Darmowa aktualizacja z systemu Windows 8 (i 8.1) do Windows 10 to jeden z najbardziej kontrowersyjnych epizodów w historii firmy Microsoft. Choć z perspektywy czasu „Dziesiątka” okazała się sukcesem, a jej darmowy debiut był bezprecedensowy, sposób, w jaki gigant z Redmond forsował tę zmianę, wywołał falę krytyki, oburzenia i frustracji wśród milionów użytkowników.
Kontrowersje narosły i osiągnęły swój szczyt w okresie od premiery Windows 10 w lipcu 2015 roku do oficjalnego zakończenia darmowej oferty w lipcu 2016 roku. Był to czas, gdy Microsoft, dążąc do jak najszybszego osiągnięcia miliarda urządzeń z nowym systemem, sięgnął po metody uznane przez wielu za zbyt agresywne, a nawet nieetyczne.
Dlaczego darmowa aktualizacja wywołała oburzenie?
Krytyka darmowej aktualizacji do Windows 10 koncentrowała się na trzech głównych filarach: nachalności i wymuszaniu instalacji, problemach technicznych (spowolnienie, awarie) oraz obawach o prywatność.
1. Agresywna kampania „Uzyskaj system Windows 10” (GWX)
Głównym źródłem frustracji była aplikacja „Uzyskaj system Windows 10” (GWX), która pojawiła się na komputerach z Windows 7 i Windows 8.1 za pośrednictwem automatycznych aktualizacji (m.in. KB3035583).
- Ciągłe przypomnienia: GWX wyświetlał irytujące i powracające powiadomienia w zasobniku systemowym, nieustannie zachęcając do rezerwacji i instalacji nowego systemu. Dla wielu użytkowników, którzy świadomie nie chcieli zmieniać stabilnego systemu (zwłaszcza Windows 7), było to niezwykle uciążliwe.
- Zmiana funkcji przycisku „X”: W maju 2016 roku Microsoft przekroczył granicę, modyfikując działanie okna GWX. Zgodnie z powszechnie przyjętą zasadą, kliknięcie przycisku zamknięcia okna („X”) powinno anulować operację. W nowej wersji GWX, zamknięcie okna było równoznaczne z zaakceptowaniem i zaplanowaniem aktualizacji. Użytkownicy, którzy chcieli po prostu zamknąć irytujący komunikat, nieświadomie wyrażali zgodę na instalację Windows 10.
- Wymuszone instalacje: Najbardziej kontrowersyjne były przypadki, w których aktualizacja do Windows 10 rozpoczynała się automatycznie, bez wyraźnej zgody użytkownika, często po prostu po restarcie komputera. Microsoft sklasyfikował aktualizację jako „zalecaną”, co w ustawieniach wielu użytkowników oznaczało automatyczną instalację.
2. Problemy techniczne: spowalnianie i „psucie” komputerów
Wiele osób krytykowało aktualizację jako niepotrzebną, ponieważ w ich odczuciu system Windows 10 działał gorzej niż poprzednik, zwłaszcza na starszym sprzęcie.
- Spowolnienie i zużycie zasobów: Sam mechanizm GWX, działający w tle i pobierający pliki instalacyjne „Dziesiątki” (nawet jeśli użytkownik nie wyraził zgody), był krytykowany za zużywanie zasobów systemowych i spowalnianie pracy komputera.
- Awarie i problemy ze sterownikami: Po wymuszonej lub niechcianej aktualizacji, wielu użytkowników zgłaszało poważne problemy:
- Brak kompatybilności sterowników: Nowy system często kolidował ze sterownikami starszych podzespołów, co prowadziło do problemów z kartami graficznymi, dźwiękowymi, a nawet całkowitej niestabilności systemu.
- Uszkodzenie systemu: Odnotowano przypadki, w których proces aktualizacji kończył się niepowodzeniem, pozostawiając komputer w stanie nieużywalności (np. czarny ekran lub ciągłe pętle restartów).
- Pozwy i odszkodowania: Skala problemów była tak duża, że doprowadziła do pozwów sądowych. Najbardziej znanym przypadkiem była sprawa Teri Goldstein z Kalifornii, której komputer w biurze podróży stał się bezużyteczny po niechcianej aktualizacji. Microsoft w ramach ugody musiał wypłacić jej 10 000 dolarów odszkodowania. Inne doniesienia mówiły o wypłacaniu odszkodowań w ramach ugód za stracony czas i pieniądze na naprawę sprzętu po niechcianej aktualizacji.
3. Obawy o prywatność
Windows 10 wprowadził nowe mechanizmy zbierania danych telemetrycznych, co wywołało poważne obawy o prywatność użytkowników.
- Usługa DiagTrack: Usługa Diagnostyki i Śledzenia (The Diagnostics Tracking Service, DiagTrack) zbierała informacje o zainstalowanych programach, sprzęcie, a nawet wprowadzanych danych, rzekomo w celu poprawy kompatybilności.
- Domyślne ustawienia: Ustawienia prywatności, które domyślnie były bardzo inwazyjne, wymagały ręcznej zmiany przez użytkownika. Spowodowało to, że wielu ekspertów i użytkowników określało Windows 10 mianem „szpiega” lub systemu zbierającego dane w stopniu niespotykanym dotąd w systemach operacyjnych Microsoftu.
Podsumowanie: Kiedy i dlaczego?
Kontrowersje i krytyka osiągnęły apogeum w latach 2015-2016 z powodu:
- Agresywności GWX: Użytkownicy czuli się zmuszani do aktualizacji, a zmiana funkcji przycisku „X” była postrzegana jako manipulacja i naruszenie podstawowych zasad interfejsu.
- Awarie techniczne: Wiele komputerów, zwłaszcza starszych, nie radziło sobie z nowym systemem, co prowadziło do problemów ze sterownikami, spowolnienia, a w skrajnych przypadkach do całkowitego uszkodzenia systemu i konieczności przywracania poprzedniej wersji.
- Obawy o prywatność: Nowe, domyślnie włączone mechanizmy zbierania danych wywołały nieufność i oskarżenia o szpiegowanie użytkowników.
Choć darmowa aktualizacja była świetną okazją dla wielu, dla Microsoftu stała się PR-ową katastrofą, która pokazała, jak daleko firma jest w stanie posunąć się, by osiągnąć swoje cele instalacyjne. Ostatecznie, presja opinii publicznej i mediów zmusiła Microsoft do złagodzenia metod promocji.