaj szatą wierzchnią, widoczną dla innych.
Czas trwania pokuty w worku nie był sztywno określony i zależał od ciężaru przewinienia oraz okresu historycznego.
Tradycja ta ma korzenie starożytne. Wzmianki o „worze i popiele” pojawiają się wielokrotnie w Starym Testamencie (np. w Księdze Jonasza, gdzie król Niniwy i jego poddani pokutują w ten sposób, czy w historii Hioba).
W chrześcijaństwie praktyka ta rozkwitła w starożytności chrześcijańskiej i wczesnym średniowieczu (od ok. IV do XII wieku) jako element tzw. pokuty publicznej. Z czasem surowe, zewnętrzne formy pokuty zaczęły ustępować miejsca pokucie prywatnej (spowiedzi usznej). Choć w późnym średniowieczu i baroku nadal spotykano biczowników czy ascetów noszących włosienice, publiczne noszenie worka pokutnego powoli zanikało, stając się raczej domeną zakonów o najbardziej surowych regułach (np. kartuzów czy kamedułów).
Teoretycznie tak – w obliczu Boga każdy był grzesznikiem, niezależnie od pochodzenia. W praktyce jednak istniały pewne różnice:
Współcześnie worek pokutny przetrwał niemal wyłącznie w sferze językowej. Mówimy, że ktoś „założył worek pokutny”, mając na myśli, że publicznie przyznał się do błędu i wyraził skruchę. Choć fizyczny przedmiot wyszedł z powszechnego użycia, jego symbolika pozostaje jednym z najsilniejszych obrazów pokory w kulturze zachodniej.