Gość (37.30.*.*)
Historia alternatywna to fascynująca dziedzina, która pozwala nam zastanowić się nad tym, jak jeden zwrot akcji mógłby zmienić losy całego świata. Pytanie o upadek Moskwy i pokonanie Związku Radzieckiego przez III Rzeszę jest jednym z najczęściej zadawanych przez pasjonatów dziejów. Choć nie możemy z całą pewnością stwierdzić, co by się wydarzyło, historycy na podstawie odnalezionych dokumentów, takich jak Generalplan Ost, oraz ówczesnej sytuacji geopolitycznej, nakreślili dość mroczny obraz takiej rzeczywistości.
Wielu historyków spiera się, czy samo zajęcie Moskwy w 1941 roku oznaczałoby automatyczną kapitulację ZSRR. Moskwa była nie tylko stolicą, ale przede wszystkim kluczowym węzłem komunikacyjnym i kolejowym. Jej upadek sparaliżowałby transport wojsk i zaopatrzenia między północną a południową częścią europejskiej Rosji.
Prawdopodobnym scenariuszem byłaby ucieczka rządu Stalina za Ural, do Kujbyszewa (dzisiejsza Samara), i kontynuowanie walki z głębi kraju. Jednak utrata głównego centrum administracyjnego mogłaby doprowadzić do załamania morale Armii Czerwonej i wybuchu wewnętrznych buntów przeciwko reżimowi komunistycznemu. W takim układzie ZSRR mogłoby rozpaść się na szereg mniejszych, walczących ze sobą organizmów państwowych, co ułatwiłoby Niemcom pacyfikację terenu.
Gdyby Niemcy zdołali trwale pokonać ZSRR, przystąpiliby do realizacji swojego najbardziej zbrodniczego projektu – Generalplan Ost (Główny Plan Wschodni). Nie był to tylko plan wojskowy, ale gigantyczny projekt inżynierii społecznej i rasowej. Zakładał on, że tereny Europy Wschodniej, w tym Polski, Ukrainy, Białorusi i europejskiej części Rosji, staną się „przestrzenią życiową” (Lebensraum) dla rasy germańskiej.
Co to oznaczało w praktyce?
Wizja ta zakładała przekształcenie Wschodu w gigantyczny spichlerz i zaplecze surowcowe dla Wielkiej Rzeszy Niemieckiej, która dominowałaby nad całym kontynentem.
Niemieccy planiści nie zamierzali zajmować całej Rosji aż do Pacyfiku. Ich celem było ustanowienie granicy na tzw. linii A-A (Archangielsk–Astrachań). Wszystko, co znajdowałoby się na wschód od tej linii, miało być terenem ciągłych walk, swoistym „dzikim zachodem”, gdzie młodzi oficerowie Wehrmachtu i SS mogliby zdobywać doświadczenie bojowe w walkach z niedobitkami sił radzieckich.
Na podbitych terenach powstałyby Komisariaty Rzeszy (Reichskommissariate), czyli jednostki administracyjne zarządzane twardą ręką przez niemieckich namiestników. Polska, jako Kraj Warty i Generalne Gubernatorstwo, zostałaby całkowicie wchłonięta i zniemczona, a jej kultura i dziedzictwo doszczętnie zniszczone.
Zwycięstwo Niemiec na Wschodzie postawiłoby Wielką Brytanię i USA w niezwykle trudnej sytuacji. Bez frontu wschodniego, który wiązał miliony niemieckich żołnierzy, III Rzesza mogłaby skoncentrować wszystkie swoje siły na „Twierdzy Europa”.
Większość historyków i ekonomistów uważa, że nazistowskie imperium oparte na terrorze i niewolnictwie byłoby na dłuższą metę niewydolne. Gospodarka III Rzeszy była nastawiona na ciągły podbój i grabież (tzw. gospodarka rabunkowa). Po ustaniu wielkich kampanii wojennych system mógłby zacząć zjadać własny ogon.
Dodatkowo, ogromne terytoria na Wschodzie wymagałyby stałej obecności milionów żołnierzy do tłumienia nieuchronnej partyzantki. Wewnętrzne walki o władzę po śmierci Hitlera prawdopodobnie doprowadziłyby do destabilizacji państwa. Niemniej jednak, zanim takie imperium by upadło, skala ludzkiego cierpienia i zniszczeń kulturowych byłaby niewyobrażalna.
Ciekawostka:
Czy wiesz, że Adolf Hitler planował całkowite zburzenie Moskwy i utworzenie w jej miejscu gigantycznego sztucznego jeziora? Stolica Rosji miała zniknąć z powierzchni ziemi, aby na zawsze wymazać centrum słowiańskiej państwowości z mapy świata. Podobny los planowano dla Warszawy i Leningradu.