Gość (37.30.*.*)
Andora to jedno z najmniejszych i najbardziej fascynujących państw Europy, położone wysoko w Pirenejach między Francją a Hiszpanią. Choć geograficznie znajduje się w samym sercu kontynentu i utrzymuje niezwykle bliskie relacje ze swoimi sąsiadami, formalnie pozostaje poza strukturami Unii Europejskiej oraz NATO. Przyczyny tego stanu rzeczy są złożone i wynikają zarówno z unikalnej historii, specyficznego ustroju politycznego, jak i pragmatycznego podejścia do gospodarki.
Andora nigdy nie złożyła oficjalnego wniosku o pełne członkostwo w Unii Europejskiej, choć jej relacje z Brukselą są bardzo zażyłe. Głównym powodem pozostawania poza Wspólnotą jest chęć zachowania suwerenności w kluczowych obszarach gospodarczych. Jako mikropaństwo, Andora obawia się, że pełne dostosowanie się do unijnych regulacji – zwłaszcza tych dotyczących podatków i swobodnego przepływu osób – mogłoby zniszczyć jej unikalny model ekonomiczny.
Przez lata Andora była znana jako raj podatkowy. Choć w ostatnich latach kraj ten przeprowadził szereg reform i wprowadził m.in. podatek dochodowy (CIT i PIT), wciąż oferuje znacznie niższe stawki niż kraje UE. Pełne członkostwo oznaczałoby konieczność harmonizacji podatkowej, co mogłoby zniechęcić inwestorów i turystów przyjeżdżających tam na zakupy. Dodatkowo, mała administracja państwowa mogłaby nie udźwignąć biurokratycznego ciężaru, jaki wiąże się z implementacją tysięcy unijnych dyrektyw.
Mimo braku członkostwa, Andora nie jest odizolowana. Od 1990 roku posiada unię celną z UE w zakresie produktów przemysłowych. Co więcej, od 2011 roku oficjalnie używa euro jako swojej waluty (ma nawet prawo do bicia własnych monet), mimo że nie należy do strefy euro w sensie politycznym. Obecnie Andora, wraz z San Marino i Monako, negocjuje tzw. układ o stowarzyszeniu (Association Agreement), który ma zapewnić jej dostęp do wspólnego rynku UE przy zachowaniu pewnej autonomii w specyficznych kwestiach.
Kwestia NATO jest jeszcze prostsza niż w przypadku Unii Europejskiej: Andora po prostu nie posiada własnej armii. Od wieków kraj ten prowadzi politykę neutralności i demilitaryzacji. Jedyną formacją mundurową w państwie jest policja (Cos de Policia d’Andorra), która zajmuje się bezpieczeństwem wewnętrznym i porządkiem publicznym.
Wstąpienie do NATO wiąże się z konkretnymi zobowiązaniami, takimi jak przeznaczanie odpowiedniego procentu PKB na obronność czy uczestnictwo w misjach wojskowych. Dla kraju liczącego około 80 tysięcy mieszkańców, który nie ma tradycji militarnych, byłoby to nie tylko kosztowne, ale i logistycznie niemożliwe.
Brak członkostwa w NATO nie oznacza, że Andora jest bezbronna. Jej bezpieczeństwo opiera się na nieformalnych, ale solidnych fundamentach. Zgodnie z tradycją i umowami, za obronę terytorialną Andory odpowiadają Francja i Hiszpania. Jest to sytuacja wyjątkowo komfortowa – kraj korzysta z ochrony dwóch potężnych członków NATO, nie musząc przy tym ponosić kosztów utrzymania armii ani angażować się w konflikty zbrojne.
Warto wspomnieć o unikalnym ustroju Andory, czyli systemie współksięstwa. Głowami państwa są wspólnie biskup hiszpańskiego miasta La Seu d'Urgell oraz prezydent Francji. Ten polityczny dualizm sprawia, że Andora jest nierozerwalnie związana z systemami bezpieczeństwa swoich wielkich sąsiadów.
Andora udowadnia, że w zglobalizowanym świecie można funkcjonować na własnych zasadach, umiejętnie balansując między niezależnością a integracją. Wybór drogi poza UE i NATO pozwala jej na:
Dla przeciętnego turysty brak Andory w UE jest niemal nieodczuwalny – granice są otwarte, a walutą jest euro. Jednak dla samej Andory ta odrębność to fundament jej tożsamości i dobrobytu, którego mieszkańcy nie chcą pochopnie zmieniać.
Andora jest jednym z nielicznych krajów na świecie, który nigdy nie brał udziału w wojnie i nie posiada nawet ministerstwa obrony. Podczas I wojny światowej Andora formalnie wypowiedziała wojnę Cesarstwu Niemieckiemu, ale ponieważ nie miała armii, nikt nie wysłał jej przedstawicieli na podpisanie traktatu wersalskiego. Oficjalnie stan wojny między Andorą a Niemcami trwał aż do 1958 roku, kiedy to oba państwa w końcu podpisały porozumienie pokojowe.