Gość (5.172.*.*)
Mercosur, czyli Wspólny Rynek Południa (Mercado Común del Sur), to blok handlowy zrzeszający Argentynę, Brazylię, Paragwaj i Urugwaj (oraz Boliwię, która jest w trakcie procesu akcesyjnego). Choć jego głównym celem jest integracja gospodarcza i ułatwienie handlu, to wokół tej organizacji, a zwłaszcza jej kluczowej umowy handlowej z Unią Europejską, narosło mnóstwo kontrowersji.
Główne punkty zapalne dotyczą przede wszystkim rolnictwa, standardów produkcji, ochrony środowiska i wpływu na lokalne gospodarki.
Największe emocje i krytyka skupiają się obecnie wokół negocjowanej od lat umowy handlowej między Unią Europejską a krajami Mercosur. Umowa ta ma znieść cła na znaczną część produktów, otwierając rynki po obu stronach.
To zdecydowanie najgorętszy temat w Europie, zwłaszcza w krajach z silnym sektorem rolno-spożywczym, takich jak Polska i Francja.
Kwestie ekologiczne to kolejny poważny zarzut, szczególnie ze strony lewicowych sceptyków i organizacji proekologicznych.
Sama procedura przyjęcia umowy UE-Mercosur budzi kontrowersje wewnątrz Unii Europejskiej.
Kontrowersje dotykają również samego funkcjonowania bloku Mercosur, choć te kwestie są rzadziej omawiane w kontekście europejskiej debaty.
Mercosur, choć jest unią celną, często zmaga się z wewnętrznymi napięciami i różnicami w podejściu do polityki handlowej. Poszczególne kraje członkowskie mają różne priorytety i interesy gospodarcze, co utrudnia osiągnięcie pełnej integracji i jednolitego stanowiska w negocjacjach zewnętrznych.
W praktyce Mercosur nie funkcjonuje jako pełnoprawny wspólny rynek. Nadal istnieją bariery pozataryfowe i różnice w regulacjach, które utrudniają swobodny przepływ towarów, usług i kapitału między państwami członkowskimi.
Wśród argumentów przeciwników umowy UE-Mercosur pojawia się również geopolityczna teza. Niektórzy politycy, np. w Polsce, argumentują, że zabijając własne rolnictwo i skazując się na import produktów rolno-spożywczych z Ameryki Południowej, Europa może pośrednio uzależnić się od Rosji. Ma to wynikać z faktu, że Rosja jest ważnym eksporterem nawozów do krajów Mercosur, a Brazylia w 2024 roku zakupiła ich znaczną ilość. Tym samym, importując żywność, Europa może wspierać popyt na rosyjskie nawozy.
Podsumowując, kontrowersje wokół Mercosur są wielowymiarowe. Obejmują one zarówno wewnętrzne wyzwania bloku, jak i — co obecnie najważniejsze — głębokie obawy dotyczące wpływu handlu z krajami Ameryki Południowej na europejskie rolnictwo, środowisko oraz standardy produkcji żywności.