Jakie masz pytanie?

lub

Czym konkretnie różni się demokracja od demokracji liberalnej i dlaczego strona lewicowo-liberalna tak usilnie broni tego przymiotnika?

Ochrona praw mniejszości Rządy większości ograniczone Konstytucyjne granice władzy
avatar

Gość (37.30.*.*)



Odpowiedź:

Zacznijmy od rozłożenia na czynniki pierwsze obu pojęć. Choć na co dzień używamy słowa „demokracja” jako synonimu wolnego, zachodniego ustroju, w politologii i filozofii politycznej rozróżnienie na demokrację i demokrację liberalną jest absolutnie kluczowe.

Demokracja a demokracja liberalna: kluczowe różnice

Słowo demokracja (z gr. demos – lud, kratos – władza) w swojej najczystszej formie oznacza po prostu rządy ludu, czyli władzę większości. To system, w którym obywatele mają prawo do współdecydowania o kształcie wspólnoty politycznej.

Demokracja liberalna to coś więcej niż tylko rządy większości. To połączenie zasady demokratycznej (władza pochodzi od ludu, realizowana przez wolne i uczciwe wybory) z zasadą liberalną (ochrona wolności jednostki i praw mniejszości).

Różnica sprowadza się do jednego, fundamentalnego pytania: co jest ważniejsze – wola większości czy prawa jednostki?

Cecha Demokracja (w czystej, nieliberalnej formie) Demokracja liberalna (konstytucyjna)
Główna zasada Wola większości (rządy ludu) Rządy większości ograniczone prawami jednostki i mniejszości
Najważniejsze prawo Prawo do współdecydowania o wspólnocie politycznej Prawo chroniące sferę prywatną jednostki (w tym własność)
Ochrona mniejszości Może być pominięta lub ograniczona, jeśli większość tak zdecyduje Decyzje nie mogą naruszać praw i wolności mniejszości
Ramy prawne Może być zmieniana przez większość (np. proste prawo) Oparta na konstytucji i państwie prawa, które chronią wolności (synteza wolności i władzy większości)

Czym jest przymiotnik „liberalna”?

Przymiotnik „liberalna” nie odnosi się tu do konkretnej partii politycznej, ale do idei liberalizmu konstytucyjnego. Wprowadza on do systemu demokratycznego mechanizmy, które mają zapobiec tzw. tyranii większości.

W demokracji liberalnej, nawet jeśli 99% obywateli zagłosuje za odebraniem praw 1% mniejszości (np. praw do wolności słowa, zgromadzeń czy własności), to decyzja taka jest nielegalna i niekonstytucyjna. To właśnie ten liberalny element (konstytucja, niezawisłe sądy, trójpodział władzy, katalog praw i wolności) chroni jednostkę przed arbitralną władzą, nawet jeśli jest to władza wybrana w pełni demokratycznie.

Ciekawostka: W historii pojęcie demokracji suwerennej lub narodowej (często używanej przez polityków krytykujących liberalizm) było wykorzystywane do budowy dyktatur legitymizowanych jako demokratyczna wola większości, co jest bezpośrednim zaprzeczeniem zasad liberalnych.

Dlaczego strona lewicowo-liberalna tak usilnie broni tego przymiotnika?

Obrona przymiotnika „liberalna” przez partie i środowiska lewicowo-liberalne (ale też centrowe i część prawicy) wynika z kilku kluczowych powodów, które są bezpośrednio związane z ochroną przed demokracją nieliberalną (lub ideologiczną), która jest postrzegana jako droga do autorytaryzmu.

1. Ochrona praw mniejszości

Dla strony lewicowo-liberalnej, która często stawia sobie za cel ochronę grup słabszych, marginalizowanych i mniejszościowych (etnicznych, seksualnych, religijnych), element liberalny jest gwarantem ich bezpieczeństwa. W czystej, nieliberalnej demokracji, większość mogłaby łatwo przegłosować prawa dyskryminujące mniejszość.

Demokracja liberalna zapewnia, że:

  • Prawa człowieka i obywatela są powszechne i niezbywalne.
  • Władza większości ma swoje granice, ustanowione w konstytucji.

2. Obrona państwa prawa i trójpodziału władzy

Przymiotnik „liberalna” jest ściśle związany z ideą państwa prawnego (rządów prawa), gdzie nikt nie stoi ponad prawem, a władza jest podzielona na ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą. Lewicowo-liberalne środowiska widzą w tym mechanizm obronny przed koncentracją władzy w rękach jednej partii, nawet jeśli zdobyła ona demokratyczny mandat.

Obrona tego przymiotnika to obrona niezawisłości sądów, niezależności mediów i instytucji kontrolnych, które są pierwszym celem ataków w systemach nieliberalnych.

3. Reakcja na populizm i erozję demokracji

W ostatnich latach, w obliczu wzrostu populizmu na świecie, pojęcie „liberalizm” nabrało pejoratywnego zabarwienia w języku polityki, a rządy często dążą do demontażu elementów liberalnych (np. osłabienia sądów) pod hasłem „naprawy” demokracji.

Dla obrońców demokracji liberalnej, usilne bronienie tego przymiotnika jest bezpośrednią odpowiedzią na trend demokracji nieliberalnej (np. w Turcji, Rosji), która zachowuje fasadę wyborów, ale jednocześnie ogranicza wolności obywatelskie, wolność słowa i pluralizm polityczny.

W skrócie: strona lewicowo-liberalna broni przymiotnika „liberalna”, ponieważ to on stanowi bezpiecznik chroniący przed przeistoczeniem się rządów większości w autorytarny system legitymizowany przez urny wyborcze. To obrona zasady, że wolność jednostki nie może być przedmiotem głosowania.

Podziel się z innymi: