Gość (37.30.*.*)
W świecie umów cywilnoprawnych, które regulują nasze codzienne życie, często spotykamy się z terminami brzmiącymi podobnie, ale mającymi zupełnie inne konsekwencje prawne i finansowe. Najem i użyczenie to dwa najpopularniejsze sposoby na legalne korzystanie z cudzej rzeczy. Chociaż w obu przypadkach chodzi o oddanie komuś przedmiotu do użytkowania, to różnica między nimi jest fundamentalna i sprowadza się do jednego kluczowego elementu.
Najważniejsza i podstawowa różnica między umową najmu a umową użyczenia to odpłatność.
Umowa najmu to zawsze umowa odpłatna.
Umowa użyczenia to z kolei umowa nieodpłatna.
Wiele osób mylnie zakłada, że skoro użyczenie jest bezpłatne, to biorący do używania nie ponosi żadnych kosztów. To nie do końca prawda.
Choć biorący do używania nie płaci czynszu, to jednak musi ponosić zwykłe koszty utrzymania rzeczy.
Przykład praktyczny:
Jeśli użyczasz komuś mieszkanie (na podstawie umowy użyczenia), ta osoba nie płaci Ci czynszu (opłaty za sam fakt korzystania z lokalu). Jednakże, zgodnie z przepisami, jest zobowiązana do ponoszenia kosztów eksploatacyjnych (zwykłych kosztów utrzymania), takich jak opłaty za prąd, wodę, gaz, ogrzewanie czy wywóz śmieci. Uiszczanie tych opłat nie zmienia charakteru umowy z użyczenia na najem.
Mimo tak istotnej różnicy, obie umowy mają kilka cech wspólnych:
Różnica w odpłatności ma też istotne konsekwencje podatkowe, zwłaszcza w przypadku nieruchomości.
W przypadku najmu właściciel (wynajmujący) osiąga przychód z tytułu najmu (czynsz), który podlega opodatkowaniu podatkiem dochodowym (PIT).
W przypadku użyczenia użyczający (właściciel) nie osiąga dochodu z tytułu udostępnienia rzeczy, ponieważ nie pobiera opłat za korzystanie (czynszu). Z tego powodu, co do zasady, umowa użyczenia nieruchomości nie jest objęta podatkiem dochodowym dla użyczającego. Jest to często wykorzystywane rozwiązanie w relacjach rodzinnych, np. udostępnianie mieszkania dziecku lub innemu bliskiemu.
Podsumowując, jeśli za korzystanie z rzeczy płacisz – jest to najem. Jeśli korzystasz z niej za darmo, ponosząc jedynie koszty jej utrzymania – jest to użyczenie. Pamiętaj, że nazwa umowy nie jest kluczowa, liczą się jej postanowienia – jeśli w umowie nazwanej "użyczenie" pojawi się czynsz, w świetle prawa będzie to traktowane jako umowa najmu.