Gość (37.30.*.*)
To, co historycy mówią o rosyjskich tendencjach wobec Polski w XVIII wieku, to obraz stopniowego, ale konsekwentnego podporządkowywania sobie Rzeczypospolitej, przekształcania jej w faktyczny protektorat, a ostatecznie doprowadzenia do jej rozbioru. Nie jest to historia nagłego ataku, lecz długotrwałego procesu, w którym Rosja, pod rządami kolejnych carów i caryc, dążyła do utrzymania Polski w stanie słabości, aby nie stanowiła zagrożenia i mogła być wykorzystywana do własnych celów geopolitycznych.
Historycy zgodnie wskazują, że przełomowy moment nastąpił na początku XVIII wieku, w trakcie i po Wielkiej Wojnie Północnej (1700–1721). Sojusz króla Augusta II Mocnego z carem Piotrem I, choć miał na celu osłabienie Szwecji, ostatecznie otworzył Rosji drzwi do ingerencji w sprawy Rzeczypospolitej.
Kluczowym wydarzeniem, które historycy uznają za symboliczne domknięcie podporządkowania Rzeczypospolitej Rosji, był Sejm Niemy w 1717 roku. Car Piotr I narzucił się wówczas jako mediator w konflikcie między królem a szlachtą (Konfederacja Tarnogrodzka). Warunki ugody zostały wymuszone w ciągu jednego dnia, a najważniejsze z nich dotyczyły drastycznej redukcji armii polskiej do zaledwie 24 tysięcy żołnierzy. Historycy podkreślają, że w tym samym czasie Rosja dysponowała armią dziesięciokrotnie liczniejszą, co w praktyce gwarantowało uległość Rzeczypospolitej i uniemożliwiało jej prowadzenie niezależnej polityki.
Ciekawostka: Ambasadorowie rosyjscy, działając w Rzeczypospolitej, skutecznie dbali o to, aby liczebność wojska polskiego i litewskiego była utrzymywana na poziomie gwarantującym uległość. Słabość armii oznaczała, że Polska przestała być znaczącym graczem na arenie międzynarodowej.
W okresie panowania saskiego (August II i August III) główną tendencją rosyjskiej polityki było utrzymywanie Rzeczypospolitej w stanie permanentnego kryzysu ustrojowego i militarnego.
Historycy wskazują, że Rosja, a zwłaszcza caryca Katarzyna II, przyjęła rolę gwarantki polskiego ustroju, a konkretnie tzw. praw kardynalnych. Były to te elementy ustroju (jak liberum veto czy wolna elekcja), które paraliżowały państwo i uniemożliwiały skuteczne reformy.
Tendencja była jasna: nie dopuścić do wzmocnienia Polski. Wszelkie próby reform, które mogłyby uczynić Rzeczpospolitą suwerennym i silnym państwem, były torpedowane przez rosyjską dyplomację, a w razie potrzeby – przez interwencję wojskową.
Tendencja do dominacji i kontroli ostatecznie przerodziła się w tendencję do terytorialnej aneksji.
Historycy podkreślają, że bezpośrednią przyczyną I rozbioru była tocząca się w Polsce wojna domowa – Konfederacja Barska (1768–1772), która była próbą obalenia narzuconych przez Rosję zmian ustrojowych i detronizacji króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Mocarstwa zaborcze (Rosja, Prusy i Austria) powoływały się na rzekomy rozkład państwa i historyczne podstawy prawne do zajmowanych terenów, ale w istocie był to akt bezwzględnej przemocy.
Najbardziej jaskrawym przykładem rosyjskiej tendencji do niszczenia polskiej państwowości były II i III rozbiór.
Historycy są zgodni, że Rosja, w ostatecznym rozrachunku, otrzymała najwięcej terytorium w wyniku rozbiorów.
Wśród historyków pojawiają się jednak pewne niuanse dotyczące motywacji i dynamiki rozbiorów:
Podsumowując, historycy postrzegają rosyjskie tendencje wobec Polski w XVIII wieku jako dążenie do pełnej kontroli i dominacji, realizowane poprzez utrzymywanie słabości militarnej i anarchii ustrojowej, a ostatecznie – jako politykę zagrabienia terytorialnego, która doprowadziła do upadku państwa.